TEST: Mercedes C 220d All-Terrain. Długodystansowiec ze Stuttgartu
Miałem kiedyś na kilka dni auto pewnej marki na cztery litery, pierwsza to J, a ostatnia to P. Nowoczesna, ekologiczna hybryda plug-in, która na pełnym baku była w stanie przejechać około 300 km… Mercedes pozwala na trzykrotnie więcej. Testujemy!
Miałem kiedyś na kilka dni auto pewnej marki na cztery litery, pierwsza to J, a ostatnia to P. Nowoczesna, ekologiczna hybryda plug-in, która na pełnym baku była w stanie przejechać około 300 km… Paliła za dużo, jeździła za wolno. Szkoda gadać. Niedawno dostałem do testu trującego i okropnego diesla o niebotycznej pojemności dwóch litrów. Jak spisał się Mercedes Klasy C 220d All-Terrain?

Naprawdę, chciałbym posłuchać RACJONALNYCH argumentów, przemawiających na korzyść hybryd plug-in ze zbiornikami paliwa o pojemności nieco ponad 30 litrów, z zasięgiem 300-400 kilometrów, które po rozładowaniu baterii palą ponad 10 l/100 km w mieście. Nie usłyszę, bo takich argumentów NIE MA. A dane producenta, że takie auto pali 1,2 l/100km już mnie nie rozśmieszają. To mnie po prostu drażni. No ale przecież takie samochody, jak testowany przeze mnie niedawno Mercedes Klasy C w wersji All-Terrain z silnikiem Diesla – o zgrozo – to okropny truciciel i powinien być zakazany. Co za (…) brednie!

Mercedes Klasy C - spalanie. Przez Polskę wzdłuż i wszerz!
Wsiadam do auta z pełnym bakiem i widzę zasięg 1016 kilometrów. Wow – myślę – ale ktoś delikatnie jeździł. Wracam do Radomia z Warszawy ok. 100 kilometrów, potem kręcę się trochę po mieście, załatwiam różne sprawy i po około 150 kilometrach zasięg wyświetla… 1150 kilometrów. Coś się zepsuło?! Nie, po prostu ten silnik jest genialny! To dwulitrowa jednostka wysokoprężna o mocy 200 KM i momencie obrotowym 440 Nm ze wsparciem układu miękkiej hybrydy mHEV, która nie tylko dodaje kilka koni mechanicznych podczas mocniejszego wciśnięcie pedału gazu, ale przede wszystkim odpowiada za niesamowicie sprawne działanie systemu Start/Stop. W trybie Efficiency pozwala na „żeglowanie”, czyli odłączenie przekładni i całkowite wyłączenie silnika. Można tak dryfować naprawdę długo nie zużywając w tym czasie paliwa. Rezultat?
Przy normalnej jeździe w mieście bez problemu można zejść poniżej 6 l/100km, w trasie przy około 120-140 km/h będzie to około 5 l/100km, drogi podmiejskie – poniżej 4 l/100km. Tak, poniżej 4 l/100km snując się przy 70-90 km/h! Hybrydy plug-in? Nie ma szans na takie spalanie w realnych warunkach i niech mi nikt nie truje, że jak się naładuje baterie, to jest szansa. OK, ale co po 100 kilometrach? Po 200, 300 kilometrach? Po 400 kilometrach już szukacie stacji paliw, a bateria jest pusta i pełni rolę balastu. O kwestiach ekologicznych nie wspominam. Średnie spalanie wg. producenta to 5 l/100 km i jest to osiągalne bez problemu. A, no i nie zapominajmy, że auto wyposażone jest w 9-biegową skrzynię automatyczną, która działa świetnie, płynnie i bez szarpnięć, a napęd na cztery koła przydaje się podczas jazdy w trudnych warunkach pogodowych czy po lekkim terenie.
Wszędobylska alternatywa dla bulwarówek?


