Rejestracje samochodów elektrycznych w Europie gwałtownie rosną mimo spadku ogólnej sprzedaży
Luty 2022 roku przyniósł dalsze spadki na rynku samochodów osobowych. Jednocześnie aż o 77% wzrósł popyt na pojazdy elektryczne, a ich udział w rynku nowych aut zwiększył się do rekordowych 11%.
Z artykułu dowiesz się o:
Choć od kilku lat mogliśmy mówić wyłącznie o wzroście sprzedaży aut elektrycznych, dzisiaj prognozy na nadchodzący, 2025 rok, nie są zbyt optymistyczne. Rynek samochodów elektrycznych w Europie gwałtownie hamuje - czytaj więcej.
Aktualizacja z dnia 17 stycznia 2025 - Sprzedaż aut elektrycznych w 2024 roku wzrosła globalnie o 25%. Spadek w Europie
2024 rok przeszedł do historii elektromobilności. Na świecie sprzedano bowiem aż 17,1 miliona elektryków (osobowych i lekkich dostawczych), co stanowi wzrost aż o 25% w porównaniu do 2023 roku. W samym grudniu udało się sprzedać ponad 1,9 mln pojazdów BEV, czyli o 5% więcej niż rok wcześniej.
W głównej mierze za wzrost odpowiadają Chiny, gdzie kupiono aż 11 milionów samochodów elektrycznych, co przekłada się na wzrost wynoszący aż 40% rok do roku. Mniejszy, choć wciąż spory wzrost zanotowały Stany Zjednoczone i Kanada, gdzie w zeszłym roku sprzedano 1,8 miliona elektryków, czyli o 9% więcej. Reszta świata zakończyła rok 2024 wzrostem na poziomie 27%, co przełożyło się na wynik 1,3 miliona sprzedanych elektryków. Jako jedyna spadek zanotowała Europa, gdzie sprzedano o 3% mniej aut na prąd niż w 2023 roku (łącznie 3 miliony).
Charles Lester, menedżer ds. danych w Rho Motion (czołowa firma badawcza w sektorze pojazdów elektrycznych) zaznaczył, że co prawda globalny rynek wzrósł o jedną czwartą, jednak regionalne różnice były widoczne. Europa skurczyła się o 3%, podczas gdy Chiny wzrosły aż o 40%. Oczywiście wzrost w dużej mierze zawdzięczamy także dotacjom i ulgom. Widać to chociażby po przykładzie Ameryki Północnej i obecnych tam dotacji konsumenckich, a także funkcjonujących w Wielkiej Brytanii tzw. dotacji ZEV. Z kolei na przykładzie Niemiec gołym okiem widać, jak bardzo destrukcyjne dla rynku aut elektrycznych może być zniesienie dopłat.
Warto zaznaczyć, że mimo spadku w Europie sprzedaż aut elektrycznych w grudniu wyniosła ponad 300 tys. sztuk, czyli o 12% więcej niż w listopadzie i o 1% więcej niż w grudniu 2023. W Europie wyróżnia się Norwegia, gdzie aż 90% sprzedanych samochodów w grudniu stanowiły elektryki. Z kolei Wielka Brytania ze sprzedażą ponad 400 tys. pojazdów elektrycznych w 2024 roku wyprzedziła Niemcy.
Patrząc z perspektywy chińskiego rynku, ten zaliczył w grudniu wzrost o 2% miesiąc do miesiąca i aż 36% wzrostu w stosunku do grudnia 2023. Aż jedna trzecia rynku aut elektrycznych w Chinach należy do BYDa, który to planuje rozpocząć produkcję aut w Europie w 2025 roku.
Aktualizacja z dnia 23 lipca 2024 - chińskie marki napędzają rynek aut elektrycznych w Europie
W pierwszym półroczu 2024 roku zarejestrowano w Europie 70 000 chińskich samochodów elektrycznych, co oznacza wzrost aż o 26% w porównaniu z pierwszym półroczem 2023 r. Jednocześnie ich udział w rynku samochodów elektrycznych wzrósł z 5,97 do 7,37%. - Środki podjęte przez Unię Europejską w celu nałożenia ceł na import aut elektrycznych z Chin, są wymierzone w modele, które stanowiły 17 proc. rejestracji BEV w Europie w I półroczu 2024 r., z wyłączeniem potencjalnych aut importowanych przez Teslę – zauważył Felipe Munoz z JATO Dynamics. Najczęściej rejestrowanym w Europie samochodem elektrycznym wyprodukowanym w Chinach było Volvo EX30, a tuż za nim, na 4. miejscu, znalazło się MG4. Munoz zaznaczył, że samochody chińskie przyczyniły się w głównej mierze do wzrostu rynku BEV w Europie, jednak po wprowadzeniu ceł przez Komisję Europejską konsumenci będą musieli się zmierzyć z wyższą ceną zakupu, co może doprowadzić do spadku liczby rejestracji samochodów elektrycznych w ciągu najbliższych miesięcy.
