TEST: Opel Astra Electric 156 KM 54 kWh. Czy jest wystarczająco dobra?
Od 1980 roku doczekała się ósmej generacji, by wejść w erę elektryfikacji. Czy elektryczny Opel Astra ma szansę przedłużyć rodowód najpopularniejszego samochodu w Polsce?
Astra to jedna z najpopularniejszych i najdłużej produkowanych modeli samochodów w Europie. Od 1980 roku doczekała się ośmiu generacji, z których każda wnosiła nowe rozwiązania techniczne i stylistyczne. Najnowsza odsłona Astry, zaprezentowana w 2023 roku, wprowadza kolejną nowość - wersję z napędem elektrycznym. Czy elektryczna Astra jest godnym następcą swoich spalinowych poprzedników? Czy może stanowić konkurencję dla innych elektryków w segmencie kompaktowym? Sprawdziliśmy to podczas testu w polskich, zimowych warunkach.

Nowy Opel Astra - wygląd i wnętrze, czyli więcej tego samego
Opel Astra Electric nie odbiega znacząco od swoich spalinowych odpowiedników pod względem wyglądu nadwozia. To nadal atrakcyjny i nowoczesny kompakt, który przyciąga wzrok dynamiczną sylwetką, ostrymi kantami i charakterystycznymi reflektorami z listwami LED przypominającymi kij golfowy. Jedynymi elementami zdradzającymi elektryczny charakter samochodu są brak rury wydechowej, specjalne 18-calowe felgi o obniżonym oporze powietrza i emblemat „e” na klapie bagażnika. W wersji z niebieskim lakierem, w odmianie Ultimate i z czarnymi elementami elektryczna Astra prezentuje się bardzo dobrze.

Wnętrze Astry Electric również nie różni się znacznie od wersji spalinowych. Znajdziemy tu dobrze wykonaną i ergonomiczną deskę rozdzielczą, wygodne fotele z certyfikatem AGR z możliwością regulacji w szerokim zakresie i podgrzewania, a także sporo miejsca na nogi i głowy zarówno z przodu, jak i z tyłu. Jedynym mankamentem jest nieco mniejsza pojemność bagażnika, która wynosi 352 litry (1268 litrów po złożeniu oparć) w porównaniu do 422 i 1339 litrów w spalinowych odmianach. Jest to spowodowane umieszczeniem akumulatorów pod podłogą kabiny co zabrało nieco miejsca. Jeśli ktoś chce sobie zrekompensować tę stratę, powinien wybrać odmianę kombi, która oferuje odpowiednio 516 i 1553 litry pojemności bagażnika.
Elektryczna Astra - sprawny, dynamiczny, ale niezbyt oszczędny napęd
Opel Astra Electric jest napędzana przez silnik elektryczny o mocy 156 KM i momencie obrotowym 270 Nm, który umieszczono pod maską zamiast tradycyjnego silnika spalinowego. Silnik ten zapewnia sprawne i dynamiczne przyspieszenie, a także cichą i płynną pracę – to co najlepsze w napędach elektrycznych. Prędkość maksymalna samochodu wynosi 170 km/h, a przyspieszenie od 0 do 100 km/h zajmuje 9,2 sekundy. Nie są to może oszałamiające wyniki, ale wystarczające do codziennej jazdy w mieście i na trasie. Poza tym jak wielokrotnie wspomniałem, przyspieszenie od 0 do 100 km/h nie jest tak imponujące na papierze, jak empiryczne odczucia podczas sprintu do prędkości miejskich. Jeśli tylko jest odpowiednia trakcja, nawet w elektrycznej Astrze będziemy w większości przypadków pierwsi spod każdych świateł.
Opel Astra Electric - ładowanie

