PREZENTACJA: Maxus e-Deliver 7 w Polsce. Poważny gracz na rynku LCV, dostanie też diesla
Za nami premiera kolejnego chińskiego samochodu. Tym razem był nim Maxus i jego nowy van e-Deliver 7 będący rywalem VW Transportera i Forda Transita Customa. Sprawia wrażenie dojrzałej konstrukcji, otrzyma też diesla i jest poważnym graczem na rynku LCV.
Maxus nie jest zupełną nowością na polskim rynku, gdyż zawitał nad Wisłę w 2022 roku. Chiński producent należy do koncernu SAIC Motor, a więc tego samego, z którego wywodzi się jakże popularna u nas marka MG. Maxus skupia się na samochodach użytkowych, jednak ma też w swojej ofercie kilka osobowych modeli, wszystkie oferowane z napędem elektrycznym. Producent sukcesywnie rozwija swoją gamę o kolejne modele. W ostatnim czasie przybyło nowoczesnych średniej wielkości użytkowych vanów jak Ford Transit Custom czy obszernie zmodernizowane dostawczaki koncernu Stellantis i Toyoty. Poza tym na horyzoncie jest też nowy VW Transporter. Dlatego też Maxus odpowiednio zareagował i wprowadza do oferty zupełnie nowego vana w postaci modelu e-Deliver 7. Byliśmy na jego premierze i wydaje się on być jedną z ciekawszych propozycji w segmencie.

Maxus e-Deliver 7 2024 - dane techniczne
Na początek garść kluczowych parametrów technicznych. Jest to nowa konstrukcja i typowy przedstawiciel segmentu D. Samochód będzie oferowany w dwóch wersjach długości i dwóch wariantach wysokości: L1H1, L2H1 i L2H2. W zależności od wersji jego przestrzeń ładunkowa pomieści od 5,9 do 8,7 m3, a ładowność sięga od 1050 do 1155 kg. Dla porównania najlepsi w tym segmencie, czyli Toyota Proace Verso Long 75 kWh i Renault Trafic L2H1 52 kWh, oferują maksymalnie 1150 kg ładowności. Początkowo w ofercie dostępny będzie wariant L2H1. Maxus e-Deliver 7 może się pochwalić wiodącym w klasie uciągiem przyczepy o masie do 1500 kg.

Maxus e-Deliver 7 - silnik i zasięg
Maxus e-Deliver 7 korzysta z silnika elektrycznego o mocy 204 KM i maksymalnym momencie obrotowym 330 Nm. W zależności od wersji napęd trafiać ma na przednią lub obie osie. Baterie mają największą pojemność w segmencie wynoszącą 77 lub 88 kWh pojemności i zapewniają 310 lub 362 km zasięgu w cyklu mieszanym według WLTP (469-524 km w mieście). Producent twierdzi, że można je naładować prądem stałym (DC) od 20 do 80% w 43 minuty. Można je ładować mocą do 90 kW lub 11 kW w przypadku prądu zmiennego (AC). Przyspieszenie od 0 do 100 km/h w zależności od wersji zajmuje od 11,4 do 11,9 s, a prędkość maksymalna to 120 km/h.

Maxus e-Deliver 7 2024 - cena i wyposażenie
Maxus e-Deliver 7 oferowany będzie w wersji standardowej i Tech+. Początkowo w ofercie znajdzie się druga z nich za 209 990 zł netto, a więc niewiele mniej niż w przypadku czołowych rywali. Do 31 sierpnia 2024 model ten objęty jest specjalną promocją za 194 990 zł. Gwarancja na samochód wynosi 5 lat lub 100 000 km, zaś opcjonalnie 8 lat lub 200 000 km. Z kolei gwarancja na baterie wynosi 8 lat lub 250 000 km, a gwarantowana pojemność akumulatora wynosi 70% (po upływie gwarancji).

