Tutaj pojawią się wyszukiwane przez Ciebie frazy.
Przepraszamy!
Mamy mały problem z wyszukiwaniem, spróbuj ponownie za chwilę.
Nie martw się! Nadal możesz przeglądać wszystkie nasze oferty.
Niekiedy tok rozumowania ortodoksyjnych fanów marki wydaje mi się kompletnie pozbawiony sensu i logiki. Ba! Niekiedy to idealny przykład totalnego egoizmu. Przykład? Gdy na rynek wchodziło Porsche Cayenne, ortodoksi wychodzili z siebie twierdząc, że to nie jest prawdziwe Porsche. Dziś to jeden z najlepiej sprzedających się modeli. Czy podobnie jest z nowymi modelami BMW? Byłem na polskiej prezentacji BMW iX i odnoszę wrażenie, że historia się powtarza.
Nie będę czarował – nie przepadam za francuską kuchnią. Jest odrobinę mdła, trudno w niej o wyraziste smaki, ale czasami potrafi zaskoczyć i już po jednym kęsie można się rozpłynąć. Nie zdarza się to zbyt często, ale gdy się zdarza, jestem zachwycony. Podobnie jest z francuską motoryzacją, a przykładem takiego wykwintnego auta jest DS 9.
Bardzo często słyszę, głównie od laików motoryzacji, że DS to taki droższy Citroen. Prawdy w tym jest niewiele. Owszem, DS bazuje na Citroenie i dzieli z nim sporo podzespołów, ale porównywanie podobnych modeli tych dwóch marek, to jak porównywanie Władysławowa do Nicei. Jest plaża, morze, promenada itp. Ale to jednak nie to samo, prawda?
Wiele jest samochodów, które wzbudzają emocje. Sęk w tym, że w wielu przypadkach są to emocje negatywne. Obrzydzenie, przerażenie, wstyd, wyobcowanie… Przykładowo jeżdżąc bardzo drogim modelem niemieckiej marki, wręcz słyszę myśli niektórych kierowców: „Skąd ten dzban miał kasę na tę furę?! Pewnie tatuś kupił. Albo ukradł!” Alpine A110S dał mi kilka dni wspaniałych doznań, wytchnienia oraz niezliczoną ilość pozytywnych emocji. To niesamowite auto!
Kiedyś marzyłem o Subaru i z nieskrywanymi emocjami spoglądałem na Imprezę WRX. Na ścianie miałem plakat z modelem 22B STi i obiecałem sobie, że kiedyś takie będę miał. Gdybym teraz miał możliwość wyboru nowego Subaru z salonu, dawnych emocji by po prostu nie było. Moda i niezrozumiałe normy sprawiły, że w ofercie japońskiej marki tych emocji po prostu brakuje. Jest za to coś innego, co od zawsze było cechą tego producenta. Co takiego? Sprawdziłem to na przykładzie modelu XV z silnikiem 2.0 i-S e-Boxer.
Czasami mam ochotę, aby czas się zatrzymał. Wiem, że to brzmi patetycznie i banalnie, ale gdy widzę, w jakim kierunku zmierzają niektóre nurty motoryzacji, nie mam ochoty patrzeć w przyszłość. Takie auta, jak BMW 545e xDrive mnie w tym utwierdzają. Tak jak jest teraz, jest dobrze. Jest nowocześnie, z ekologicznym pierwiastkiem, ale nadal klasycznie i odrobinę staroświecko. Strasznie mi się podoba taka teraźniejszość wg. BMW Serii 5.
Bardzo tęsknię za małymi, francuskimi hothatchami z segmentu B. Obecnie na rynku nie ma żadnego. Czy czasy Peugeota 206 RC, Renault Clio R.S. i innych tego typu łobuzów minęły bezpowrotnie?
Nosząc się z zamiarem kupna nowego samochodu mamy naprawdę spory wybór. Na test trafiła nacechowana elementami sportowymi odmiana modelu i30 N-line Wagon.
W wielkim skrócie, takie auta elektryczne jak BMW iX3 dają nam namiastkę normalności i nie udają na siłę czegoś rewolucyjnego. iX3 jest najlepszym przykładem, bowiem wygląda niemal jak X3, a wszelkie zmiany są subtelne i podyktowane praktycznym zastosowaniem. Racjonalnie.