W I półroczu 2024 r. liderem europejskiego rynku aut elektrycznych była Grupa Volkswagen z 178 tysiącami zarejestrowanych aut. Wolumen był jednak niższy aż o 14% względem tego samego okresu ubiegłego roku. Sam Volkswagen zaliczył spadek na poziomie 24%, a Porsche aż 55%. Mimo niedawnego liftingu Volkswagenów ID.3 i ID.4 mają one już odpowiednio 5 i 4 lata rynkowego stażu.
Oprócz chińskich marek na popularności zyskało też BMW Group, zwiększając udział w rynku BEV z 7,5 do blisko 10%. Spora w tym zasługa modeli iX1 oraz i4, a także wprowadzenia i5 (najpopularniejszy duży samochód elektryczny) oraz iX2 i Mini Countrymana. W pierwszym półroczu koncern BMW zarejestrował w Europie więcej aut elektrycznych niż Grupa Volkswagena.
Grupa Geely - właściciel Volvo, Polestar i Lotusa - zwiększyła liczbę rejestracji samochodów elektrycznych aż o 52%. Spora w tym zasługa wspomnianego już Volvo EX30. Tym samym Geely wyprzedziło m.in. koncerny Hyundai-Kia, Mercedes czy Renault Group.
BYD zarejestrował 17 000 samochodów elektrycznych, czyli aż o 14 000 więcej niż w I półroczu 2023. W efekcie BYD jest obecnie 16. najlepiej sprzedającą się marką aut elektrycznych (BEV) w Europie, zaraz po MG, które to zajmuje w tym zestawieniu 8. pozycję. Swoją sprzedaż zwiększył także Xpeng, do 2214 sztuk. Dla porównania w ubiegłym roku było to tylko 51 samochodów. Great Wall Motors odnotował wzrost o 50%, do poziomu 2123 sztuk, Zeekr zadebiutował na rynku z liczbą 821 sprzedanych samochodów, Hongqi znalazł 366 nabywców (wzrost aż o 266%), natomiast Voyah 225 (wobec tylko 8 aut w I półroczu 2023).
Spadek zanotowała natomiast Tesla, ze 185 200 egzemplarzy w I półroczu 2023 do 161 600 sztuk w I półroczu 2024 roku. Produkty Tesli zaczynają się już starzeć, konkurencja m.in. ze strony BMW daje się coraz bardziej we znaki, a stosowana jeszcze w 2023 roku strategia obniżek cen nie jest już tak efektywna co wcześniej. Duża w tym "zasługa" konkurencyjnych cenowo chińskich elektryków. Chociaż Tesle Model 3 i Model Y wciąż są najpopularniejszymi elektrykami w Europie, to nie prowadzą już w ogólnym rankingu nowych aut na Starym Kontynencie (model Y spadł na 8. miejsce, notując o 26% gorszy wynik niż rok temu), za to Tesla Model 3 zanotowała wzrost o 37%.
Ostatnie zawirowania na globalnym rynku motoryzacyjnym odciskają swoje piętno w popycie na nowe samochody w Europie. W lutym rejestracje nowych samochodów w tym regionie osiągnęły rekordowo niski poziom 794 600 sztuk. Stanowi to spadek w stosunku do analogicznego okresu ubiegłego roku wynoszący 5,4% oraz aż 25% mniej niż w lutym 2020 roku. Dane JATO Dynamics pokazują, że luty 2022 roku był najgorszy pod względem rejestracji od co najmniej 42 lat. Powody tej sytuacji są powszechnie znane. Wśród nich są niedobór półprzewodników oraz wojna na Ukrainie wpływająca na dostępność części do produkcji samochodów w europejskich zakładach. Wpływają one bezpośrednio na ograniczoną podaż samochodów oraz ich wyższe ceny. Wolumen od początku roku zmniejszył się o 3,8% do 1607321 egzemplarzy.
- Wyniki z zeszłego miesiąca były najniższym wolumenem odnotowanym w lutym od czterech dekad. Rynek historycznie był definiowany przez duże wolumeny i niskie marże, ale zaczynamy widzieć zmianę w drugą stronę – powiedział Felipe Munoz, Global Analyst w JATO Dynamics.
Jest światełko w tunelu
W tym całym negatywnym obrazie jest jednak jeden pozytywny aspekt. Popyt na elektryczne samochody w lutym wzrósł aż o 77%, osiągając wolumen 87 400 zł. Oznacza to zatem, że udział pojazdów elektrycznych w rynku nowych samochodów wzrósł do rekordowych 11%. Po uwzględnieniu rejestracji pojazdów hybrydowych typu plug-in (PHEV) udział samochodów zelektryfikowanych wzrasta aż do 19,5%. Dla porównania w analogicznym okresie ubiegłego roku udział ten wyniósł 13,4%, a w lutym 2020 roku zaledwie 6,3%.

