Skoda Octavia Scout 2.0 TDI 150 DSG 4x4 – outdoorowe kombi
Poszukując wszechstronnego samochodu nie zawsze jesteśmy skazani na różnej maści SUV-y i crossovery. Dobrą alternatywą są uterenowione kombi, czego dowodem jest Skoda Octavia Scout.
Potrzebując uterenowionego samochodu często zwracamy się ku różnej maści SUV-om i crossoverom. Żaden z nich nie zapewni jednak takiej przestrzeni i praktyczności co klasyczne kombi. Rozwiązaniem są uterenowione kombi – segment zapoczątkowany w połowie lat 90-tych przez Subaru Outbacka. Swoje propozycje w tej klasie oferuje także najpopularniejsza marka w Polsce, a więc Skoda. Sprawdziłem mniejszy z jej outdoorowych modeli w postaci Octavii Scout. Przez lata Skoda uchodziła za najpopularniejszą markę w Polsce, a Octavia za jej najczęściej wybierany model. Dopiero w ubiegłym roku, po latach dominacji, czeska marka ustąpiła miejsca Toyocie. Nie zmienia to jednak faktu, że Octavia pozostaje na podium, wieńcząc pierwszą trójkę ze sprzedażą ponad 13 tys. sztuk. Od czasu debiutu pierwszej Octavii w 1996 roku, która wręcz zmotoryzowała Polskę, upłynęło sporo czasu i do tej pory auto doczekało się czterech generacji. Testowana IV generacja zadebiutowała na rynku w 2019 roku i jest znacznie nowocześniejsza i większa od poprzedniej.
Poznaj najlepsze oferty Superauto.pl Skoda Octavia 2023 w leasingu i kredycie
Niby tylko Octavia, a chwyta za oko
Już patrząc na nową Octavię uwagę przykuwa jej nowoczesny i elegancki design. Mamy charakterystyczny dla marki spory grill z chromowaną obwódką oraz LED-owe reflektory trochę w stylu Superba, a także plastikowe nakładki na zderzaki i osłonę podwozia. Odmianę Scout wyróżniają ponadto wspomniane już nakładki na progi i zderzaki, srebrne obudowy lusterek, 18-calowe felgi BRAGA oraz podwyższony o 15 mm prześwit (liczy on teraz 161 mm). Sylwetka czeskiego kombi również jest całkiem zgrabna. Ładnie prezentuje się też tył nowej Octavii z LED-owymi lampami wyposażonymi w dynamiczne kierunkowskazy w stylu kompaktowej Scali. Przyznam się szczerze, że nie sądziłem, bym kiedykolwiek tak chwalił Octavię za design. Jest prosty, nieprzekombinowany, a zarazem nowoczesny i spójny – dokładnie taki jak ma być. Do uterenowionego charakteru Octavii dobrze pasuje obecny w testowanym egzemplarzu lakier Błękit Lava za 2650 zł, który współgra z chromowanymi listwami wokół okien i przyciemnianymi tylnymi szybami. Zresztą już patrząc na Octavię widać, że jest sporym samochodem. Tak naprawdę bliżej jej do klasy średniej niż modelu kompaktowego, za jaki przez lata uchodziła (co prawda wyrośnięty, ale jednak). W końcu auto mierzy aż 4,7 m długości.

Pora zajrzeć do kabiny
Znaczną metamorfozę przeszła także kabina nowej Octavii. Wygląda ona nowocześnie, lecz zarazem nie szokuje na tle innych aut kompaktowych. Charakterystycznym elementem jest dwuramienna kierownica (w prezentowanym egzemplarzu z podgrzewanym wieńcem) oraz wolnostojący, 10-calowy ekran systemu infotainment z seryjną dla odmiany Scout nawigacją Columbus, a także umieszczone pod nim nawiewy klimatyzacji zdradzające pokrewieństwo z Seatem Leonem. Ciekawie prezentuje się pseudodrewniana listwa ozdobna w środkowej partii deski rozdzielczej oraz tapicerowany pas powyżej niej. Oba te elementy dodatkowo podkreślają outdoorowy charakter wersji Scout, podobnie jak fotele z ciemnej tkaniny z brązowymi wstawkami z zamszu oraz napisami SCOUT na oparciach. Przed kierowcą znalazł się zestaw wirtualnych zegarów oraz opcjonalny wyświetlacz head-up (2750 zł) z danymi ukazywanymi na szybie. Spodobał mi się stylowy i bardzo wygodny joystick od skrzyni biegów – taki sam jak w Leonie i Golfie.

