PREZENTACJA: SsangYong Torres. Mozolny, ale wytrwały trucht w dobrym kierunku
Jakiś czas temu, gdy testowałem SsangYonga Korando doszedłem do wniosku, że ta marka przypomina mi nieco Hyundaia i Kię. Nikt tych marek nie doceniał, nie traktował poważnie, a dziś oferują auta, które bezproblemowo rywalizują z największymi rynkowymi wyjadaczami. Czy tak będzie z SsangYongiem? Trzeba jeszcze trochę poczekać, ale model Torres...
SsangYong jest marką, która cieszy się coraz większą popularnością. Choć nie wszyscy podchodzą do niej poważnie, to warto zwrócić uwagę na jej modele. Tivoli to niebanalna propozycja w segmencie crossoverów kompaktowych, a odmiana Grand zaskoczy swoją przestronną kabiną. Model Korando charakteryzuje się atrakcyjnym designem, a Rexton to jedyny w swojej klasie SUV z niezłymi właściwościami terenowymi, który jest tańszą alternatywą dla droższych modeli. Oferta SsangYonga nie jest jeszcze bardzo szeroka, ale już wkrótce zostanie wzbogacona przez nowy model o nazwie Torres. Nie warto trzymać się stereotypów. Zamiast tego polecam spróbować i zapisać się na jazdę testową. Modele tej marki nie odstają jakością wykonania, stylistyką czy wyposażeniem od swoich konkurentów. Fakt, są jeszcze pewne niedociągnięcia, ale kto ich nie miał podczas dążenia do coraz lepszych rezultatów?
Z ziemi Chilijskiej do Polski?

Podczas warszawskiej prezentacji zaprezentowano nam najnowszy model samochodu SsangYonga - Torres. Nazwa modelu nawiązuje do Parku Narodowego Torres del Paine w Patagonii, symbolizując przygody, bliskość z naturą i aktywny styl życia. Surowa stylistyka i napęd na cztery koła, a także innowacyjne podejście do wyglądu, dają nadzieję na kolejne udane propozycje od tego producenta. Auto zostało przetransportowane do naszego kraju jako nagroda za świetne wyniki sprzedażowe i jesteśmy jednym z pierwszych krajów na świecie, który mogą oglądać ten model na żywo. Jak pierwsze wrażenia? Bardzo pozytywne, choć aż chciałoby się to i owo poprawić…
SsangYong Torres - wygląd. Stylistyka nadwozia i wnętrze
Każdy z nas pamięta modele samochodów koreańskiej marki sprzed lat, takie jak Rodius, Actyon czy Kyron, które – delikatnie mówiąc - nie imponowały swoim wyglądem. Na szczęście te czasy stylistycznych eksperymentów już minęły i obecnie w ofercie znajdują się ładne, przyjemne dla oka pojazdy. Niestety, nie wyróżniają się one zbyt szczególnie na tle konkurencji. Model Torres to nowy rozdział w historii tej marki i trzeba przyznać, że jest on dość odważny. Oczywiście, można dostrzec podobieństwa do innych marek, takich jak Jeep, Land Rover czy Toyota, ale jako całość trudno jest się do czegoś przyczepić. No, może z kilkoma wyjątkami…


Nadwozie modelu Torres jest surowe i muskularne, a liczne elementy terenowe dodają mu dodatkowego uroku. Są tu czarne nakładki na nadkolach, progach i zderzakach, a także srebrne wstawki, metaliczny panel na słupku C, przetłoczenia na masce i elementy przypominające wyposażenie samochodów przeprawowych. Jest to model przedprodukcyjny, ale według importera wersja końcowa będzie wyglądała jeszcze lepiej, a nawet zostaną dodane ciekawe dodatki. Jedną z niewielu rzeczy, która mnie rozczarowała, było "wybrzuszenie" na klapie bagażnika, które ma przypominać miejsce na koło zapasowe, ale jest to tylko plastikowa nakładka bez żadnego praktycznego zastosowania. Szkoda, że nie zdecydowano się np. na niewielki schowek na gaśnicę, trójkąt itp. Poza tym te wszystkie gadżety, uchwyty itp. raczej nie mają konkretnej funkcji oprócz ozdoby. Aż chciałoby się wykorzystać ten potencjał!


