Brak wyników.
Tutaj pojawią się wyszukiwane przez Ciebie frazy.
Przepraszamy!
Mamy mały problem z wyszukiwaniem, spróbuj ponownie za chwilę.
Nie martw się! Nadal możesz przeglądać wszystkie nasze oferty.
Krako(w)ska miłośniczka słowa pisanego i mówionego. Od wielu lat piszę, redaguję i tworzę podcasty dla prywatnych podmiotów o różnorodnej tematyce. Ukończyłam dziennikarstwo i komunikację społeczną ze specjalizacją radiową. W motoryzacji szczególnie interesują mnie tematy z zakresu elektromobilności i nowinek technologicznych. Po godzinach pracy spełniam się kreatywnie jako wizażystka i charakteryzatorka. Uwielbiam również historię i podróżowanie, połączone z długimi, pieszymi wyprawami na łonie natury.
Chińskie elektryki stają się coraz bardziej powszechną alternatywą dla polskich kierowców, oferując przy tym świetny stosunek ceny do bogatego wyposażenia i parametrów EV. W tym zestawieniu sprawdzamy, jak wygląda oferta chińskich samochodów elektryczny na naszym rynku w 2026 roku.
SUV-y z największymi bagażnikami to m.in. Mercedes GLS (890 l), nowa Skoda Kodiaq (910 l po przesunięciu foteli) oraz Chery Tiggo 9 PHEV (819 l). Wysokie wyniki w testach pojemności i ustawności odnotowują także elektryczna Tesla Model Y (854 l ze schowkiem) oraz budżetowa Dacia Bigster (702 l). Realna pakowność aut zależy jednak od metody pomiaru (VDA vs SAE) i trików producentów, takich jak wliczanie schowków pod podłogą czy mierzenie pojemności przy pionowo ustawionych oparciach kanapy.
Przez wiele lat chińskie koncerny były najbardziej znane ze skutecznego lub mniej skutecznego kopiowania konkretnych modeli. Spektakularnym momentem było wypuszczenie na rynek w 2008 roku jawnej podróbki BMW X5 – Shuanghuana CEO, co zakończyło się głośnym procesem sądowym. Chińczycy już dawno odeszli od bezczelnego kopiowania europejskich aut, choć koncern Chery doskonale wykorzystał ten “gen” do czegoś innego – “skopiowania” najlepszej strategii biznesowej, jaką prezentuje koncern Volkswagen. Porównujemy pozycjonowanie marek obu koncernów i wyjaśniamy, jaki jest tego cel.
Współczesny rynek motoryzacyjny w Polsce został niemal całkowicie zdominowany przez niezwykle popularne SUV-y. W takich realiach Koreańczycy zdecydowali się na nieszablonowy ruch. Na polski rynek wjeżdża bezpośredni następca popularnego Ceeda, który po 19 latach zakończył swoją historię w naszym kraju – model K4. Sprawdziliśmy, jak w pierwszych jazdach radzi sobie wersja Kombi, która jako wyrazisty przedstawiciel tradycyjnego segmentu C udowadnia, że praktyczne nadwozie wcale nie musi być nudne.
W kwietniu 2026 roku polski rynek samochodów w pełni elektrycznych (BEV) odnotował stabilizację ze wzrostem o 3,84% rok do roku (2 649 rejestracji). Kluczowym trendem stał się dynamiczny rozwój segmentu premium, który stanowi już 33,14% rynku. Mercedes objął pozycję lidera miesięcznych rejestracji, wyprzedzając BMW i Teslę, podczas gdy chiński koncern BYD awansował na trzecie miejsce. Równolegle marki masowe (m.in. Kia, Hyundai) oraz segment małych aut miejskich mierzą się z głębokim kryzysem. Na rynku niepodzielnie dominują SUV-y z segmentów C i D, a średnia cena nowego elektryka spadła o blisko 8% w skali roku.
