PREZENTACJA: Aston Martin Vantage. Miał być tylko lifting…
Miał być lifting... a stworzyli niemal zupełnie nowy model! Prezentacja na Aston Martin Vantage dzieło sztuki motoryzacyjnej!
Ale gdy inżynierowie mogą dogadać się z księgowością i rachunkowością, to wynikiem takiej współpracy jest właśnie takie dzieło sztuki. Miałem przyjemność spotkać się z najnowszym modelem Vantage na polskiej premierze i jestem bardziej niż zachwycony!
Aston Martin Vantage. Jak w sportowym garniturze!
Aston Martin Vantage, z jego sportowym charakterem i genialnymi osiągami, łączy w sobie agresywność z elegancją. Każdy model tej marki emanuje wyrafinowaniem, jednak to Vantage, dzięki swojemu agresywnemu i charakterystycznemu wyglądowi, przyciąga wzrok na ulicach. Model ten, najbardziej sportowy w gamie (nie licząc hiperaut jak Valhalla czy Valkyrie), idealnie nadaje się do dynamicznej jazdy w luksusowym stylu “grand touring”. Mimo to, Vantage świetnie sprawdzi się również na torze wyścigowym, gdzie właściciele mogą w pełni wykorzystać jego potencjał. Czy byłbym w stanie to zrobić? Mając z tyłu głowy, że to auto kosztuje fortunę, a komplet opon nie jest dostępny „od ręki”, chyba nie potrafiłbym pójść na całość. Ale wracając do meritum.
W modelowym roku 2024/2025, Aston Martin Vantage, choć wciąż wierny swoim korzeniom, otrzymał znaczące ulepszenia. Zwiększona moc, zaawansowane modyfikacje nadwozia, zawieszenia i wnętrza mają na celu dostarczenie jeszcze intensywniejszych wrażeń. Nowoczesny design zewnętrzny i rewolucyjna zmiana kabiny, w której technologia zastąpiła niektóre tradycyjne elementy, wyraźnie odróżniają nowego Vantage’a od poprzednika. Fakt, puryści mogą nieco kręcić nosem na niektóre zmiany, ale cóż – czasami podążanie nowym szlakiem wymaga porzucenia niektórych standardów.
Lifting to tylko teoria. To niemal zupełnie nowy model!

Dla osób nieśledzących uważnie gamy modelowej Astona Martina, odróżnienie najnowszego Vantage’a od poprzednika może stanowić wyzwanie. Choć różnice są istotne, niektórzy mogą mylić modele DB12, DBS i Vantage. Warto więc zwrócić uwagę na kluczowe zmiany. Już na wstępie w oczy rzucają się większa, charakterystycznie ukształtowana osłona chłodnicy, odświeżone reflektory i dodatkowe otwory wentylacyjne. Szczególną uwagę warto zwrócić na przednie światła – w nowym modelu są one większe i bardziej zaawansowane technologicznie, oferując opcję świateł matrycowych, czego nie było w poprzedniej wersji.


Przedni grill, w najnowszej odsłonie powiększony o około 20%, w przypadku Astona Martina spotyka się z pozytywnym odbiorem, w przeciwieństwie do innych marek, gdzie duże grille często są krytykowane. W połączeniu z muskularnym nadwoziem, grill prezentuje się imponująco i może być onieśmielający dla innych kierowców, gdy mają taki widok w lusterku wstecznym. Nowy kształt maski harmonijnie współgra z przeprojektowanymi panelami błotników, które podkreślają charakterystyczny otwór wentylacyjny za przednim kołem i pozwalają na szerszy rozstaw osi. Zmiany dotknęły również lusterka boczne – teraz są one bezramkowe i regulowane przez dostosowanie całej obudowy. Reprezentanci marki zwracają uwagę, że w zależności od wzrostu i pozycji kierowcy za kierownicą, kształt i ustawienie luster będą się różnić, co stanowi interesujący detal.