Jakość wykonania trochę kuleje
Niestety sporo zastrzeżeń mam do jakości wykonania Octavii. Na pozór wnętrze wygląda schludnie i estetycznie. Jednak już przy wsiadaniu usłyszałem trzaski dochodzące z uchwytów na drzwiach. Sama tapicerowana wstawka na desce rozdzielczej również przy bliższym kontakcie nie przekonuje, prezentując się dość tandetnie, podobnie jak pseudodrewniana listwa z plastiku. Irytuje też skrzypienie z okolic centralnego podłokietnika oraz tanio wyglądające suwaki nawiewów. In plus zaliczę miękką górną część deski rozdzielczej i boczków przednich drzwi, miękko wyściełane kieszenie w drzwiach a także miękkie podłokietniki na drzwiach. Niestety to za mało, by pozbyć się złego wrażenia, nie wspominając już o plastikach na tylnych drzwiach. Skrzypienie i wszechobecne trzaski są na porządku dziennym w Octavii, co jest trudne do zaakceptowania. Owszem, kiedyś, jak była ona samochodem budżetowym, nie zwracało się na to aż tak uwagi. Obecnie sytuacja się diametralnie zmieniła, a cena ponad 160 tys. zł za testowany egzemplarz sprawia, że wymagania są rzecz jasna większe.
Całkiem dobrze Skoda Octavia Scout wypada natomiast pod względem ergonomii. Multimedia są czytelne i łatwe w obsłudze, choć przydałoby się więcej przycisków-skrótów. Ekran szybko reaguje na dotyk, zaś system oferuje bezprzewodowego Apple CarPlay’a i Android Auto… przynajmniej w teorii, bowiem nie zawsze chce się on sparować z naszym telefonem, niekiedy po prostu go nie widząc. Poniżej centralnego ekranu znalazło się kilka fizycznych przycisków funkcyjnych, m.in. do wyboru trybów jazdy, wejścia w panel ustawień pojazdu (pokazuje m.in. komunikaty komputera pokładowego i raporty spalania, a także pozwala na sterowanie niektórymi funkcjami, w tym oświetleniem ambiente). Oprócz tego jest też włącznik świateł awaryjnych oraz przyciski odpalające ogrzewanie tylnej szyby i nadmuch na przednią. Klimatyzacją steruje się natomiast z pozycji ekranu dotykowego, jednak o dziwo jest to całkiem wygodne, podobnie jak dotykowe suwaki do regulacji głośności. Na kierownicy umieszczono kilka przycisków i dwa wygodne, choć znów tandetne pokrętła.

Przestronność i funkcjonalność jak zwykle na najwyższym poziomie
Największymi atutami Octavii od zawsze były przestronność i funkcjonalność. Nie inaczej jest w przypadku najnowszej generacji, która przestrzenią w kabinie przebija niejedno auto klasy średniej. Mimo rozstawu osi liczącego 2,65 m z tyłu jest bardzo dużo miejsca na nogi. Nie brakuje też go nad głowami. Zarówno z przodu jak i z tyłu miejsca nikomu nie zabraknie, zaś fotele przednie i siedziska tylnej kanapy są wygodne. Komfort pasażerów tylnej kanapy zapewniają także osobne nawiewy klimatyzacji z osobną regulacją temperatury na tylny rząd, a także podgrzewane siedziska kanapy (pakiet Comfort Plus za 4000 zł). Imponuje także bagażnik, który jest ustawny i oferuje pojemność od 640 do 1700 l. Kanapa jest składana w proporcjach 40:60 i wyposażona w całkiem spory tunel na narty. Plus za szybko otwierającą się klapę bagażnika (elektrycznie).

Optymalny napęd... z jednym zastrzeżeniem
Pod maską Octavii Scout pracuje jedyna słuszna jednostka, a więc 2-litrowy diesel o mocy 150 KM i maksymalnym momencie obrotowym 360 Nm. Zapewnia on wysoką kulturę pracy i świetne osiągi, zwłaszcza po rozgrzaniu. Przyspieszenie od 0 do 100 km/h zajmuje 8,5 s, a prędkość maksymalna to 218 km/h. W praktyce czuć, że jednostka ma spore rezerwy, a jej osiągi byłyby jeszcze lepsze, gdyby nie jedna kwestia… Jest nią skrzynia biegów, a więc dwusprzęgłowa przekładnia DSG, która reaguje z wyraźną zwłoką na dodanie gazu – na co dzień tego nie dostrzeżemy, dopóki nie zaistnieje potrzeba szybkiego włączenia się do ruchu lub kickdownu. Ta zwłoka jest niesamowicie irytująca i trochę niweczy potencjał silnika. Choć i tak na osiągi nie można narzekać, zwłaszcza w trybie Sport. Z uwagi na specyfikę przekładni DSG najczęściej ustawiałem ją w tryb Sport (samą skrzynię), by ożywić jej reakcje, jednocześnie pozostając w trybie Normal. Tryb Eco powoduje natomiast pogorszenie osiągów, ale to zrozumiałe. Jest też tryb Individual oraz wyróżniający odmianę Scout Off-road. Żadnych uwag nie mam natomiast do spalania.
Średnie zużycie na poziomie niecałych 6 l/100 km uznaję za bardzo dobre i co ważne, nie wymaga to wielkich starań. I to pomimo podwyższonego nadwozia i napędu 4x4. W mieście dobija do 7 l, zaś na drogach lokalnych można nawet zejść poniżej 5 litrów. Średnio na baku przejedziemy nawet 900 km, gdyż mieści on 55 litrów.

