Volkswagen Passat GTE 2021
Nie znam chyba nikogo kto choć raz nie jechał Volkswagenem Passatem, chociażby jako pasażer. Model ten owiany jest swojego rodzaju sławą. Był i jest marzeniem wielu osób, które szukają samochodu wszechstronnego. No właśnie dlaczego akurat niemiecki przedstawiciel segmentu D stał się tak popularny na europejskich (i nie tylko) drogach?
Bez wątpienia klienci pokochali go za ponadczasową stylistykę, niską utratę wartości, przemyślane rozwiązania we wnętrzu, bogatą paletę silników oraz bezawaryjność na dobrym poziomie. Z każdą generacją niemiecki bestseller otrzymuje coraz nowsze systemy, poprawioną stylistykę, nowe silniki, czy opcje wyposażenia. Obecnie oferowana jest już ósma generacja, która niedawno przeszła delikatny face lifting. W przypadku nowej generacji kupujący ma do wyboru wersję sedan oraz kombi, czyli „variant”. W przypadku sedana do wyboru mamy standardową wersję w różnych poziomach wyposażenia oraz wersję GTE, czyli hybrydę typu PHEV. Kombi możemy skonfigurować ponad standard w wersji Alltrack, która charakteryzuje się zwiększonym prześwitem, zmianami stylistycznymi, dodatkami do jazdy po bezdrożach oraz napędem na cztery koła 4 motion. Na nasz test trafiła ciekawa wersja, czyli Variant GTE.
Volkswagen Passat - stylistyka
Pod kątem stylistyki Niemcy nie eksperymentują. Każda kolejna generacja passata jest jedynie delikatnie odświeżona. Najnowszy model otrzymał wspólne linie z nowym Golfem, ID.3 oraz ID.4. Widzimy także nowe logo marki. Odmianę GTE możemy poznać po klapce ukrytej w atrapie chłodnicy skrywającej gniazdo do ładowania, emblemat GTE z niebieskim wykończeniem oraz po światłach do jazdy dziennej w kształt litery C. Na uwagę zasługują znakomite adaptacyjne, matrycowe światła ledowe z dynamicznymi kierunkowskazami.
Nie zabrakło oczywiście wielu chromowanych wykończeń na przednim grillu, dole drzwi oraz wokół okien. Prezentowaną wersję możemy poznać po charakterystycznych zaciskach hamulcowych polakierowanych w kolor niebieski oraz emblematach GTE na przednich błotnikach. Nadwozie mierzy ponad 4,7m długości, czyli podobnie jak u konkurencji w segmencie D. W tylnej części tylko wierny fan marki zauważy zmiany pod FL; pierwszą jest nowe logo skrywające kamerę cofania. To bardzo dobre rozwiązanie, dzięki któremu obiektyw kamery zawsze pozostaje czysty. Kolejna zmiana to nowe światła z animacją przy otwarciu samochodu oraz dynamicznymi kierunkowskazami, pieszczotliwie zwanymi dżdżownicami 😊. W dolnej części zderzaka kolejne wykończenia chromowane oraz dekor w kształcie końcówek układu wydechowego.
Volkswagen Passat vs Skoda Superb
Wnętrze

Wnętrze nowego passata to klasyka nowoczesnego gatunku. Każdy, kto choć raz miał styczność z niemiecką marką odnajdzie się tu po minucie. Wszystkie przełączniki są dokładnie w tych miejscach, w których się ich spodziewamy. Nowa kierownica multifunkcyjna otrzymała nowe logo VW. |Miłym dodatkiem są łopatki do zmiany biegów skrzyni automatycznej DSG. |Wirtualny zestaw wskaźników dobrze już znamy z wersji przed FL oraz innych modeli volkswagena; są czytelne, dają kierowcy możliwość ustawienia wielu widoków nawigacji, mapy, danych z komputera pokładowego, multimediów, czy asystentów. Przez całą długość deski rozdzielczej biegnie ciekawy dekor, w który wkomponowane są nawiewy. Po FL zniknął już zegarek, a w jego miejsce trafił napis Passat, aby nikt z podróżujących wewnątrz nie miał wątpliwości w jakim samochodzie ma przyjemność siedzieć.
Nowa stacja multimedialna charakteryzuje się płynnym działaniem oraz szybką reakcją na dotyk. Zawiera wiele informacji i ustawień pojazdu, wyboru trybów jazdy, ustawień multimediów oraz nawigację. Poniżej zobaczymy nowy panel do obsługi klimatyzacji. Poszczególne jego funkcje aktywujemy dotykiem, jednak podobnie jak w przypadku ekranu, panel działa bardzo płynnie. Za dużą zaletę uważam obecność osobnego panelu do ustawień wentylacji pojazdu. Wielu producentów zaszywa te ustawienia w głównym ekranie, co jest mało intuicyjne. W konsoli centralnej znajdziemy wiele schowków i zestaw przycisków. Najważniejszym z nich jest przycisk GTE. Po aktywacji mamy do dyspozycji cały moment obrotowy przekazywany na przednie koła.
We wnętrzu prezentowanej wersji znajdziemy ciekawe akcenty takie jak: emblemat GTE na kierownicy, niebieska nić na boczkach drzwi i fotelach. Przednie fotele dodatkowo wykończone są charakterystyczną kratą, którą znamy z Golfa GTI. Dziwi nieco opcjonalny wyświetlacz Head-up display. Zamontowany jest nad kierownicą, a dane z niego wyświetlane są na wysuwanej szybce. Jest to bardzo dobre rozwiązanie, ułatwiające kierującemu odczytywanie podstawowych danych podróży. Nie wiem jednak dlaczego w nowym passacie dane nie są wyświetlane bezpośrednio na przedniej szybie, np. jak ma to miejsce w nowym golfie, czy nowej Skodzie Octavii.
