Skoda Kodiaq 2022 2.0 TDI 150 DSG FWD Laurin&Klement - SUV z wnętrzem vana
Szukając samochodu rodzinnego w pierwszej kolejności kierujemy się ku minivanom lub kombi. Tymczasem SUV-y są w stanie godnie zastąpić nawet 7-osobowe minivany, czego dowodem jest Skoda Kodiaq w topowej wersji Laurin&Klement.
Minivany odchodzą powoli do lamusa, a schedę po nich przejmują SUV-y i crossovery. Wprowadzając na rynek w 2016 roku Kodiaqa Skoda wreszcie zaoferowała model, który pomieści 7 osób. Flagowy SUV czeskiej marki od samego początku imponuje funkcjonalnością, która wcale nie odstaje od minivanów. Kodiaq łączy zalety SUV-a i minivana.
Skoda Kodiaq 2022 - flagowy SUV Skody i jedyny 7-osobowy model tej marki
Kodiaq zadebiutował w 2016 roku jako drugi i jednocześnie flagowy SUV czeskiej marki. Auto bazuje na płycie podłogowej MQB, z której korzysta też VW Tiguan. W 2021 roku przeprowadzono modernizację, w ramach której odświeżono nadwozie wraz z przednimi i tylnymi lampami, zmieniono kształt maski, kierownicę i kilka innych drobiazgów. Sylwetka tego mierzącego 4,7 m SUVa nadal jest przysadzista i pudełkowata, dzięki czemu kabina jest naprawdę funkcjonalna. Owszem, w designie Skody nie ma żadnych ekstrawagancji, gdyż wszystko podporządkowano praktyczności, ale z tego też słynie czeska marka. Spory rozstaw osi liczący 2,79 m zapewnia przestronną kabinę. W testowanym egzemplarzu znalazł się pakiet na bezdroża (600 zł) zawierający m.in. obudowy podwozia i osłony silnika.
Poznaj najlepsze oferty Superauto.pl Skoda Kodiaq 2023 w leasingu i kredycie

Solidnie, praktycznie, ze słabą tapicerką
W kabinie trudno dostrzec zmiany poza zastosowaniem dwuramiennej kierownicy (skórzana z podgrzewaniem za 600 zł) i wejść USB C (dwa z przodu) trudno znaleźć jakieś zmiany. Kokpit jest czytelny, ergonomiczny i w zasadzie znany z każdej innej Skody. Szkoda, tylko, że system multimedialny z ekranem o przekątnej 9,2 cala dość długo „myśli” i ma tylko dotykową regulację głośności. Nowa kierownica jest wygodna, ale średnio pasuje do projektu kabiny. Nie spodobała mi się także jakość obić drzwi oraz samej skórzanej tapicerki, która nosi już wyraźne ślady użytkowania i jest mocno zabrudzona, mimo, że auto ma raptem 23 000 km przebiegu. Nie przemawiają także do mnie liczne listwy z lakieru Piano Black. Estetycznie wygląda natomiast deska rozdzielcza ze skórzanym przeszyciem (a raczej pseudoskórzanym), a także oświetlenie ambiente oraz miękko wyściełane schowki w drzwiach, a także podsufitkę z czarnego zamszu (2700 zł).

Kodiaq imponuje jednak czym innym… mianowicie funkcjonalnością. Począwszy od drzwi mamy wysuwane nakładki na ich ranty (świetny patent wchodzący w skład pakietu rodzinnego za 1350 zł), schowki na parasolki w przednich drzwiach (ZARAZ ZARAZ, a gdzie one są, przecież zaraz może padać!), oraz organizer z cupholderami, uchwytem na monety i specjalnym uchwytem na kluczyk oraz karty. Jest on wyjmowany i znajduje się przy centralnym podłokietniku, który ma regulację wysokość i długość. Z tyłu mamy natomiast rolety przeciwsłoneczne w drzwiach, przesuwaną kanapę, co ułatwia dostęp do trzeciego rzędu siedzeń (4500 zł), a także sprytne pojemniki na odpadki w tylnych drzwiach (same drzwi nomen omen są naprawdę spore).
Wzorowa funkcjonalność, przestronność bez większych zastrzeżeń
Funkcjonalny i estetycznie wykonany jest też bagażnik z elektrycznie sterowaną klapą, który pomieści od 270 litrów przy rozłożonym trzecim rzędzie, przez 560 litrów przy złożonym i kanapie maksymalnie odsuniętej do tyłu, 765 litrów, przy kanapie podsuniętej maksymalnie do przodu, aż po 2005 l przy złożonych obu rzędach. Kanapa jest składana w proporcjach 40:20:40 i tworzy płaską powierzchnię… Jedynym zgrzytem jest szpara po złożeniu między trzecim a drugim rzędem. Imponuje za to efektywne wykorzystanie przestrzeni pod podłogą bagażnika – jest tam bowiem lewarek i klucz do kół, dojazdowe koło zapasowe oraz specjalny uchwyt na roletę… Po prostu Simply Clever.

