Brak wyników.
Tutaj pojawią się wyszukiwane przez Ciebie frazy.
Przepraszamy!
Mamy mały problem z wyszukiwaniem, spróbuj ponownie za chwilę.
Nie martw się! Nadal możesz przeglądać wszystkie nasze oferty.
Krako(w)ska miłośniczka słowa pisanego i mówionego. Od wielu lat piszę, redaguję i tworzę podcasty dla prywatnych podmiotów o różnorodnej tematyce. Ukończyłam dziennikarstwo i komunikację społeczną ze specjalizacją radiową. W motoryzacji szczególnie interesują mnie tematy z zakresu elektromobilności i nowinek technologicznych. Po godzinach pracy spełniam się kreatywnie jako wizażystka i charakteryzatorka. Uwielbiam również historię i podróżowanie, połączone z długimi, pieszymi wyprawami na łonie natury.
Marzec 2026 roku wyznaczył koniec ery dotacyjnego optymizmu i przeszedł w początkową fazę dojrzałości, gdzie o wyborze napędu decyduje rachunek kosztów całkowitych. W takim krajobrazie segment osobowy i dostawczy coraz skuteczniej adaptuje napędy zeroemisyjne, podczas gdy transport ciężki pozostaje zakładnikiem barier infrastrukturalnych. W jakim miejscu znajdujemy się obecnie i jakie bariery napotykają polskie przedsiębiorstwa wobec elektryfikacji swoich flot?
Marzec 2026 roku przyniósł wyraźny wzrost sprzedaży w polskim segmencie premium, napędzany głównie przez zakupy firmowe i niesłabnącą popularność SUV-ów. W tym czasie BMW i Audi toczą intensywną walkę o fotel lidera marek, Ferrari i Lamborghini rywalizują w kategorii ultra-premium, a Volvo XC60 deklasuje konkurencję w rankingu modeli, stając się prawdziwym królem polskich dróg. Sprawdzamy, jak marzec zmienił układ sił po spokojnym początku roku i dlaczego polscy kierowcy coraz chętniej zaglądają do luksusowych salonów marek z Chin.
Pierwszy kwartał 2026 roku niemal w całości został zdominowany przez SUV-y i crossovery, a po raz pierwszy technologia hybrydowa zdołała wyprzedzić konwencjonalne napędy. Omoda i BYD stały się istotnymi graczami w segmencie hybrydowych SUV-ów oferując zaawansowaną technologię stanowiącą pomost między komfortem napędu spalinowego a benefitami płynącymi z elektryfikacji. Jakie hybrydy znajdziemy w ofercie chińskich producentów?
Polacy sprowadzają z zagranicy coraz mniej samochodów, a te, które ostatecznie trafiają na nasze drogi, są coraz starsze. Choć tradycyjne kierunki, takie jak Niemcy czy Francja, wciąż dominują, rynek zaczyna szukać alternatyw, co widać po spektakularnym, ponad tysiąckrotnym wzroście zainteresowania samochodami z Chin.
Marzec 2026 roku okazał się najlepszym trzecim miesiącem roku w historii notowań CEPiK. Mimo zawirowań podatkowych i niedawnego wygaszenia dopłat do zakupu aut elektrycznych, kierowcy masowo ruszyli po nowe modele z salonów i – co ciekawe – częściej decydowali się na wybór auta na prąd. W tym samym czasie walka o fotel lidera między japońską a czeską myślą techniczną zamieniła się w coraz bardziej intensywny wyścig zbrojeń.
Polski rynek nowych samochodów elektrycznych przechodzi obecnie najbardziej gwałtowną transformację od lat, w której dotychczasowi liderzy musieli ustąpić pola markom premium oraz ofensywie producentów z Chin. Marzec stał się miesiącem absolutnej dominacji BMW, które dzięki modelom z serii X, przemodelowało układ sił w rankingach sprzedaży. Choć średnie ceny aut BEV spadają, a dostępność modeli wobec średniego wynagrodzenia rośnie, polscy kierowcy coraz częściej kierują swój wzrok ku segmentowi wyższemu, zostawiając w tyle dotychczasowe bestsellery od Tesli czy budżetowe propozycje Kii i rumuńskiej Dacii.
Przy rekordowym udziale w rynku na poziomie 12,87%, chińscy producenci skutecznie spychają tradycyjne koncerny do defensywy, oferując przy tym technologie hybrydowe, które skutecznie wypierają klasyczne silniki spalinowe w swoim segmencie
367 koni mechanicznych, przyspieszenie do setki w 5 sekund i obietnica jazdy “o kropelce” – brzmi jak przepis na SUV-a idealnego. Sprawdzamy, czy najnowsze Audi Q5 Sportback e-hybrid quattro o mocy 270 kW to faktycznie rozsądniejszy wybór niż topowe SQ5, czy może tylko kosztowny kompromis.
Po rekordowym i niezwykle emocjonującym styczniu, w którym to chiński BYD po długiej walce sięgnął po podium i zdetronizował dotychczasowych liderów, luty 2026 roku przyniósł polskiemu rynkowi elektromobilności spodziewany spokój. Choć dynamika rejestracji wyraźnie wyhamowała w porównaniu do początku roku wraz z wyczerpaniem środków programu NaszEauto, to walka o fotel lidera między europejską tradycją a azjatycką ekspansją stała się jeszcze bardziej zacięta. Obecnie, w zestawieniu rocznym o zwycięstwie decyduje tylko jeden egzemplarz samochodu.