W konfiguratorze warto zaznaczyć opcje foteli Ergo-comfort. Są to bardzo wygodne fotele z niezłym trzymaniem bocznym, które zarówno kierowca jak i pasażer docenią w długiej trasie. Dodatkowo same zagłówki regulowane są w dwóch płaszczyznach, dzięki czemu możemy wygodnie oprzeć głowę.
Na tylnej kanapie (jak to w passacie), do dyspozycji jej gości jest bardzo dużo miejsca zarówno na nogi jak i nad głową. O komfort dbają nawiewy, gniazda usb oraz schowki. Na środku tylnej kanapy umiejscowiony jest rozkładany podłokietnik z uchwytami na napoje. Podobnie jak przednie fotele, tak i tylna kanapa jest wykończona charakterystyczną tapicerką z niebieskimi akcentami.
Silniki
Aktualnie w ofercie znajdziemy kilka silników benzynowych, diesla oraz hybrydę Plug-in.
Benzynowe
1.5 TSI ACT 150KM manualna, 6-biegowa
1.5 TSI ACT 150KM DSG, 7-stopniowa
2.0 TSI 190KM DSG, 7-stopniowa
2.0 TSI 4MOTION 280KM DSG, 7-stopniowa
Hybrydowe Typu Plug-in
GTE 1.4 TSI Plug-In-Hybrid 115 kW / 156 KM DSG, 6-stopniowa
Diesla
2.0 TDI SCR 150KM manualna, 6-biegowa
2.0 TDI SCR 150M DSG, 7-stopniowa
2.0 TDI SCR 200KM DSG, 7-stopniowa
2.0 TDI SCR 4MOTION 200KM DSG, 7-stopniowa
W testowanym egzemplarzu zamontowany był hybrydowy układ napędowy. Passat z tym silnikiem jest niezwykle ekonomiczny oraz dynamiczny. Pierwszą setkę osiąga już po około 7,5 sekundy, co czyni go dość szybkim kombi. Kiedyś takie osiągi miały właśnie prawdziwe GTI. GTE to w końcu takie bardziej ekologiczne GTI 😉. Układ hybrydowy połączony jest z zamontowaną w tylnej części baterią o pojemności 13kWh. Pozwoli to na pokonanie w trybie elektrycznym około 40-45 kilometrów w mieście. Nie bez znaczenia jest także możliwość odzyskiwania energii z hamowania. Dzięki rekuperacji ładujemy baterię oraz oszczędzamy hamulce. Ładowanie do pełna na stacji ładowania zajmie nam około 3,5h. Układ połączony jest z sześcio-stopniową przekładnią dwu-sprzęgłową DSG. Podczas komfortowej jazdy skrzynia działa płynnie, a silnik spalinowy załącza się niemal niezauważalnie dla kierowcy. Podczas mocnego przyspieszenia, aż do drugiego biegu koła walczą o przyczepność, a skrzynia pewnie wbija kolejne biegi z prędkością światła. Z uwagi na obecność akumulatora bagażnik w wersji GTE zmniejszył się i jego pojemność wynosi teraz 483L przy złożonej oraz 1613L przy rozłożonej tylnej kanapie. Podobnie mniejszy jest także zbiornik paliwa i jego pojemność wynosi 50 litrów.
Ceny
Najtańszy Volkswagen Passat limuzyna to wydatek minimum 107 290 zł. Wersja variant zaczyna się od 112 890 zł. Odmiana GTE startuje w cenniku od 181 390 zł w sedanie oraz 186 990 zł kombi. Prezentowana wersja z wieloma opcjonalnymi dodatkami to koszt około 222 340 zł.
Volkswagen Passat - konkurencja
W segmencie limuzyn D konkurencja od lat jest dość silna. Praktycznie każdy producent utrzymuje swój model mający konkurować z passatem. Podobnie jak Golf był i wciąż jest wyznacznikiem segmentu C, tak Passat cały czas wyznacza drogę dla innych samochodów w segmencie D. Groźną konkurencją będzie na pewno Skoda Superb, która dzieli wiele technologii i rozwiązań technicznych z niemiecką marką. Skupiając się jednak na detalach oraz wykończeniu poszczególnych elementów widzimy małą, ale jednak, wyższość passata. Warto wspomnieć, że to passat jako pierwszy miał nowe multimedia, wirtualne zegary, matrycowe światła i asystentów. Kolejno coraz to nowsze generacje Skody otrzymywały w spadku po starszym bracie poszczególne technologie. Od lat segment D jest okupowany także przez Japończyków; Honda Accord (obecnie już nie oferowana), Toyota Avensis, a teraz Camry oraz Francuzów i ich aktualnego Peugeota 508. Nie tak dawno do stawki dołączył Hyundai i40 oraz Kia Optima. Obydwa ostatnie modele nie są już oferowane. A szkoda.
Podsumowanie
Wielu producentów upatruje swoje szanse w SUVach oraz Crossoverach. Czy to dobrze? Nie mi to oceniać. Klienci wybierają samochód adekwatny do ich potrzeb oraz stylu zycia. I tu dla osób, które cenią sobie ponadczasową stylistykę, proste oraz nowoczesne rozwiązania oraz pojemne wnętrze - to passat będzie wciąż wyznacznikiem i poniekąd królem segmentu D. Nie wyróżnicie się nim zbyt mocno z tłumu, ale nie bezpodstawnie to właśnie o nowego passata będzie najbardziej zazdrosny wasz sąsiad!