Wnętrze samochodu jest minimalistyczne i nowoczesne, oferując ekran do sterowania klimatyzacją i innymi funkcjami. Nie jest to zbyt ergonomiczne rozwiązanie. Ekran ten przypomina te znane z niektórych modeli Audi, ale bez reakcji haptycznej po wybraniu funkcji. Audi już zaczyna rezygnować z tego typu rozwiązania i powraca do analogowych sterowań. Co ciekawe, ten sam panel funkcji można wywołać na ekranie głównym, co dla mnie jest trochę niejasne… Po co więc dublować to samo? Ramka ekranu głównego jest szeroka i wykonana z błyszczącego plastiku, podobnie jak boczki drzwi, co moim zdaniem powinno zostać poprawione w ostatecznej, produkcyjnej formie. Takie błyskotki trochę nie pasują do surowego charakteru na zewnątrz.

Samochód ma około 4,7 metra długości i znajduje się pośrodku między modelem Korando a Rextonem. Osoby poszukujące dużo miejsca, zwłaszcza na tylnej kanapie, powinny rozważyć tę opcję, ponieważ z tyłu z powodzeniem zmieszczą się trzy dorosłe osoby, nawet te powyżej 1,9 metra wzrostu. Bagażnik jest duży, ale brakuje w nim praktycznych dodatków, takich jak haczyki, uchwyty, siatki itp. Mimo to, pojemność bagażnika wynosi 700/1660 litrów, co jest przyzwoitym wynikiem.

SsangYong Torres - silnik, wyposażenie, cena
Pod maską SsangYong Torres, na początku, znajdzie się silnik benzynowy 1.5 T-GDI o mocy 163 KM, który jest już znany m.in. z modelu Korando. To elastyczna, przyjemna w użytkowaniu jednostka, która niestety jest dość łasa na paliwo. Miejmy nadzieję, że zanim nowy model zostanie wprowadzony na rynek, oprogramowanie silnika zostanie pod tym względem poprawione. Klienci będą mieć do wyboru napęd na przód lub na cztery koła, a także 6-biegową skrzynię manualną lub automatyczną (Aisin). Tuż po premierze na rynku, która ma nastąpić pod koniec tegorocznych wakacji, pojawi się także wersja elektryczna, być może taka sama jak w Korando, czyli 190-konna z baterią 62 kWh (brutto).
Ceny jeszcze nie są znane, ale biorąc pod uwagę fakt, że auto zostanie pozycjonowane pomiędzy modelem Korando i Rextonem, które kosztują odpowiednio 108 490 i 196 990 złotych, możemy się spodziewać ceny startowej około 150 000 złotych. Warto również wspomnieć, że w tym roku modele Tivoli i Rexton zostaną poddane liftingowi – Tivoli otrzyma całkowicie nowe wnętrze, a topowy Rexton nowe lampy, elementy wyposażenia i lepsze materiały w środku. Muszę przyznać, że zapowiedzi SsangYonga są dość ambitne. Mam nadzieję, że wszystko pójdzie zgodnie z planem!
Podsumowanie
Marka SsangYong wzbudza moje zainteresowanie swoimi ambitnymi i interesującymi zapowiedziami rozwoju na rynku polskim. Model Torres to nie tylko ciekawostka, ale również atrakcyjna alternatywa dla innych samochodów w segmencie kompaktowych crossoverów. Chociaż na początek dostępna będzie niezbyt szeroka oferta silnikowa, warto uzbroić się w cierpliwość i śledzić rozwój koreańskiej marki, która być może pójdzie śladem sukcesu Kii i Hyundaia.