Tesla na czele
Najpopularniejszą marką na rynku samochodów elektrycznych okazała się Tesla ze sprzedażą blisko 15 800 sztuk, co stanowi wzrost aż o 188% w porównaniu do lutego 2021 roku. Daje jej to tym samym 18,1% udziału w rynku, wyprzedzając Grupę Volkswagen, która zapewniła sobie 17,6% udziału w rynku aut elektrycznych. Wynik Tesli można wytłumaczyć utrzymującym się zainteresowaniem Modelem 3, która była najchętniej kupowanym samochodem elektrycznym w lutym 2022 roku (9000 szt.). Spory popyt był też na Model Y, który znalazł się na drugim miejscu w rankingu (6800 szt.). Model 3 był najpopularniejszym samochodem elektrycznym w Hiszpanii, Francji i Niemczech, zaś Model Y w Austrii, Belgii, Szwajcarii, Danii oraz Wielkiej Brytanii. – Wyniki Tesli w lutym sugerują, że możemy zobaczyć nowe miesięczne rekordy marki w marcu – dodał Munoz.
Pewnym zaskoczeniem jest spora popularność elektrycznego Fiata 500, który ze sprzedażą 3800 sztuk uplasował się na trzecim miejscu, zaraz za wspomnianymi Teslami. Stanowi to wzrost o 74% w porównaniu do lutego 2021 roku. Zaraz za podium znalazła się Kia e-Niro, która mimo niedawnego ujawnienia drugiej generacji odnotowała wzrost sprzedaży o 29%, osiągając 3500 sprzedanych egzemplarzy. Prawdziwym hitem okazał się wprowadzony w ubiegłym roku Hyundai Ioniq 5 (3200 szt.), wyprzedzając rywali w postaci Volkswagena ID.4, Skody Enyaq oraz Kii EV6. Szósty w TOP 10 elektryków był Hyundai Kona Electric ze sprzedażą 3000 egzemplarzy. Zaraz za nim uplasowało się Renault Zoe. Podobny wolumen na poziomie ok. 2800 sztuk osiągnęły Volkswagen ID.4 oraz Skoda Enyaq iV. Pierwszą dziesiątkę zamyka Mini Cooper SE ze sprzedażą około 2300 egzemplarzy. Kia sprzedała w lutym 2000 egzemplarzy modelu EV6.

Top 10 – dobra forma Fiata i marek koreańskich
Jeśli zaś chodzi o TOP 10 marek na rynku aut elektrycznych, za Teslą znalazł się Hyundai ze sprzedażą ok. 6300 pojazdów BEV. Zaraz za nim znalazły się Kia i Volkswagen z wolumenem 6000 sprzedanych sztuk, następnie Audi i BMW ze sprzedażą w okolicach 5000 egzemplarzy. Pozostali w TOP 10 to Renault (ok. 4800 szt.), Mercedes (ok. 4700 szt.), Peugeot (4000 szt.) oraz Fiat (3900 szt.).

Sporym zaskoczeniem jest aż 40-procentowy spadek zainteresowania modelem ID.3 oraz 65-procentowy spadek sprzedaży e-Upa. Miao to związek z problemami w ich zakładach produkcyjnych. Z innych ciekawostek warto wspomnieć o dużych wzrostach zainteresowania innymi samochodami elektrycznymi. Przykładowo Citroen e-C4 zanotował wzrost o 221%, zaś Audi E-Tron GT o 125%. Inne znaczące wzrosty dotyczą Mini Coopera SE (92%), Volvo XC40 (91%), Mercedesa EQV (89%), Porsche Taycana (73%) oraz Polestara 2 (72%).
Udział niskoemisyjnych pojazdów w niektórych markach był bardziej widoczny niż w innych. Przykładowo takie pojazdy stanowiły 25% całkowitej sprzedaży Hyundaia, co jest najwyższym odsetkiem w porównaniu z innymi markami. Za Hyundaiem uplasowały się Kia (23%) i Peugeot (18%). Dla porównania samochody elektryczne stanowiły zaledwie 4% sprzedaży Toyoty, 9% Citroena oraz 10% Skody. Wśród marek premium odsetek ten wyniósł 32% w BMW oraz 34% w Mercedesie.
Aktualizacja z dnia 9 czerwca 2022
Udział samochodów elektrycznych będzie z roku na rok coraz większy. Posłowie Parlamentu Europejskiego przegłosowali ustawę w sprawie zmniejszenia średnich emisji spalin samochodów o 100 proc. do 2035 r. W celach pośrednich ustalono ograniczenie emisji CO2 o 55 proc. do 2030 r. dla samochodów osobowych i 50 proc. dla lekkich aut dostawczych. W praktyce oznacza to, że jeśli prawo wejdzie w życie, na rynku europejskim przestaną pojawiać się nowe benzyniaki i diesle. Po tej dacie w salonach będą sprzedawane tylko nowe auta z napędem elektrycznym lub wodorowym. Niektórzy producenci nie chcą czekać na nowe regulacje i decydują, że przejdą na napędy elektryczne do 2030 r. Tak zamierza zrobić no. Volvo. Europosłowie są teraz gotowi do rozpoczęcia negocjacji z państwami członkowskimi UE. Wspomniana ustawa jest częścią pakietu "Fit for 55" zakładającego osiągnięcie neutralności klimatycznej do 2050 roku.