Dacia Logan 1.0 TCe LPG 100 KM. Kwintesencja samochodu?
Wiem, że tym stwierdzeniem z tytułu podpadłem niejednemu miłośnikowi motoryzacji. Jak to? Dacia? Nie Ferrari, Lamborghini czy Porsche? Nie mylcie pojęć. Takie marki są w stanie stworzyć motoryzacyjne dzieło sztuki, ale esencję samochodu, wszystko to, co najważniejsze i najbardziej pożądane, oferuje właśnie Dacia Logan. Samochód. Nic więcej!
Naprawdę! Większości kierowców na naszych drogach nic więcej do szczęścia nie jest potrzebne. Zresztą popatrzcie na „park maszyn” pod większością marketów w Polsce. Stare Toyoty, Volkswageny, BMW i Audi, które lata swojej świetności mają już dawno za sobą. Być może taka Dacia Logan nie imponuje stylem i blichtrem, jak 15-letnie BMW Serii 3 „w kompocie”, ale ma oszczędny i dynamiczny silnik, sprawną 6-biegową skrzynię manualną, klimatyzację, elektryczne szyby, przyzwoity system info-rozrywki z opcjonalnym bezprzewodowym (!!) Android Auto i Apple CarPlay. Do tego kosztuje 58 300 złotych (w „topowej” wersji Comfort) i ma gwarancję. Czy trzeba lepszej zachęty?
Mógłbym taką mieć. Serio!
Poprzednia Dacia Logan czy Sandero mi się nie podobały. Mimo niskiej ceny i rezerwy, z jaką do nich podchodziłem – nie wymagać za wiele! – nie mogłem się przekonać. To były niecywilizowane auta i nawet niska cena nie mogła wszystkiego wytłumaczyć. Ale nowy Logan oraz Sandero (Logan podoba mi się zdecydowanie bardziej) to auta, do których nie można się specjalnie przyczepić. Jasne, są spartańskie i niektóre elementy nadal gryzą w oczy, ale serio – to świetnie przemyślane i nieźle wykonane auto!
Początkowo, po premierze, podchodziłem do tego auta z rezerwą i nie miałem ochoty na test. Po wielu pozytywnych opiniach znajomych dziennikarzy, postanowiłem, że i ja dam Dacii szansę. I nie zawiodłem się! Jasne, są wady, które wymagają poprawy, ale o tym za chwilę. Tymczasem opowiem, co można mieć za około 60 000 złotych.
Zresztą spójrzcie na nią. Dacia Logan jest naprawdę ładna. Nie spowoduje skrętu szyi i przechodniów i nie nadaje się na szpan pod dyskoteką w remizie, ale nie oszukujmy się – nie ma wstydu! Oczywiście w konfiguratorze omijamy bazową wersję Essential, która nie ma nawet minimum socjalnego, więc od razu przeskakujemy do wersji Comfort, która jest 3500 złotych droższa i oferuje już klimatyzację, automatyczne światła i wycieraczki czy system multimedialny z opcją replikacji smartfona, USB, Bluetooth, radiem DAB oraz 4 głośnikami. Naprawdę, warto dopłacić. Co dalej?
Świetne auto za mniej niż 60 000 złotych? Da się!
Za 58 300 złotych mamy jedyną słuszną wersję silnikową, czyli 1.0 TCe o mocy 100 KM z fabryczną instalacją LPG. Silnik oferuje moment obrotowy 170 Nm, kieruje napęd na przednią oś za pośrednictwem 6-biegowej przekładni manualnej i jest idealny do tego auta. Zapewnia niezłą dynamikę – od 0 do 100 km/h w 11,6 sekundy i 186 km/h prędkości maksymalnej – i świetne spalanie. Na benzynie, zarówno w trasie i w mieście, zmieścimy się w przedziale od 6 do 7 l/100km. Po przełączeniu na gaz spalanie oczywiście nieco wzrasta, ale wtedy jeździmy „za pół darmo”. Różnica w dynamice jest niezauważalna, choć silnik generuje wtedy nieco ponad 90 KM. Na pełnych bakach – benzyny i LPG – jesteśmy w stanie zrobić nawet 1500 kilometrów. Rewelacja!
Wracając do konfiguratora, startujemy od 58 300 złotych za wersję Comfort z 1.0 TCe LPG. Co można dokupić? Od razu zmieniamy kolor z nudnej bieli na cokolwiek innego. Ładnie prezentuje się Niebieski Iron za 2000 złotych, ale nieco więcej elegancji zapewni Szary Comete. Można iść w brązy, ale wtedy Dacia staje się typowym „rydwanem rencisty”. Nie polecam. Za kolejne 500 lub 1000 złotych dostaniemy gustowne 16-calowe felgi aluminiowe. Tapicerki nie zmienimy, ale i po co? Jest praktyczna, estetyczna, na desce rozdzielczej pojawia się ładny materiał przypominający ciepłe kalesony. Wygląda to naprawdę nieźle.
Z dodatkowego wyposażenia możemy jeszcze wybrać:
- Bezdotykowy dostęp (Keyless Entry) – 700 PLN
- Pakiet Komfort Premium – 1600 PLN
- Pakiet Parking – 1400 PLN
- Pakiet Parking Plus – 1900 PLN
- Pakiet Media Nav (z bezprzewodowym Android Auto) – 900 PLN
- Podgrzewane fotele – 600 PLN
- Tylne szyby reg. elektrycznie – 350 PLN
- Automatyczna klimatyzacja – 1200 PLN
Niektóre elementy dostaniemy w pakietach, więc można zamawiać osobno (np. same czujniki parkowania) lub w grupie, więc cena po doposażeniu w co się da (w pakietach) to 67 850 złotych. Jakbym mógł, brałbym w leasing już dziś!
Wady? Jasne – są. Na mokrej nawierzchni Dacia Logan prowadzi się jak taczka i nawet spokojnie pokonywane łuki wymagają uwagi. Zbyt szybkie wejście w zakręt skutkuje okrutną podsterownością. Poza tym przy wyższych prędkościach (od około 100 km/h) w kabinie jest bardzo głośno, ale trudno się temu dziwić – zaoszczędzono na wygłuszeniach. Jakbym kupił to auto, od razu oddałbym odpowiedniej firmie, aby poprawiła fabrykę w zakresie izolacji akustycznej. Poza tym wymieniłbym opony ew. amortyzatory (+ co by było trzeba), aby ustabilizować „Daćkę” w zakrętach. Tyle, więcej mi nie potrzeba.
Podsumowanie
Wiem, że niektórzy powiedzą, że pieję nad Dacią z zachwytu, jakbym się czegoś nawąchał, ale to auto strasznie mi się spodobało. Logan jest estetyczny, bardzo oszczędny i względnie dynamiczny. W wyposażeniu, po zaznaczeniu wszystkich opcji, niczego nie brakuje. Sprawność i prostota systemu zaskakuje, mamy dedykowany uchwyt na smartfon i port ładowania zaraz obok, bezprzewodowe Android Auto i Apple CarPlay, sporo miejsca, pojemny bagażnik (528 lub 1361 litrów), a nawet podgrzewane fotele. Jeśli ktoś nie kupuje auta dla szpanu, tylko do przemieszczania się, Logan powinien znaleźć się na liście do sprawdzenia.