Chińskie SUV-y dominują w Polsce. Analiza rynku (Kwiecień 2026)
Chińskie samochody osobowe oficjalnie podbijają polski rynek. Dane IBRM Samar za kwiecień 2026 roku wskazują na spektakularny, ponad 58-procentowy wzrost rejestracji, napędzany szałem na potężne SUV-y klasy D. Polacy rezygnują z małych aut miejskich na rzecz imponujących gabarytów i bogatego wyposażenia w przystępnej cenie. Czy agresywna ekspansja marek takich jak Omoda, MG i Chery zdetronizuje dotychczasowego lidera – powiązane kapitałowo z Chinami Volvo? Poznaj szczegółowe liczby, ceny oraz rynkowe trendy, które redefiniują pojęcie motoryzacyjnego luksusu w Polsce.
Polscy kierowcy przestali obawiać się chińskiego rodowodu, a decydującym czynnikiem przy wyborze nowego samochodu stał się stosunek ceny do oferowanych rozmiarów oraz bogatego wyposażenia. Kwiecień 2026 roku przyniósł 58,44-procentowy wzrost liczby rejestracji chińskich aut osobowych, w czym największą zasługę mają SUV-y klasy D. Tradycyjne postrzeganie luksusu definitywnie się zmienia, ustępując miejsca nowej hierarchii rynkowej.
Z artykułu dowiesz się o:
W kwietniu 2026 roku na polskie drogi przybyło 8 510 nowo zarejestrowanych chińskich samochodów osobowych, co oznacza wzrost o 58,44%. Tym samym tylko w jeden miesiąc rejestrowano dodatkowo 3 139 nowych aut z Państwa Środka w porównaniu do analogicznego okresu ubiegłego roku. Klienci indywidualni niemal zrównali swój udział rynkowy z przedsiębiorcami, a stabilizacja cen pojazdów przy jednoczesnym wzroście płac sprawia, że na luksusowo wyposażone, potężne SUV-y z Chin może sobie pozwolić coraz większe grono odbiorców. To właśnie finansowe realia dziś weryfikują dotychczasową lojalność kierowców wobec tradycyjnych marek wolumenowych, a także premium.
Ekonomiczny portret kupującego, czyli luksus na polską kieszeń
Tradycyjna granica między zakupem firmowym a prywatnym w segmencie chińskich aut osobowych zaciera się coraz bardziej. Choć przedsiębiorcy wciąż dominują z wynikiem 4 003 rejestracji i udziałem w rynku na poziomie 47,04%, to klienci indywidualni niemal porównywalnie często decydują się na zakup auta z Chin. Osoby fizyczne zarejestrowały w tym samym czasie 3 734 pojazdów, odpowiadając za 43,88% rejestracji. Oznacza to również, że skala prywatnych rejestracji chińskich aut osobowych wzrosła w skali roku o 54,55%. Widzimy zatem, że obawy przed zakupem samochodu z Państwa Środka sukcesywnie znikają, a Polacy traktują je jako pełnoprawne narzędzie pracy i formę stabilnej lokaty własnego kapitału.
Średnia cena zakupu chińskiego samochodu w kwietniu 2026 roku ustabilizowała się na poziomie 185 202 zł, notując przy tym symboliczny spadek o 0,53%. Mediana cen okazała się znacznie niższa i przystępniejsza, wynosząc 164 900 zł w ubiegłym miesiącu. W kontekście przeciętnego polskiego wynagrodzenia, które w skali roku wzrosło o 6,58% do poziomu 9 652 zł brutto, zakup takiego pojazdu wciąż stanowi wyzwanie. Potwierdza to przede wszystkim wskaźnik CARPI od ekspertów IBRM Samar wynoszący 1,59, co oznacza, że statystyczny kierowca musi poświęcić na ten cel równowartość niespełna dwuletnich zarobków brutto. Biorąc jednak pod uwagę wzrost płac oraz fakt, na jakie samochody z Chin w głównej mierze decydują się polscy kierowcy, statystycznie coraz większe grono odbiorców może pozwolić sobie na droższe, większe i znacznie lepiej wyposażone auta. Co ciekawe, Polacy zmieniają także podejście do finansowania – udział klasycznego leasingu zmalał o 7,88 punktu procentowego do poziomu 41,59%. Może to świadczyć o rosnącej popularności zakupów gotówkowych oraz najmu długoterminowego, który skutecznie – obok leasingu – eliminuje ryzyko związane z niepewną wartością rezydualną nowych marek.
