MG kontra Omoda. Wielka bitwa o fotel marcowego lidera i rewolucja hybrydowa [Analiza rynku nowych chińskich aut osobowych w marcu 2026 roku]
Przy rekordowym udziale w rynku na poziomie 12,87%, chińscy producenci skutecznie spychają tradycyjne koncerny do defensywy, oferując przy tym technologie hybrydowe, które skutecznie wypierają klasyczne silniki spalinowe w swoim segmencie
Wyniki rejestracji nowych chińskich aut osobowych za marzec 2026 roku ostatecznie potwierdziły, że ekspansja marek z Państwa Środka jest już trwałą zmianą strukturalną na polskim rynku motoryzacyjnym. Przy rekordowym udziale w rynku na poziomie 12,87%, chińscy producenci skutecznie spychają tradycyjne koncerny do defensywy, oferując przy tym technologie hybrydowe, które skutecznie wypierają klasyczne silniki spalinowe w swoim segmencie. W marcu modele MG zdołały powrócić na szczyt listy rankingowej, choć sama ich pozycja wciąż jest zagrożona przez dynamicznie rozwijającą się Omodę.
Spis treści
Marzec 2026 roku okazał się wyjątkowo udanym miesiącem dla chińskich producentów na polskim rynku nowych aut osobowych. Podczas gdy pierwszy kwartał roku budował fundamenty pod nową hierarchię sprzedaży, to dane z ostatniego miesiąca kwartału najlepiej pokazały skalę przyspieszenia, jakiego nabrały chińskie marki. Łącznie w marcu zarejestrowano 7 452 nowych aut osobowych z Chin, co oznacza wzrost o 160,38% w skali roku. Udział rynkowy producentów z Państwa Środka wyniósł w marcu 12,87% wobec 11,4% miesiąc wcześniej. W ujęciu kwartalnym polscy kierowcy zarejestrowali łącznie 16 931 chińskich aut, co przekłada się na wzrost o 139,34% w stosunku do analogicznego okresu ubiegłego roku.
Lider jest znany, ale czy na długo?
W marcu 2026 roku pozycja lidera niezmiennie należała do marki MG, która dostarczyła w tym miesiącu na rynek 1 841 nowych samochodów osobowych. Choć obecny król rynku zanotował wzrost o 47,52% w skali roku, to jego dominacja staje się coraz trudniejsza do utrzymania, o czym świadczy w dużej mierze spadek udziału rynkowego wewnątrz grupy chińskich producentów o 18,90 punktów procentowych w perspektywie roku. MG kontroluje obecnie 24,70% segmentu marek chińskich, ale coraz mocniej może obawiać się rosnącej w siłę Omody.
Marka należąca do koncernu Chery zarejestrowała w samym marcu 1 548 samochodów, co oznacza wzrost o 191,53% względem ubiegłego roku, kiedy Omoda zarejestrowała tylko 531 samochodów. Obecnie Omoda posiada już 20,77-procentowy udział w chińskim rynku nowych aut osobowych, a jej dystans do lidera zmalał do zaledwie 293 rejestracji w skali miesiąca. Trzecie miejsce na podium należy do BYD z wynikiem 971 rejestracji. Chiński gigant elektromobilności odnotował najbardziej agresywną dynamikę wzrostu wśród najważniejszych graczy, która w marcu wyniosła 316,74% w skali roku, co równocześnie pozwoliło BYD awansować o 2 pozycje w rankingu marek.
Tuż za BYD, na czwartym miejscu znalazło się Chery z wynikiem 859 rejestracji. Biorąc pod uwagę, że w marcu 2025 roku marka ta jeszcze nie widniała w statystykach, jej obecny udział w rynku na poziomie 11,53% czyni ten debiut jednym z najbardziej spektakularnych sukcesów logistycznych ostatnich lat.
Dalsze miejsca w rankingu zajęły odpowiednio BAIC z wynikiem 596 rejestracji, co stanowi wzrost o 95,41% w skali roku oraz ponownie marka koncernu Chery – Jaecoo, które dostarczyło 579 aut, poprawiając swój ubiegłoroczny wynik o 36,56%. Do ofensywy dołączyły również Bestune z wynikiem 203 rejestracji, Jetour (180 rejestracji) oraz Geely (132 rejestracji), które relatywnie niedawno zadebiutowało na polskim rynku. Warty uwagi jest wynik Leapmotora, który zamknął miesiąc z wynikiem 182 rejestracji na ósmej pozycji, co przekłada się na 225-procentowy wzrost względem analogicznego okresu ubiegłego roku. Równie imponujące wzrosty dotyczą marki JAC (126 rejestracji), która uplasowała się na 11. pozycji, a jej wynik wzrósł w perspektywie roku o 6200% wobec 2 rejestracji w marcu 2025 roku. Powody do zadowolenia może mieć także Xpeng, który z 47 rejestracjami obecnie zwiększył swój wynik o 370% wobec 10 rejestracji rok wcześniej.