Niektórzy uważają, że Volvo są nudne. Jest w tym ziarenko prawdy i… bardzo dobrze! O co mi chodzi? Jeżdżę różnymi autami – od mocno sportowych, przez limuzyny, po normalne auta rodzinne. Zawsze, gdy mam okazję testować Volvo czuję się tak, jakbym czekał na krótki urlop.
W oczekiwaniu na test Peugeota 508 SW ze 130-konnym silnikiem wysokoprężnym, przez głowę przechodziły mi różne myśli. Przede wszystkim obawiałem się, że ta jednostka po prostu nie podoła i sprawi, że auto będzie ociężałe i irytujące. Czy to się sprawdziło? Po tygodniowym teście byłem mocno zaskoczony.
Audi Q5 Sportback 2.0 40 TDI: Premium, modnie i wygodnie Audi od lat balansuje na granicy aut popularnych i tych, o których marzy wielu miłośników motoryzacji. To zasługa niezwykle szerokiej oferty. W obrębie jednego modelu możemy znaleźć przyziemną wersję dla tych, którzy potrzebują po prostu dobrze wykonanego i wyposażonego auta na co dzień, jak i rewelacyjnie doposażony, piekielnie mocny i szybki wariant. Wszystko jest kwestią ceny. Testowane przez mnie Audi Q5 Sportback z silnikiem 2.0 40 TDI o mocy 204 KM jest mniej więcej w połowie drogi pomiędzy biegunami.
Nie lubię takich aut. Wiem, zaczyna się pesymistycznie, ale już wyjaśniam, o co mi chodzi. Są auta, których test jest prosty, bowiem posiada zarówno wyraźne zalety, jak i wady. W przypadku Hyundaia Tucsona z tymi wadami jest nieco gorzej, bowiem można coś znaleźć, ale z perspektywy całości, są one po prostu nieistotne. Jak w teście wypadł model z silnikiem 1.6 T-GDI z miękką hybrydą o mocy 150 KM?
Porsche, Ferrari, Lamborghini - marki, które oferuje super samochody, za super pieniądze. Jednak pieniądze stają się drugorzędne w chwili, gdy siadamy za kierownicą miejskiego samochodu z 480 konnym silnikiem.
Już wyrosłem z psioczenia na samochody elektryczne i hybrydowe. Zdaję sobie sprawę, że pod względem infrastruktury, ciągle jest tak samo – dramat, choć sytuacja systematycznie się poprawia. Wiem, nic nie zastąpi charakterystyki pracy i dźwięku widlastych jednostek, ale skoro czasy się zmieniają, spróbujmy je zaakceptować. Czy Jeep Wrangler, legenda samochodów terenowych, jest w stanie obronić się przed zmianami, mając pod maską napęd hybrydowy? Czy to w ogóle prawdziwy Wrangler?
Nie znam chyba nikogo kto choć raz nie jechał Volkswagenem Passatem, chociażby jako pasażer. Model ten owiany jest swojego rodzaju sławą. Był i jest marzeniem wielu osób, które szukają samochodu wszechstronnego. No właśnie dlaczego akurat niemiecki przedstawiciel segmentu D stał się tak popularny na europejskich (i nie tylko) drogach?
Z jakimi modelami kojarzymy francuską markę Peugeot? Przede wszystkim z miejskimi, zwinnymi wozidłami oraz kompaktami z segmentu C. Od jakiegoś czasu w Europie (i nie tylko) trwa nieprzerwana moda na SUVy oraz Crossovery. Praktycznie każdy producent ma już swoje modele w tych segmentach. Peugeot po dość nieudanym 4007 bazującym na Mitsubishi Outlanderze postanowił opracować nowego 3008. Jest to typowy Crossover klasyfikowany w segmencie C. Dla osób szukających jeszcze większej ilości miejsca dostępny jest także stylistycznie bliźniaczy model 5008.
Wielu producentów pod nazwami znanych i popularnych modeli przemyca modne obecnie SUVy oraz Crossovery. Przykładem będzie Mitsubishi, które kultowy model Eclipse przerobiło na Eclipse Cross. Nowa Puma od Forda to także Crossover, Toyota do gamy modelowej dodaje Yarisa Cross. Przykłady można mnożyć.