Bez wątpienia sporym atutem Maxusa e-Deliver 7 jest bogate wyposażenie. Już w standardzie otrzymujemy m.in.:
- System ostrzegania o ruchu w martwym polu pojazdu LDW & LKA (Asystent pasa ruchu)
- Alert ruchu poprzecznego z tyłu pojazdu AEBS (System autonomicznego hamowania awaryjnego)
- FCW (Ostrzeżenie o ryzyku kolizji z przodu pojazdu)
- ACC (Tempomat adaptacyjny + Stop&Go)
- Ostrzeżenie przy otwieraniu drzwi IHC (Inteligentny system zarządzania światłami z przodu)
- ISA (Inteligentny Asystent Prędkości) DMS (System kontroli zachowania kierowcy)
- Reflektory główne LED i światła dzienne LED
- 16 schowków w kabinie
- Elektryczny hamulec postojowy+AutoHold
- Bezkluczykowy system dostępu i uruchamiania pojazdu
- Funkcje Apple CarPlay i AndroidAuto
- Skórzaną i podgrzewaną kierownicę
- Podgrzewane siedzenia
- Podgrzewaną przednią szybę
- 12.3" HD ekran dotykowy (j. polski), radio DAB+MP5+USB+Bluetooth
Bogatsza odmiana Tech+ dorzuca do tego alufelgi, elektryczny próg boczny, klimatyzację automatyczną oraz system kamer 360 stopni.
Wygląda estetycznie i dojrzale jak przystało na nowoczesnego vana
Już na pierwszy rzut oka widać, że mamy do czynienia z nowoczesnym vanem. Opływowy zgrabny przód wygląda o niebo lepiej od modelu eDeliver 3, podobnie zresztą jak kabina, która jest całkiem przestronna, kanapa jest dobrze wyprofilowana i wygodna, a ergonomiczny i nowoczesny kokpit przypomina flagowy model eDeliver 9... Z tą różnicą, że w e-Deliverze 7 jest on lepiej wykończony, gdyż otrzymujemy miękkie podłokietniki na drzwiach i miękki pasek z ekoskóry na desce rozdzielczej. Nie pozostaje nam zatem nic innego jak czekać z niecierpliwością na test chińskiego dostawczaka.

Maxus Deliver 7 2024 - dane techniczne
To jednak nie wszystko. Maxus ma świadomość załamania rynku elektrycznych aut i niewielkiego udziału elektrycznych aut dostawczych w Polsce (zaledwie 2,7% rynku, 704 szt. od stycznia do maja), stąd też rozszerzy swoją gamę także o modele wysokoprężne. Diesla doczeka się również Deliver 7. W tym przypadku będzie to jednostka 2.0 TCDI rodem z większego Delivera 9 o mocy 150 KM i maksymalnym momencie obrotowym 375 Nm. Wówczas możemy spodziewać się też niższej ceny, przez co będzie on jeszcze ciekawszą ofertą w segmencie średniej wielkości samochodów dostawczych. Będzie on również dostępny w wersjach L1H1, L2H1 oraz L2H2, jednak tylko z napędem na przednią oś. Za przeniesienie napędu odpowiadać będzie 6-biegowa skrzynia manualna lub 9-stopniowy automat. Pojemność przestrzeni ładunkowej wyniesie od 6,3 do 9,2 m3, a ładowność sięgać ma 1245 kg. Maksymalna masa holowanej przyczepy wynosi 2000 kg. Wariant ten trafi do oferty w trzecim kwartale bieżącego roku.
Zobacz jak spisał się Maxus Deliver 9 w teście: Maxus Deliver 9 2.0 TCDI L3H2 Van test na Superauto.pl
Podsumowanie
Podsumowując Maxus Deliver 7 może mocno namieszać w segmencie średniej wielkości vanów, zarówno w wersji elektrycznej jak i spalinowej. Sprawia on wrażenie dojrzałej i przemyślanej konstrukcji, jednak to dopiero pokażą pierwsze testy. Cieszy też fakt, iż Maxus jest świadomy ograniczeń związanych z rynkiem użytkowych aut elektrycznych i stawia również na wersje wysokoprężne swoich modeli, dzięki którym będzie mógł zyskać znacznie większą popularność i stać się liczącym się graczem na rynku LCV. Oczywiście kluczem do sukcesu nie tylko dla tego modelu, ale i pozostałych będzie cena.