MG HS wraca na szczyt z niewielką przewagą
Ranking rejestracji chińskich modeli za marzec ukazuje niezwykle wyrównaną walkę o portfele polskich kierowców. Na pierwsze miejsce powrócił model MG HS, który w ostatnim czasie toczył intensywną walkę z Omodą 5 o fotel lidera. MG HS wybrało 841 polskich kierowców, co stanowi wzrost o 32,44% względem marca 2025 roku. Model ten wyprzedził także swojego mniejszego brata, MG ZS o zaledwie jedną sztukę (840 rejestracji). Warto jednak zauważyć, że MG ZS wykazał znacznie wyższą dynamikę wzrostu na poziomie 85,43% wobec 32,44% dla MG HS. Minimalna różnica między tymi dwoma modelami oraz fakt, że powróciły one na szczyt listy rankingowej pokazują, że MG HS i ZS wciąż stanowią fundament sprzedaży tej marki w Polsce, choć ich tempo wzrostu rynkowego zaczyna być doganiane przez najbardziej agresywnego rywala z koncernu Chery. Zauważmy także przy tym, że MG HS i MG ZS utraciły odpowiednio 10,90 i 4,46 punktów procentowych udziału rynkowego.
Trzecie miejsce zajęła Omoda 5 z wynikiem 827 rejestracji, co jest rezultatem o 55,74% lepszym niż w analogicznym okresie ubiegłego roku, kiedy to odnotowano 531 rejestracji tego modelu. Równocześnie w marcu Omoda 5 utraciła 7,46 punktów procentowych udziału w rynku chińskich aut osobowych. Warto także dodać, że w ujęciu kwartalnym to właśnie ten model po trzech miesiącach obejmuje prowadzenie z wynikiem 2 135 rejestracji.
Prawdziwym fenomenem marca jest czwarte miejsce modelu Omoda 9. Reprezentanta segmentu D-SUV wybrało w marcu 645 kierowców, co jest wynikiem świetnym dla auta o tak dużych gabarytach i wyższej cenie bazowej – szczególnie biorąc pod uwagę, że w marcu 2025 roku model ten nie figurował jeszcze w statystykach. Wynik Omody 9 pozwolił jej awansować aż o 26 pozycji w rankingu. Tuż za Omodą uplasowało się BYD Seal U z wynikiem 491 rejestracji, co oznacza wzrost o 169,78% względem ubiegłorocznych 182 rejestracji. Kolejne miejsca w rankingu za marzec zajęły modele Jaecoo 7 z wynikiem 353 rejestracji (spadek o 16,75%) oraz BAIC Beijing, który dostarczył 340 egzemplarzy, notując przy tym wzrost o 120,78% w skali roku.
Ofensywa koncernu Chery widoczna jest również w debiutach innych modeli, które błyskawicznie zyskały uznanie polskich kierowców. Model Chery Tiggo 4 odnotował w marcu 288 rejestracji, co dało mu ósmą pozycję w zestawieniu. Miejsce niżej znalazło się Jaecoo 5 z wynikiem 226 rejestracji, a pierwszą dziesiątkę zamknęło Chery Tiggo 8 z rezultatem 218 rejestracji. Warto również zwrócić uwagę na siłę modelu BAIC Beijing 7, który 201 rejestracjami zanotował wzrost o 279,25% w skali roku. Równie dobry wynik osiągnęło BYD ATTO 2, które mimo mniejszego wolumenu (166 rejestracji) odnotowało wzrost o 1283,33% wobec 53 rejestracji w marcu 2025 roku.
Sukces takich modeli jak Omoda 9 oraz cała rodzina modeli Tiggo i Jaecoo potwierdza trend obserwowany w całym pierwszym kwartale 2026 roku. W tym okresie segment D-SUV stał się rynkowym liderem z wynikiem łącznym 6 898 rejestracji, nieznacznie wyprzedzając dotychczas dominujący segment C-SUV, który zamknął kwartał wynikiem 6 873 rejestracji. Wyraźne przesunięcie w stronę większych, droższych i bogato wyposażonych SUV-ów jest najlepszym dowodem na to, że polscy kierowcy przestali traktować chińskie auta jako budżetową alternatywę, za zaczęli postrzegać je jako pełnoprawne auta rodzinne, jak i również biznesowe o wysokim standardzie.
Rewolucja napędowa – benzyna odchodzi na rzecz hybryd
Ciekawe informacje o współczesnych preferencjach dostarcza także analiza kwartalna rodzajów napędu w chińskich samochodach osobowych. Tradycyjne silniki benzynowe, które jeszcze w pierwszym kwartale ubiegłego roku zdominowały statystyki, zanotowały spadek o 14,36% i spadły na trzecie miejsce z wynikiem 1 896 rejestracji. Polscy kierowcy masowo przesiedli się na klasyczne hybrydy (HEV), które stały się nowym królem napędów. Zarejestrowano aż 2 510 pojazdów typu HEV, co stanowi wzrost o 695,58% w porównaniu do analogicznego okresu rok wcześniej. Niewiele mniejszą popularnością cieszą się hybrydy plug-in (PHEV), które z wynikiem 2 083 rejestracji odnotowały solidny wzrost o 740,24% względem ubiegłego roku.
