Rynek aut dostawczych w Polsce 2026: Renault Master i polska Masuria na czele
Mimo tradycyjnego, styczniowego spowolnienia i zmian w przepisach podatkowych, rynek samochodów dostawczych w Polsce wykazuje dużą odporność. Początek 2026 roku przyniósł wzrost rejestracji w skali roku, a walka o tytuł lidera między francuskim Renault a japońską Toyotą staje się coraz bardziej zacięta.
Z artykułu dowiesz sie o:
Grudzień 2025 roku był dla salonów motoryzacyjnych okresem gorączki zakupowej, co wynikało bezpośrednio z wprowadzenia od 1 stycznia 2026 roku nowych zasad amortyzacji. Obniżenie limitów dla aut spalinowych ze 150 do 100 tysięcy złotych dla pojazdów emitujących powyżej 50 g CO2/km wymusiło na przedsiębiorcach przyspieszenie swoich decyzji zakupowych. W efekcie styczeń już pokazuje niższą aktywność przedsiębiorców. To jednak nie zatrzymuje zawziętej walki o tytuł króla dostawczaków, która w styczniowym nowym rozdaniu nabrała ogromnej dynamiki.
Styczeń w cieniu nowych limitów amortyzacji
W segmencie samochodów dostawczych sytuacja wygląda znacznie lepiej niż w przypadku osobówek. Według danych Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców, analizowanych przez IBRM Samar, w styczniu na polskie drogi wyjechało 5 407 nowych aut dostawczych o dopuszczalnej masie całkowitej do 3,5 tony. To wynik o 9,8% lepszy niż w styczniu 2025 roku, ale zarazem niższy o 36,46% względem poprzedniego miesiąca.
Dwucyfrowy spadek nie jest jednak zapowiedzią krachu na rynku aut dostawczych, a jest wynikiem wzmożonego popytu i zakupów w grudniu 2025 roku, szczególnie w przypadku przedsiębiorców – czyli głównych odbiorców dostawczaków. Trend długoterminowy pozostaje zatem stabilny, a prognozy IBRM Samar na cały 2026 rok są ambitne i zakładają, że polskie firmy zarejestrują łącznie około 74 tysiące nowych dostawczaków.
Nowy rekordzista wzrostów z Polski?
Co ciekawe, aż dziewięć z piętnastu czołowych marek aut dostawczych poprawiło swoje wyniki sprzed roku. Absolutnym rekordzistą została marka Masuria, notując gigantyczny wzrost o 7 700,00% w skali roku, podczas gdy największy spadek zaliczył Mercedes, tracąc przy tym 34,77% rynku względem stycznia 2025 roku.
W tym miejscu warto się na chwilę zatrzymać, ponieważ w poprzednim roku chińska marka Maxus przyzwyczaiła nas do swojej obecności wśród marek odnotowujących największy wzrost rejestracji. Ku zdziwieniu wielu, Masuria to… polska marka, produkująca kampery z segmentu premium. Masuria to marka Przedsiębiorstwa Specjalistycznego “Bocar”, które na rynku funkcjonuje już od 33 lat, oferując przede wszystkim pojazdy specjalistyczne i pożarnicze. Kampery polskiej firmy Masuria powstają w Nowej Wsi pod Częstochową, a obecnie w swojej ofercie marka posiada trzy modele: 780 TL, 780 TLL Lower Bed i 790 TL, różniące się od siebie przede wszystkim rozkładem w części caravaningowej i użytkowej.
Francusko-japońskie starcie o fotel lidera
Styczeń przyniósł powrót na szczyt francuskiego Renault, który po przegranej ostatecznej walce o tytuł lidera całego roku 2025 na rzecz Toyoty, z odwagą rozpoczyna nowy rok. Kierowcy zarejestrowali 935 aut francuskiego producenta, co oznacza wzrost o 54,04% względem stycznia 2025 roku i tym samym daje marce 17,29% udziału w rynku.
Na pozycji wicelidera uplasowała się Toyota z wynikiem 900 rejestracji. Japoński producent, który absolutnie zdominował poprzedni rok niemal w każdym segmencie dostawczaków, wciąż utrzymuje dobrą formę. Styczniowy wynik Toyoty oznacza wzrost liczby rejestracji o 13,78% w skali roku, co przekłada się na 16,65-procentowy udział w rynku. Warto jednak podkreślić, że do obecnego lidera Toyotę dzieliło jedynie 35 rejestracji – oznacza to, że w nadchodzących miesiącach między tymi dwoma markami może dojść do naprawdę zawziętej walki o portfele przedsiębiorców.