Chiński bestseller doczekał się wariantu, który wreszcie nadaje temu modelowi pełnoprawny sens. Omoda 5 Hybrid w wersji Premium skutecznie rozprawia się ze swoimi grzechami przeszłości – podczas naszego tygodniowego testu (prawie) już zapomnieliśmy o wątpliwej dynamice i paliwożerności wersji spalinowej. Aby jednak nie było zbyt pięknie, uczciwie musimy stwierdzić, że Omoda 5 Hybrid wciąż wymaga od kierowcy wyrozumiałości dla kaprysów technologii. Oto test Omody 5 Hybrid Premium.
Chińskie samochody osobowe oficjalnie podbijają polski rynek. Dane IBRM Samar za kwiecień 2026 roku wskazują na spektakularny, ponad 58-procentowy wzrost rejestracji, napędzany szałem na potężne SUV-y klasy D. Polacy rezygnują z małych aut miejskich na rzecz imponujących gabarytów i bogatego wyposażenia w przystępnej cenie. Czy agresywna ekspansja marek takich jak Omoda, MG i Chery zdetronizuje dotychczasowego lidera – powiązane kapitałowo z Chinami Volvo? Poznaj szczegółowe liczby, ceny oraz rynkowe trendy, które redefiniują pojęcie motoryzacyjnego luksusu w Polsce.
Ostatnio mieliśmy okazję uczestniczyć w najważniejszym wydarzeniu motoryzacyjnym Volvo ostatnich lat, by na własne oczy przekonać się, jak wygląda przyszłość najpopularniejszego segmentu szwedzkiej marki. Czy elektryczny spadkobierca XC60 ma szansę podtrzymać rynkowy sukces modelu? Po naszym pierwszym spotkaniu z EX60 jesteśmy na “tak”, lecz z pewnym “ale”.
Tradycyjne limuzyny odchodzą w niepamięć, a ich miejsce w garażach zamożnych Polaków zajmują dziś potężne, zelektryfikowane SUV-y. Dane rejestracji aut premium za kwiecień 2026 roku pokazały, że kierowcy coraz częściej pod względem finansowym mają możliwość zakupu auta z wyższej półki. W tym czasie Volvo XC60 wciąż pozostaje najpopularniejszym modelem premium, podczas gdy za jego plecami obserwujemy niemal niekończący się pojedynek na linii BMW-Mercedes.
Citroën e-C3 w bazowej wersji Urban Range dumnie może pochwalić się mianem najtańszego miejskiego elektryka na polskim rynku. Zazwyczaj jednak niska cena idzie w parze z niskim zasięgiem, który tradycyjnie dodatkowo maleje wobec hojnych obietnic producenta. Jakie było nasze zdziwienie, gdy podczas pierwszej jazdy Citroën e-C3 Urban Range zaskoczył nas swoją… szczerością. Sprawdzamy, czy ten budżetowy hatchback to rzeczywiście solidny bilet wstępu w świat elektromobilności.
Peugeot 408, czyli nieco pragmatyczny, ale za to jakże stylowy crossover łączący cechy liftbacka i auta rodzinnego w ostatnim czasie przeszedł istotny lifting. Podczas jazd testowych w okolicach Marsylii – regionu nierozerwalnie kojarzonego z kultową serią filmową “Taxi” – mieliśmy okazję sprawdzić, czy kosmetyczne roszady wystarczą, aby Peugeot 408 mógł skutecznie rywalizować z gigantami rynkowymi pokroju Skody Octavii.
Rynek nowych samochodów osobowych oraz dostawczych notuje dalsze wzrosty, podczas gdy wynik rejestracji importowanych samochodów używanych jest najniższym od trzech lat. Z czego wynika przepaść między rynkami i czy polscy kierowcy definitywnie odwrócili się “od Niemca” na rzecz salonów?
Marzec 2026 roku wyznaczył koniec ery dotacyjnego optymizmu i przeszedł w początkową fazę dojrzałości, gdzie o wyborze napędu decyduje rachunek kosztów całkowitych. W takim krajobrazie segment osobowy i dostawczy coraz skuteczniej adaptuje napędy zeroemisyjne, podczas gdy transport ciężki pozostaje zakładnikiem barier infrastrukturalnych. W jakim miejscu znajdujemy się obecnie i jakie bariery napotykają polskie przedsiębiorstwa wobec elektryfikacji swoich flot?