Samochody w pełni elektryczne (BEV) również umocniły swoją pozycję z wynikiem 865 rejestracji, co oznacza wzrost o 444,03% w rok. Mimo wszystko, sukces hybryd względem BEV-ów – biorąc pod uwagę, że jeszcze nie tak dawno chińska motoryzacja była głównie kojarzona z elektromobilnością – jest uderzający i sugeruje, że polscy kierowcy wciąż preferują bezpieczniejsze w ich oczach hybrydy, którym nie grozi potencjalny spadek zasięgu zimą lub nagłe wyładowanie baterii w trasie połączone z ograniczoną infrastrukturą do ładowania EV. Ciekawostką rynkową są także pojazdy typu REEV, czyli samochody elektryczne ze spalinowym generatorem prądu, na które w marcu zdecydowało się 76 kierowców wobec zera rok wcześniej. Widzimy zatem, że chińscy producenci skutecznie zagospodarowali segment hybryd o szczególnie wysokim popycie wśród kierowców, oferując zaawansowaną elektryfikację tam, gdzie europejscy i japońscy producenci nierzadko zmagają się z wysokimi cenami.
Ekonomiczny profil zakupu
Wzrost sprzedaży chińskich samochodów idzie w parze ze wzrostem ich średniej ceny ważonej, co jednak nie odstraszyło polskich kierowców, ponieważ świadczy to o masowym wyborze bogatszych wersji wyposażenia oraz większych gabarytów. W samym marcu średnia cena zakupu chińskiego auta wyniosła 146 274 zł, co oznacza wzrost o 9,73% względem ubiegłego roku. W całym pierwszym kwartale średnia cena ważona ukształtowała się na poziomie 146 029 zł, rosnąc o 8,92% w skali roku. Mediana cen w samym marcu wyniosła 137 253 zł, notując wzrost o 1,70%.
Kierowcy coraz częściej akceptują, a wręcz świadomie decydują się na wyższe kwoty, co widać po sukcesie segmentu D-SUV, gdzie średnia cena transakcyjna w pierwszym kwartale 2026 roku wyniosła 206 182 zł. Jednocześnie marki z Państwa Środka pozostają bezkonkurencyjne w segmencie B-SUV ze średnią ceną 102 743 zł, a w jednym z najpopularniejszych segmentów C-SUV średni wydatek na nowe auto wynosi 142 411 zł. Najbardziej luksusowe modele z segmentu E-SUV, na które w pierwszym kwartale zdecydowało się 77 nabywców, kosztują średnio 423 351 zł.
Wskaźnik CARPI, obrazujący dostępność zakupu auta względem średniego wynagrodzenia (9 136 zł), ukształtowało się na poziomie 1,32. Oznacza to, że polski kierowca musi średnio przeznaczyć 1,32 rocznych pensji brutto na zakup nowego auta z Chin, co jest relatywnie dobrym wynikiem i oznacza dużą dostępność chińskich modeli pod kątem finansowym.
Podsumowanie i prognozy
Wyniki z marca 2026 roku i całego pierwszego kwartału definitywnie potwierdziły, że chińskie marki skutecznie odnajdują się w każdym segmencie rynku, zaczynając od budżetowych modeli miejskich, a kończąc na samochodach z segmentu E-SUV, których wartość nierzadko przekracza 400 tysięcy złotych. Sukces takich modeli jak Omoda 9 oraz preferowany przez polskich kierowców segment D-SUV potwierdzają, że szukamy w chińskich samochodach już nie tylko najniższej ceny, ale przede wszystkim nowoczesnych technologii i wysokiego standardu, który w zakładanych budżetach byłby nieosiągalny dla tradycyjnych europejskich marek. Jednocześnie rynkowa rewolucja napędowa z dominacją klasycznych hybryd HEV i hybryd plug-in (PHEV) kosztem silników benzynowych sugeruje, że to właśnie te technologie będą fundamentem dalszego wzrostu chińskich marek na polskim rynku motoryzacyjnym.
W nadchodzących miesiącach możemy być dalej świadkami przetasowań u samego szczytu listy rankingowej modeli, gdzie MG HS, ZS oraz Omoda 5 mogą wymieniać się swoimi pozycjami. Równocześnie, o ile Omoda 9 dalej będzie notować tak fenomenalne wyniki, w drugim lub trzecim kwartale roku może dojść nawet do zdetronizowania obecnej czołówki. Możemy także spodziewać się dalszego umacniania pozycji segmentu D-SUV, który dzięki bogatemu wyposażeniu i atrakcyjnej cenie będzie skutecznie odbierać klientów markom europejskim i japońskim. Jeśli obecny trend wzrostowy rzędu 140-160% zostanie utrzymany, chińscy producenci mogą realnie aspirować do przekroczenia 15-procentowego udziału w polskim rynku nowych samochodów osobowych jeszcze przed końcem 2026 roku.