Podium w styczniu 2026 roku zamyka Ford, który ze sprzedażą na poziomie 854 egzemplarzy zanotował skromny, ale stabilny wzrost o 4,15%, co pozwoliło amerykańskiej marce na zdobycie 15,79-procentowego udziału w rynku. Również w tym przypadku Fordowi brakowało relatywnie niewiele, aby zagrozić pozycji Toyoty, a sama różnica wyniosła 46 rejestracji.
Tuż za podium znalazł się Volkswagen z liczbą 611 rejestracji (spadek o 4,38%) i Fiat, który po słabszym 2025 roku zdaje się odzyskiwać siły, notując w styczniu 573 rejestracji – o 20,63% więcej niż w analogicznym czasie ubiegłego roku. Co jednak warto podkreślić, w przeciwieństwie do obecnej “złotej trójki” – Renault, Toyoty i Forda – Volkswagen jest pierwszą marką z tak istotną różnicą w liczbie rejestracji na tle liderów, która odcina ten model wraz z dalszymi dostawczakami w rankingu grubą kreską od podium.
Królowie placów budowy i kurierskich tras
Liderem rynku w kategorii najpopularniejszych modeli dostawczaków w Polsce pozostaje niekwestionowany król polskich dróg – Renault Master. W styczniu na polskie drogi wyjechało 681 egzemplarzy tego modelu, co stanowi imponujący wzrost o 87,60% w porównaniu do stycznia poprzedniego roku. Tym samym Master udowadnia, że mimo upływu lat i rosnącej konkurencji z każdej strony globu, wciąż jest pierwszym, niezastąpionym wyborem dla wielu przedsiębiorców.
Na drugim miejscu znalazła się Toyota Proace City z wynikiem 451 rejestracji, co stanowi wzrost o 53,92% względem stycznia 2025 roku. Japoński producent tym samym potwierdza, że skutecznie opanował on segment mniejszych furgonów, deklasując swoich konkurentów z Europy. Trzecie miejsce zajął Fiat Ducato z wynikiem 391 rejestracji, który zanotował imponujący powrót do formy ze wzrostem o 62,24% w skali roku.
Pierwszą piątkę uzupełnia większy brat od Toyoty – Proace Max, z wynikiem 310 rejestracji (wzrost o 16,10%). Model ten jest kluczowym elementem układanki Japończyków – to właśnie dzięki niemu marka mogła wejść do gry w segmencie ciężkich furgonów, który przez lata był zarezerwowany niemal wyłącznie dla Mastera czy Sprintera (który de facto zanotował spory spadek w liście rankingowej). Zestawienie pięciu najpopularniejszych modeli zamyka Ford Transit, na którego zdecydowało się 279 kierowców.
Co ciekawe, na dziesiątej pozycji w rankingu pojawił się pickup Ford Ranger, który stanowił prawie ¼ wszystkich rejestracji tej amerykańskiej marki. To z kolei pokazuje, że przedsiębiorcy coraz chętniej sięgają po “amerykański sen”, a pickupy zyskują coraz większą popularność w Polsce pomimo relatywnie niesprzyjających ku temu warunków w infrastrukturze i charakterystyce dróg.
Podsumowanie
Niezależnie od przetasowań w rankingach modeli i marek, jedno pozostaje niezmienne – rynek aut dostawczych to domena biznesu. Firmy odpowiadały w styczniu za 88,64% wszystkich rejestracji, podczas gdy osoby fizyczne stanowiły jedynie nieco ponad 11% odbiorców dostawczaków. To z kolei pokazuje, że kondycja segmentu aut dostawczych jest bezpośrednio powiązana ze stanem polskiej gospodarki i potrzebami inwestycyjnymi polskich przedsiębiorców, którzy mimo zmian podatkowych, wciąż stawiają na modernizację swoich flot.
Prawdziwym wyzwaniem dla producentów w 2026 roku będzie nie tylko walka o wolumen, ale przede wszystkim o dopasowanie oferty do nowych realiów podatkowo-ekologicznych. Przy prognozowanych 74 tysiącach rejestracji na ten rok, kluczowe może okazać się to, jak szybko marki przekonają firmy do niskoemisyjnych rozwiązań. Nadchodzące miesiące pokażą również, czy właśnie jesteśmy świadkiem “nowego ładu” w liście rankingowej i czy polska marka Masuria może stać się czarnym koniem na rynku dostawczaków, zajmując tym samym miejsce chińskiego Maxusa.