Kiedy po zimowej szarości wychodzi pierwsze słońce, a humor dopisuje, trudno o lepszego towarzysza podróży niż lśniący, czerwony crossover z logo legendarnej marki z Mediolanu. Alfa Romeo Junior w odcieniu Rosso Brera obiecuje sportowe emocje i doskonale znany kierowcom unikalny charakter. Rzeczywistość jednak weryfikuje, ile w tym projekcie zostało włoskiej pasji, a ile to kalkulacja koncernu Stellantis, który w ostatnim czasie notuje gigantyczne straty.
Luty przyniósł nieoczekiwaną zmianę na szczycie polskiego rankingu najpopularniejszych aut luksusowych. BMW ostatecznie wyprzedziło swoich największych niemieckiewych rywali, podczas gdy Volvo XC60 notuje kolejne rekordy popularności, deklasując konkurencję w zestawieniu najchętniej wybieranych modeli. W zestawieniu zadebiutowały także dwa niespodziewane elektryki premium. I tak – są one z Chin.
W lutym 2026 roku polscy kierowcy definitywnie wrócili do salonów po trudniejszym styczniu. Choć lider rynku jest Wam już dobrze znany i uzyskuje sporą przewagę nad swoimi konkurentami, nasz czeski sąsiad ma do dyspozycji spory arsenał do walki o topowe miejsce w rankingu.
Mimo zmian w przepisach podatkowych i nowych limitów amortyzacji, polscy przedsiębiorcy wciąż nie zdejmują nogi z gazu. Luty 2026 roku przyniósł solidne wzrosty sprzedaży, a na szczycie rankingu trwa intensywny pojedynek gigantów. W tym samym czasie polska marka Masuria dalej odnotowuje spektakularne wzrosty. Czy w przyszłości doczekamy się w końcu rodzimego debiutanta w rankingach popularności dostawczaków?
Polski rynek samochodów używanych sprowadzanych z zagranicy przechodzi właśnie jedną z najcięższych prób od lat. Luty 2026 roku przyniósł kontynuację trendu spadkowego, a liczba rejestracji spadła do poziomu nienotowanego od trzech lat. Coraz częściej już nie “Niemiec płakał jak sprzedawał”, a… chiński właściciel. W tych okolicznościach handlarze na pustych placach zastanawiają się, co poszło nie tak.
Chińska ofensywa w segmencie SUV-ów nabiera tempa, a flagowy Chery Tiggo 9 Super Hybrid jest tego najlepszym dowodem. Łącząc luksusowe wykończenie z potężnym napędem hybrydowym, model ten staje się jedną z najciekawszych propozycji dla dużych rodzin, deklasując swoich rywali – zarówno z Europy, jak i Azji, w tym popularną u nas Omodę 9 – relacją ceny do oferowanych możliwości.
Polski rynek wtórny w styczniu 2026 roku odnotował najsłabszy wynik od trzech lat, rejestrując 64 329 sprowadzonych pojazdów – to spadek o 16,4% rok do roku. Raport IBRM Samar wskazuje na strukturalną zmianę: polscy kierowcy odchodzą od starszych diesli z Niemiec na rzecz młodszych roczników (2019-2020) z polską historią serwisową oraz budżetowych aut z Azji. Mimo ogólnego kryzysu, na szczyt rankingu importu powrócił Opel Astra, a prawdziwym fenomenem stał się wzrost zainteresowania autami używanymi z Chin o ponad 440%.
Chińskie marki po rekordowym 2025 roku wchodzą w kolejny sezon z jeszcze większą siłą i zawzięciem, zagarniając dla siebie wciąż ponad 10% całego rynku samochodów osobowych. Jednak nadchodzące miesiące mogą przynieść bolesne zderzenie z nową rzeczywistością cenową, której punktem zapalnym staje się rząd w Pekinie.
Nowy Volkswagen T-Roc 1.5 eTSI DSG R-Line – kompaktowy SUV, który chce być czymś więcej niż tylko modnym gadżetem. I robi to dobrze! Czy najpopularniejszy model Volkswagena w Polsce faktycznie zasługuje na miano auta uniwersalnego? Sprawdzamy, czy ten kompaktowy SUV, wyceniony w konfiguracji R-Line na 186 000 zł, jest w stanie zastąpić legendarnego Golfa w trasie i jak radzi sobie z nowymi wyzwaniami, jakie stawia przed nim nowoczesna technologia
Nie musieliśmy długo czekać na istną rewolucję na polskim rynku aut elektrycznych. Po roku 2025, który upłynął pod znakiem dominacji Tesli, początek nowego sezonu pokazał, że układ sił w świecie elektromobilności nie jest stały. Na tronie zasiadł nowy, ambitny gracz z Azji, który zawzięcie walczył z amerykańskim producentem w ostatnich miesiącach.
Mimo tradycyjnego, styczniowego spowolnienia i zmian w przepisach podatkowych, rynek samochodów dostawczych w Polsce wykazuje dużą odporność. Początek 2026 roku przyniósł wzrost rejestracji w skali roku, a walka o tytuł lidera między francuskim Renault a japońską Toyotą staje się coraz bardziej zacięta.
Po rekordowej końcówce 2025 roku polski rynek nowych aut osobowych zaliczył zderzenie z brutalną rzeczywistością. Nowe przepisy podatkowe i naturalne wygaszenie zakupowego entuzjazmu sprawiły, że styczeń przyniósł wyraźne spadki. Na horyzoncie widzimy także graczy z Chin, którzy w nadchodzących miesiącach zamierzają mocno namieszać w rankingach popularności marek i modeli.