Podczas jazdy Octavia przekonuje komfortem i dobrym wyciszeniem kabiny. W trasach przydaje się aktywny tempomat regulowany osobną dźwigienką przy kolumnie kierownicy (znane i wygodne rozwiązanie), stanowiący element pakietu Drive Plus za 2500 zł. Łatane drogi, kostka brukowa czy progi zwalniające nie są Skodzie straszne. Także z dziurami i studzienkami radzi sobie dość dobrze, choć wówczas we znaki dają się praca zawieszenia. Układ kierowniczy i sprawność układu hamulcowego są adekwatne dla rodzinnego samochodu o dobrych osiągach. Stabilność w zakrętach jest przyzwoita, choć niekiedy czuć podwyższony prześwit w postaci przechyłów nadwozia.
Tanio już było
Decydując się na Octavię Scout, do wyboru są cztery wersje, z czego bazowa to odmiana wyraźnie okrojona, mająca zwabić klientów przede wszystkim ceną. Bazowym wariantem jest benzynowy 1.5 TSI o mocy 150 KM (od 0 do 100 km/h w 8,5 s), z manualną, 6-biegową skrzynią i napędem na przednią oś (129 150 zł). W ofercie jest też mocniejszy 2.0 TSI o mocy 190 KM (od 0 do 100 km/h w 6,8 s), z automatyczną skrzynią DSG i napędem 4×4 (153 450 zł). Oprócz tego mamy diesla 2.0 TDI o mocy 150 KM (8,5 s), z automatyczną skrzynią DSG i napędem 4×4 (159 750 zł) oraz jego mocniejszy wariant oferujący 200 KM (od 0 do 100 km/h w 6,7 s), z automatyczną skrzynią DSG i napędem 4×4 (168 000 zł). Testowany egzemplarz wyceniono na 164 500 zł. Bliźniaczy Golf Alltrack występuje tylko ze 190-konnym benzyniakiem 2.0 TSI za 167 390 zł oraz topowym dieslem o mocy 200 KM, wycenionym na 194 390 zł. Rywalem Octavii Scout jest też Toyota Corolla TREK. Corolla TS Kombi TREK ze 122-konnym napędem hybrydowym kosztuje od 128 900 zł. Mocniejsza odmiana 2.0 o mocy 184 KM to już wydatek rzędu 137 900 zł. Niezależnie od wybranej wersji napędu trafia on wyłącznie na przednią oś.

W ofercie Superauto.pl znajdziecie Octavię Scout z identycznym układem napędowym jak testowany, a więc 150-konnym dieslem, napędem 4x4 oraz przekładnią DSG. Samochód jest fabrycznie nowy, pochodzi z 2022 roku i jest oferowany w atrakcyjnym leasingu.
Czas na podsumowanie
Szczerze mówiąc mam problem z jednoznaczną oceną nowej Octavii. Z jednej strony samochód ma wiele atutów w postaci eleganckiego i sporego nadwozia, które w odmianie Scout wygląda bojowo i za sprawą wyższego prześwitu oraz napędu 4x4 jest bardziej wszechstronna. Niezmiennie imponuje przestronność i funkcjonalność Octavii, która w obecnej generacji bije pod tym względem na łopatki wiele modeli klasy średniej. Zaimponowała mi też dynamika i ekonomia 2-litrowego diesla, który udowadnia, że silniki wysokoprężne wciąż mają mnóstwo atutów. Dodajmy do tego wysoki komfort jazdy i wyciszenie, a otrzymamy samochód idealny… Jakbym zatrzymał się na tym, to faktycznie by tak było. Wówczas ujawniłbym jednak tylko część prawdy. Cieniem na jakże pozytywnym wizerunku Octavii kładzie się kiepska jakość wykończenia oraz nieprzyjemna charakterystyka przekładni DSG. Być może przymknąłbym na te aspekty oko, gdyby nie cena auta. Tak naprawdę niewiele więcej kosztuje większy i znacznie lepiej wykonany Superb.
Owszem, Octavia jest nowsza i ma wiele atutów przede wszystkim w starciu z liczną konkurencją, jednak jej największym problemem jest… Superb, który jest jeszcze lepszy. Superb Scout występuje z dwoma silnikami do wyboru, oba standardowo z napędem 4×4 oraz przekładnią dwusprzęgłową DSG. Mowa tu o 2-litrowym dieslu o mocy 200 KM i maksymalnym momencie obrotowym 400 Nm oraz 2-litrowym benzyniaku oferującym 280 KM i 400 Nm. Pierwszy kosztuje od 185 900 zł, zaś drugi od 187 950 zł.