Wielkie gabaryty rządzą rynkiem
Preferencje Polaków przesunęły się w stronę większych pojazdów, spychając mniejsze, tańsze auta miejskie na dalszy plan. Kierowcy najczęściej decydują się na samochody z segmentu D-SUV, który odpowiada za niemal połowę całego rynku chińskich aut w Polsce. Zarejestrowano aż 4 055 takich pojazdów, co oznacza wzrost popularności o 86,78% i przekłada się na dodatkowe 1 884 samochody z segmentu D-SUV na polskich drogach. Drugą najsilniejszą pozycją pozostały kompaktowe crossovery klasy C-SUV z wynikiem 3 015 rejestracji. Choć segment ten zanotował wzrost o 29,12%, to jego rynkowy udział zmalał o 8,05 punktu procentowego (35,43%) – przy czym możemy podejrzewać, że to właśnie segment D-SUV skutecznie odebrał mu klientów. Łącznie oba segmenty odpowiadają za aż 83,08% całej liczby rejestracji chińskich samochodów osobowych, udowadniając, że polscy kierowcy najczęściej szukają gabarytów niedostępnych wcześniej w tym przedziale cenowym u europejskich producentów.
Na tym tle gorzej wypada segment A, czyli najmniejszych pojazdów miejskich. Zanotowały one spadek liczby rejestracji o 68,99%, z poziomu 158 rejestracji rok wcześniej do zaledwie 49 sztuk. Na sile zyskuje natomiast tradycyjna klasa D, która za sprawą 365 rejestracji w kwietniu 2026 roku i wzrostowi zainteresowania o 162,59% awansowała o dwie pozycje na czwarte miejsce w rankingu. Trzecie miejsce na podium pod względem dynamiki utrzymuje segment B-SUV, który mimo skromnego udziału w rynku na poziomie 4,48%, zwiększył się w skali roku o 162,76%. Całkowitym brakiem zainteresowania “cieszą” się niszowe kategorie, w tym chińskie pickupy, minibusy czy segment F-SUV, które nie odnotowały ani jednej rejestracji.
Najpopularniejszym “chińczykiem” jest… Volvo – o co chodzi?
Aby dobrze zrozumieć strukturę kwietniowych wyników dla chińskich marek, musimy przyjrzeć się specyficznej pozycji obecnego lidera, czyli Volvo. Dla wielu osób obecność skandynawskiego producenta w tym zestawieniu jest naturalnym zaskoczeniem. Prawda tkwi jednak w strukturze właścicielskiej, ponieważ od 2010 roku marka ta należy do chińskiego koncernu Geely, odpowiadającego również za takie marki jak Polestar, Lynk & Co, Lotus czy Zeekr. Z tego powodu w statystykach rejestracji chińskich aut osobowych od IBRM Samar znajdziemy Volvo. I choć uwielbiany przez Polaków model XC60 może powstawać zarówno w szwedzkiej Torslandzie, jak i w chińskim Chengdu, zachowując swój skandynawski minimalizm, to właśnie kapitał chiński decyduje o statystyce.
Volvo zdobyło pierwsze miejsce w rankingu marek z wynikiem 1 920 rejestracji, co przełożyło się na 22,56-procentowy udział w całym rynku chińskich samochodów osobowych. Te pozornie świetne wyniki są jednak paradoksalnie równoczesnym ostrzeżeniem dla pozycji marki. Volvo odnotowało spadek wolumenu o 12,41% w skali roku, a jego rynkowy udział zmalał o 18,25 punktu procentowego.
Sam niezwykle popularny model XC60 obronił pozycję lidera z wynikiem 1 069 rejestracji, odpowiadając za 12,56% całego rynku chińskich aut osobowych w Polsce. Równocześnie jego popularność w skali roku zmalała o 8,63%. Największy kryzys dotknął modelu XC40, którego sprzedaż spadła o 34,09% w ujęciu rocznym, czego skutkiem był spadek o cztery pozycje w rankingu marek. Renoma i ugruntowana pozycja rynkowa przestają chronić markę, a rola “szwedzkiego łącznika” oswajającego polskich kierowców z chińskim kapitałem powoli się wyczerpuje w starciu z tańszą i niezwykle agresywną konkurencją stricte z Chin.
Roszady w stawce i nowi gracze na horyzoncie
Tuż za plecami obecnego lidera toczy się bezwzględna walka o polskich kierowców. Drugą pozycję utrzymała marka MG z wynikiem 1 308 rejestracji, co stanowi wzrost o 11,32% w skali roku. Za nią uplasowała się Omoda, dostarczając w kwietniu 2026 roku 1 222 samochody i notując przy tym wzrost o 116,28% w skali roku. To z kolei – zakładając utrzymanie podobnych dynamik wzrostu dla obu marek z podium – może oznaczać przyszłą zmianę na podium. Największym zaskoczeniem jest marka Chery, która startując z zeszłorocznego zera, awansowała aż o 10 pozycji na czwartą pozycję z wynikiem 1 107 rejestracji. Pierwszą piątkę marek zamyka BYD, które dzięki wzrostowi o 172,53% osiągnęło wynik 883 zarejestrowanych aut w ubiegłym miesiącu.