Nie zapominajmy, że to uterenowione kombi, czyli ciekawa alternatywa dla crossoverów i wszystkich aut udających terenowe. Nie, to nie jest auto terenowe, ale na pewno nie ustępuje wszystkim podniesionym SUV-om pod względem właściwości jezdnych. Są nakładki, terenowe akcenty i wyższe zawieszenie, ale bez nadęcia i udawania. Moim zdaniem – Klasa C All-Terrain wygląda fantastycznie. Akurat miałem chyba najładniejszą możliwą konfigurację z grafitowym lakierem i wnętrzem wykończonym brązową skórą.
Tak, wnętrze – w nowej Klasie C jest ono przedmiotem wielu dyskusji. Z jednej strony fantastycznie wyglądające, niezwykle wygodne i świetnie wykończone fotele, skórzane wstawki i kanapa, z drugiej wielkie ekrany, plastikowe panele i połyskujące powierzchnie np. na konsoli środkowej. Poza tym w wielu miejscach pod naciskiem zdarzają się skrzypnięcia, ale muszę przyznać, że jest lepiej niż było i Mercedes wziął sobie do serca krytykę. Jest sporo do poprawy, ale nie tylko Mercedes ma takie wpadki na sumieniu…

Wiem też, że nie każdemu pasuje podświetlenie, pasiaste panele, błyszczące nawiewy itp. Ja to lubię i nie będę czarował, że mi się nie podoba. Podoba mi się, ale równie mocno doceniam np. wnętrze Volvo – minimalistyczne i w skandynawskim stylu. Tu i tu czuję się dobrze. Ekran centralny z mnóstwem opcji początkowo przeraża, ale gdy nauczymy się wszystkiego, a zajmuje to sporo czasu, obsługa zaczyna być wygodna i dość ergonomiczna. Czasami wkurza, gdy chcę ustawić coś w klimatyzacji podczas jazdy, ale cóż – takie mamy czasy. Uwielbiam sterowanie fotelami – możliwości jest mnóstwo i już po chwili znalazłem idealną pozycję. Nie narzekałem również na czytelność tych ekranów w nowy, w mocnym słońcu – nie ma z tym problemu.


Lekki problem jest z utrzymaniem czystości błyszczących elementów oraz szerokością tunelu centralnego. Nie jestem ani wysoki, ani szeroki, a czułem lekkie przytłoczenie konsolą środkową i całym tunelem, który mocno „wchodzi” w przestrzeń kierowcy i pasażera. Zwróćcie na to uwagę, gdy będziecie mieć okazję. Miejsca z tyłu nie brakuje, choć to Klasa C – nie liczcie na cuda. W BMW Serii 3 czy Audi A4 też nie ma rewelacji – taki jest segment premium. Bagażnik ma pojemność 490 litrów, a po złożeniu oparć kanapy – 1510 litrów.
Mercedes Klasa C - cena
Jak to w Mercedesie – tanio nie jest. Ale z drugiej strony – co teraz jest tanie? Nawet Dacia zaczyna odczuwalnie podnosić ceny. A Mercedes Klasy C All-Terrain startuje od ceny 233 800 złotych, ale za tyle dostajemy silnik 1.5 o mocy 204 KM. Nie ma sensu się w to bawić. Lepiej wybrać odmianę 220d czyli 2-litrowego ropniaka o mocy 200 KM w cenie 246 900 złotych. Za co dopłacamy i ile?
- Pakiet Night (czarne relingi, przyciemniane szyby itp.) – 2 356 PLN
- Opcjonalny lakier – od 1 440 do 10 368 PLN
- Felgi 19-calowe – 6 022 PLN
- Światła adaptacyjne Digital Light – 9 294 PLN
- Dach panoramiczny – 7 435 PLN
- Tapicerka skórzana Nappa brązowa – 14 609 PLN
- Klimatyzowane fotele przednie – 4 084 PLN
- Pakiet wyposażenia Premium Plus – 21 992 PLN
Jak widać dodatki są drogie i mogą podnieść cenę o kilkadziesiąt tysięcy, ale jak pisałem – to segment premium i Mercedes. Alternatywa? W BMW nie ma uterenowionych kombi, w Audi mamy już nieco przestarzałe Audi A4 Allroad. Jeśli nie Mercedesa C220d All-Terrain, kupiłbym Volvo V60 Cross Country lub… nowego Mercedesa GLC. Oczywiście z tym samym silnikiem.
Podsumowanie
Uterenowione, komfortowe kombi z napędem na cztery koła i naprawdę imponująco oszczędnym silnikiem Diesla. To przepis na idealne auto rodzinne na naprawdę dalekie podróże. Pokonałem tym autem kilkaset kilometrów i wiem, że to zdecydowanie za mało. Chciałbym więcej! Czuję niedosyt. Bardzo spodobała mi się Klasa C i chciałbym się z nią spotkać jeszcze raz, ale nie wiem, czy jakakolwiek wersja będzie bardziej sensowna. Jeśli ktoś się zastanawia, to nie ma sensu – biegiem do salonów!