Spore pochwały także za przestronność Kodiaqa. Z przodu mamy mnóstwo miejsca z tyłu mamy mnóstwo miejsca (oraz podgrzewanie i trzecią strefę klimatyzacji), zaś w trzecim rzędzie będzie go wystarczająco, jeśli „dogadamy” się z pasażerami drugiego rzędu i pójdziemy z nimi na kompromisy. Ot, typowe zarówno dla średniej wielkości SUV-ów jak i minivanów. Fotele z przodu i drugiego rzędu są obszerne, przednie mają elektryczne sterowanie z pamięcią ustawień, podgrzewanie i wentylację. Siedzi się wygodnie, zaś wrażenie przestrzeni potęguje opcjonalny panoramiczny dach (4700 zł).
Jak rodzinny SUV, to tylko z dieslem
Pod maską znalazł się świetnie pasujący do rodzinnego samochodu 2-litrowy diesel o mocy 150 KM i maksymalnym momencie obrotowym 360 Nm. Współpracuje on z 7-stopniową przekładnią DSG i napędem na przednią oś. Przyspieszenie od 0 do 100 km/h zajmuje 9,6 s, a prędkość maksymalna to 204 km/h. Osiągi okazują się wystarczające, jednak „ośka” nie zawsze daje sobie radę z przenoszeniem momentu obrotowego. Osobiście wybrałbym napęd 4x4 i 200-konnego diesla, gdyż byłby to optymalny napęd do tego bez wątpienia dużego SUV-a, jakim jest Kodiaq. Owszem, osiągi są naprawdę niezłe, kultura pracy i elastyczność jednostki napędowej też dobre, jednak jeszcze delikatny niedosyt mocy pozostaje. Również przekładni DSG zdarza się nieraz zbyt długo reagować na kickdown.

Kodiaq okazuje się całkiem oszczędny, średnio zużywając w graniach 6,5-7 l/100 km. Na autostradzie spalanie oscyluje wokół 7 l/100 km, zaś w mieście i podczas dynamicznej jazdy między 7,5 a 8 l/100 km. Jadąc spokojnie możemy śmiało zejść do 6 litrów, a nawet poniżej. Na baku przejedziemy około 750-800 km.
Skoda Kodiaq 2022 Laurin&Klement - nastawiona na komfort
Kodiaq to auto nastawione na komfort i to czuć na każdym kroku. Zawieszenie świetnie wybiera wszelkie nierówności, a samo auto zdaje się wręcz „płynąć” po drodze. Zresztą podróżując Kodiaqiem miałem wrażenie, jakbym jechał poduszkowcem, gdyż auto lubi sobie „nurkować”, czuć gabaryty i masę pojazdu. Skoda zniechęca do jakichkolwiek szaleństw na drodze, bujając się niczym typowy minivan lub właśnie duży SUV. Wygoda podróżowania wszystko jednak rekompensuje. Również układ kierowniczy sprawia wrażenie gumowatego, a dwuramienna kierownica potęguje wrażenie prowadzenia „statku na kołach”.
Skoda Kodiaq 2022 - rozsądna propozycja
Bazowy Kodiaq 1.5 TSI Ambition startuje z pułapu 141 500 zł. Diesel 2.0 o mocy 150 KM kosztuje od 155 650 zł, zaś dopłata do napędu AWD wynosi 9000 zł. Mocniejszy benzyniak 2.0 TSI występuje od bogatszej odmiany Style i startuje z pułapu 175 350 zł. 200-konny diesel w konfiguracji Style to koszt rzędu 187 450 zł. Topowy wariant RS wymaga wydania 210 800 zł. Testowany egzemplarz w najbardziej luksusowej wersji Laurin&Klement wraz ze wspomnianymi opcjami wyceniono na 211 300 zł. Obecnie startuje on z pułapu 198 000 zł, a więc jego finalna cena wyniosłaby 215 300 zł.

Dla porównania pochodzący z tego samego koncernu Seat Tarraco 2.0 TDI 150 KM FWD DSG w wersji Experience kosztuje od 186 000 zł. Z kolei Peugeot 5008 w odmianie Allure Pack ze 130-konnym dieslem 1.5 HDI i 8-stopniową przekładnią automatyczną kosztuje od 187 400 zł.
Skoda Kodiaq w ofercie Superauto.pl
W ofercie Superauto.pl znajdziecie kilkadziesiąt egzemplarzy Skody Kodiaq w różnych wersjach silnikowych i wyposażeniowych. Niemal wszystkie samochody są fabrycznie nowe i pochodzą z 2022 roku, wiele z nich dostaniecie od ręki. Możecie liczyć na atrakcyjne finansowanie, minimum formalności oraz kilkuprocentowe rabaty względem ceny katalogowej.
Sprawdź ofertę Skoda Kodiaq leasing na Superauto.pl
TEST VIDEO: Skoda Kodiaq 2022 2.0 TDI 150 KM DSG Laurin&Klement
Skoda Kodiaq 2022 2.0 TDI 150 DSG FWD Laurin&Klement - podsumowanie
Podsumowując Skoda Kodiaq w wersji Laurin&Klement jest świetnym samochodem rodzinnym. Zapewnia wygodne warunki podróżowania niemal wszystkim pasażerom, obfituje w przemyślane rozwiązania z zakresu funkcjonalności i ma oszczędnego diesla pod maską, a także zapewnia wysoki komfort jazdy. Bez wątpienia ten samochód da się polubić. Z drugiej strony przydałyby się lepsze multimedia, zaś jasna tapicerka w rodzinnym wielozadaniowym aucie się absolutnie nie sprawdza, zaś jej jakość już wzbudza pewne obawy. Kodiaq pokazuje, jak powinien wyglądać prawdziwy rodzinny SUV, który w niczym nie ustępuje minivanom.