W dalszej części zestawienia uplasowało się spokrewnione z Omodą Jaecoo z wynikiem 679 rejestracji, tym samym wyprzedzając markę BAIC, która po spadku o dwie pozycje i regresie o 28,47% zarejestrowała 289 aut. Świetny debiut zaliczyły także marki Jetour (250 rejestracji, awans o 6 miejsc) oraz Bestune (226 rejestracji), awans o 5 miejsc), zajmując odpowiednio ósmę i dziewiąte miejsce w rankingu. Dziesiątkę najpopularniejszych chińskich aut w Polsce zamyka Leapmotor ze stratą 16,17% wolumenu i wynikiem 140 rejestracji.
Ciekawostką rynkową jest także obecność w statystykach luksusowej, chińskiej marki premium Exlantix z dwoma zarejestrowanymi egzemplarzami w kwietniu 2026 roku. Oczywiście, są to marginalne liczby w porównaniu do wyników chociażby Omody czy MG, jednak warto wziąć pod uwagę, że ceny samochodów tej marki przekraczają pułap 300 tysięcy złotych. Fakt, że polscy kierowcy decydują się na luksusową markę z Chin doskonale pokazuje, że producenci z Państwa Środka nie tylko skutecznie odbierają klientów tradycyjnym markom wolumenowym, ale także śmiało zdobywają uznanie w segmencie, w którym najbardziej liczy się prestiż loga oraz dziedzictwo marki.
Wojna modeli, czyli jakie samochody wybierają Polacy?
Pomijając szwedzko-chińskiego lidera rankingu, czyli Volvo XC60, drugim najczęściej wybieranym modelem chińskim jest Omoda 5, która z wynikiem 658 rejestracji i wzrostem o 16,46% w skali roku zepchnęła na trzecie miejsce model MG HS. Najpopularniejszy model marki MG, mimo skromnego wzrostu o 3,17%, zdołał uzyskać wynik 619 rejestracji. Tuż za nim uplasował się mniejszy MG ZS, na który zdecydowało się 599 polskich kierowców (+26,91%). Rynkowym fenomenem i zaskoczeniem stała się jednak Omoda 9, która zadebiutowała w zestawieniu na piątym miejscu z wynikiem 471 rejestracji, awansując tym samym aż o 35 pozycji. Szóste miejsce wywalczył elektryczny BYD Seal U, notując 396 rejestracji i wzrost zainteresowania o 76,79%.
W dalszej części zestawienia widzimy szeroką ofensywę modelową marki Chery. Tiggo 9 zdołał przebić się do czołowej dziesiątki z wynikiem 372 rejestracji, a modele Tiggo 7 (289 rejestracji), Tiggo 4 (223 rejestracji) oraz Tiggo 8 (223 rejestracji) poprawiły swoje pozycje w rankingu o prawie 30 miejsc dla każdej marki. Ogromny wzrost zainteresowania zaliczyło również BYD ATTO 2, które z ubiegłorocznych 17 rejestracji urosło do 100 rejestracji w kwietniu 2026 roku, co oznacza wzrost o 488,24%.
Największe straty dotknęły BAIC Beijing 5 (spadek o 26,15%) oraz zajmujące dziewiątą pozycję Jaecoo 7, którego wynik okazał się gorszy o 21,04% niż jeszcze rok wcześniej.
Podsumowanie
Istotne przetasowania w strukturze rejestracji chińskich aut osobowych dobitnie pokazują, że polski rynek motoryzacyjny znajduje się obecnie w fazie dojrzałego pragmatyzmu. Argumenty o renomie i wieloletnim dziedzictwie europejskich producentów powoli tracą swoją moc w zderzeniu z agresywną ekspansją marek takich jak Omoda, MG czy Chery.
Najbliższe miesiące najpewniej upłyną pod znakiem presji cenowej, która przede wszystkim uderzy w obecnego lidera, czyli Volvo. Bez korekty swojej strategii i uatrakcyjnienia oferty szwedzkiej marki, modele z serii XC mogą dalej tracić udziały na rzecz nowej fali potężnych SUV-ów, które oferują luksusowe wyposażenie w standardzie za ułamek ceny tradycyjnych marek. Największym zagrożeniem dla najważniejszego obecnie modelu Volvo XC60 w kontekście wolumenowym jest Omoda 9, a jej ogromna dynamika wzrostu oraz świetny debiut na piątej pozycji w rankingu pokazuje, że w nadchodzących miesiącach model ten może dalej skutecznie odbierać klientów szwedzkiej marce.