Pod podłogą kabiny znajduje się akumulator o pojemności 54 kWh (51 kWh użytecznych), który zapewnia zasięg do 429 km według cyklu WLTP. Jest to wartość porównywalna z innymi elektrykami w tym segmencie, takimi jak VW ID.3, Renault Megane E-Tech Electric itp. Akumulator można ładować na różne sposoby: z gniazdka domowego, z punktu ładowania AC o mocy do 11 kW lub z punktu ładowania DC o mocy do 100 kW. W tym ostatnim przypadku można uzupełnić poziom naładowania z 10 do 80 procent w około 30 minut. Astra Electric oferuje trzy tryby jazdy do wyboru: Normal, Eco i Sport. W trybie Normal samochód zachowuje się neutralnie i oszczędnie, w trybie Eco ogranicza moc silnika i zużycie energii (w teorii), a w trybie Sport zwiększa reakcję na pedał gazu i poprawia dynamikę jazdy. A jak jest w praktyce?
Jak mówiłem – osiągi i dynamika są na zadowalającym poziomie. To nie auto sportowe, ale zapewnia przyjemną i satysfakcjonującą dynamikę w codziennych warunkach podczas dojazdu do pracy, na zakupy etc. W zimowych warunkach problemem staje się zużycie energii. Trzeba bowiem kombinować, aby zoptymalizować zużycie, komfort termiczny etc. Jeśli trzymamy auto pod domem i jest akurat kilkustopniowy mróz, pokonanie pierwszych kilometrów będzie wiązało się z koniecznością dogrzania wnętrza, akumulatora etc., a to pochłania gigantyczne ilości energii. Nie zdziwmy się więc, gdy komputer pokładowy początkowo pokaże zużycie energii na poziomie 35-40 kWh/100 km. Po rozgrzaniu (lub ruszeniu z parkingu zamkniętego) zużycie energii w mieście spadnie do poziomu około 22-24 kWh/100 km co i tak jest sporo w aucie kompaktowym. Zapewne wiosną, przy temperaturach około 18-20 stopni Celsjusza, zużycie energii spadnie znacząco poniżej 20 kWh/100 km. Jeśli będziemy mieć okazję, na pewno to sprawdzimy.
Nowy Opel Astra elektryczny - ceny i wyposażenie


No dobrze, nie owijajmy w bawełnę – elektryczna Astra w wersji 5-drzwiowej kosztuje (wg. cennika na 2024 rok) prawie 200 000 złotych. Za dokładnie 197 500 złotych dostaniemy jednak wersję GS, a więc niemal topowo wyposażony model, w którym znajdziemy m.in.:
- Tempomat adaptacyjny (Stop&Go dla skrzyń automatycznych)
- Zaawansowany system parkowania: panoramiczne kamery 3600 Intelli-Vision
- Kolorowy 10-calowy wyświetlacz wskaźników kierowcy i ekran dotykowy 10 cali Pure Panel Pro
- Funkcje bezprzewodowej projekcji interfejsu smartfona Apple CarPlay i Android Auto
- Klimatyzację sterowaną elektronicznie, dwustrefową
- Podgrzewaną kierownicę
- Reflektory i światła do jazdy dziennej, światła tylne w technologii LED
- Reflektory przeciwmgielne w technologii LED
- 18-calowe felgi aluminiowe z nakładkami Aero etc.
Jest nieźle, ale jakby komuś było mało, to może dorzucić m.in.:
- Opcjonalny lakier – od 2700 do 3500 złotych
- Tapicerkę z Alcantarą i sztuczną skórą – 3300 złotych
- Alarm – 990 złotych
- System Multimedia Navi z DAB – 2500 złotych
- Pakiet Tech GS (adaptacyjne reflektory IntelliLux, pakiet Intelli-Drive etc.) – 6500 złotych
- Pakiet Komfort GS (okno dachowe, system kontroli jakości powietrza etc.) – 4900 złotych
- Hak holowniczy – 3000 złotych
Opel Astra Electric - konkurencja
Cena końcowa ląduje na poziomie ponad 220 000 złotych. Co możemy mieć w tej cenie? W podobnych pieniądzach dostaniemy bazową wersję Hyundaia Ioniqa 5, świetnie wyposażoną, mocniejszą (218-konną) wersję Renault Megane E-Tech czy też Teslę Model 3. Wybór wydaje się raczej oczywisty…
Podsumowanie
Opel Astra Electric to nie do końca udany debiut marki z Rüsselsheim w segmencie kompaktowych samochodów elektrycznych. Co prawda samochód ten łączy zalety tradycyjnej Astry, takie jak atrakcyjny wygląd, wygodne wnętrze, bogate wyposażenie i dobre prowadzenie, z zaletami napędu elektrycznego, takimi jak cicha i płynna jazda, ale zasięg i cena dobrze wyposażonej wersji trochę rozczarowują. Konkurencja jest bardzo silna, a gdy na polskim rynku zadomowią się marki chińskie, los dotychczasowych graczy może stać pod znakiem zapytania.