Marzec 2026 roku przyniósł wyraźny wzrost sprzedaży w polskim segmencie premium, napędzany głównie przez zakupy firmowe i niesłabnącą popularność SUV-ów. W tym czasie BMW i Audi toczą intensywną walkę o fotel lidera marek, Ferrari i Lamborghini rywalizują w kategorii ultra-premium, a Volvo XC60 deklasuje konkurencję w rankingu modeli, stając się prawdziwym królem polskich dróg. Sprawdzamy, jak marzec zmienił układ sił po spokojnym początku roku i dlaczego polscy kierowcy coraz chętniej zaglądają do luksusowych salonów marek z Chin.
Pierwszy kwartał 2026 roku niemal w całości został zdominowany przez SUV-y i crossovery, a po raz pierwszy technologia hybrydowa zdołała wyprzedzić konwencjonalne napędy. Omoda i BYD stały się istotnymi graczami w segmencie hybrydowych SUV-ów oferując zaawansowaną technologię stanowiącą pomost między komfortem napędu spalinowego a benefitami płynącymi z elektryfikacji. Jakie hybrydy znajdziemy w ofercie chińskich producentów?
Polacy sprowadzają z zagranicy coraz mniej samochodów, a te, które ostatecznie trafiają na nasze drogi, są coraz starsze. Choć tradycyjne kierunki, takie jak Niemcy czy Francja, wciąż dominują, rynek zaczyna szukać alternatyw, co widać po spektakularnym, ponad tysiąckrotnym wzroście zainteresowania samochodami z Chin.
Marzec 2026 roku okazał się najlepszym trzecim miesiącem roku w historii notowań CEPiK. Mimo zawirowań podatkowych i niedawnego wygaszenia dopłat do zakupu aut elektrycznych, kierowcy masowo ruszyli po nowe modele z salonów i – co ciekawe – częściej decydowali się na wybór auta na prąd. W tym samym czasie walka o fotel lidera między japońską a czeską myślą techniczną zamieniła się w coraz bardziej intensywny wyścig zbrojeń.
Polski rynek nowych samochodów elektrycznych przechodzi obecnie najbardziej gwałtowną transformację od lat, w której dotychczasowi liderzy musieli ustąpić pola markom premium oraz ofensywie producentów z Chin. Marzec stał się miesiącem absolutnej dominacji BMW, które dzięki modelom z serii X, przemodelowało układ sił w rankingach sprzedaży. Choć średnie ceny aut BEV spadają, a dostępność modeli wobec średniego wynagrodzenia rośnie, polscy kierowcy coraz częściej kierują swój wzrok ku segmentowi wyższemu, zostawiając w tyle dotychczasowe bestsellery od Tesli czy budżetowe propozycje Kii i rumuńskiej Dacii.
Przy rekordowym udziale w rynku na poziomie 12,87%, chińscy producenci skutecznie spychają tradycyjne koncerny do defensywy, oferując przy tym technologie hybrydowe, które skutecznie wypierają klasyczne silniki spalinowe w swoim segmencie
367 koni mechanicznych, przyspieszenie do setki w 5 sekund i obietnica jazdy “o kropelce” – brzmi jak przepis na SUV-a idealnego. Sprawdzamy, czy najnowsze Audi Q5 Sportback e-hybrid quattro o mocy 270 kW to faktycznie rozsądniejszy wybór niż topowe SQ5, czy może tylko kosztowny kompromis.
Po rekordowym i niezwykle emocjonującym styczniu, w którym to chiński BYD po długiej walce sięgnął po podium i zdetronizował dotychczasowych liderów, luty 2026 roku przyniósł polskiemu rynkowi elektromobilności spodziewany spokój. Choć dynamika rejestracji wyraźnie wyhamowała w porównaniu do początku roku wraz z wyczerpaniem środków programu NaszEauto, to walka o fotel lidera między europejską tradycją a azjatycką ekspansją stała się jeszcze bardziej zacięta. Obecnie, w zestawieniu rocznym o zwycięstwie decyduje tylko jeden egzemplarz samochodu.