Zachęcam do przyjrzenia się tyłowi Aston Martina Vantage, który wyróżnia się imponującymi, szerokimi “biodrami”, podkreślającymi sportowy charakter auta. Te dynamiczne kształty ukrywają 21-calowe felgi, wyposażone w specjalnie zaprojektowane opony Michelin Pilot Sport S 5 (AML). Zmiany objęły również układ wydechowy, który teraz ma większe końcówki, odpowiadając na życzenia klientów poszukujących bardziej wyrazistego brzmienia. Choć nie miałem okazji osobiście usłyszeć nowego dźwięku wydechu, doniesienia sugerują, że może być on nieco cichszy niż poprzednik. Jest to jednak efekt wprowadzania coraz to ostrzejszych norm emisji spalin, które mają wpływ na akustyczne aspekty motoryzacji. Smuci mnie to niezmiernie.


Niektóre zmiany we wnętrzu mogą być kontrowersyjne…
Wnętrze nowego Aston Martina Vantage przeszło kompletną metamorfozę, zyskując na elegancji i ekskluzywności w porównaniu do swojego poprzednika. Zmiany te mają swoje plusy i minusy. Do minusów zaliczyć można odejście od wielu tradycyjnych elementów analogowych, w tym charakterystycznych przycisków do zmiany trybów pracy skrzyni biegów, które zniknęły z kokpitu. Z drugiej strony, znaczącym plusem jest nowy system informacyjno-rozrywkowy. Poprzedni model korzystał z nieco przestarzałego interfejsu Mercedesa, ale najnowsza wersja otrzymała system zaprojektowany przez Aston Martina. Działa on na 10,3-calowym ekranie dotykowym i zdaje się być szybszy oraz bardziej intuicyjny w obsłudze. System ten jest zintegrowany z dedykowaną aplikacją marki i oferuje standardową kompatybilność z Apple CarPlay oraz Android Auto. Dodatkowo, oprócz standardowego systemu audio z 11 głośnikami, klienci mogą wybrać ulepszoną konfigurację z 15 głośnikami Bowers & Wilkins, zapewniającą jeszcze lepsze doznania akustyczne.


Udoskonalony silnik, a wraz z nim niemal nowa platforma!
Określenie zmian, jakie zaszły w nowym modelu Aston Martin Vantage jako zwykły lifting, byłoby znacznym niedocenieniem. W przeciwieństwie do innych producentów, którzy ograniczają się do wprowadzenia nowych wzorów felg czy tapicerek, Aston Martin zdecydował się na gruntowną przebudowę. Zmiany rozpoczęły się od wprowadzenia nowego silnika, a następnie kontynuowano modyfikacje przez kompleksowe ulepszenia całego pojazdu.
Model Vantage nadal korzysta z 4,0-litrowego silnika V8 z podwójnym turbodoładowaniem, produkowanego przez Mercedes-AMG, ale został on specjalnie dostrojony przez inżynierów Astona Martina. Mimo niezmienionej pojemności skokowej, dzięki modyfikacjom układów chłodzenia i smarowania, udało się zwiększyć moc silnika. Obecnie Vantage dysponuje mocą 665 KM i momentem obrotowym 800 Nm, co stanowi wzrost o 155 KM i 115 Nm w porównaniu do poprzedniego modelu. Moc przekazywana jest na tylne koła za pośrednictwem ośmiobiegowej automatycznej skrzyni biegów.

Aston Martin zoptymalizował kalibrację zmiany biegów i skrócił przełożenie przekładni końcowej, co przekłada się na lepszą reakcję na polecenia kierowcy. Nowy system kontroli startu ma zapewniać przyspieszenie od 0 do 100 km/h w czasie 3,5 sekundy, a przy idealnych warunkach możliwe jest osiągnięcie jeszcze lepszych wyników. Inżynierowie marki poświęcili znaczny wysiłek na ulepszenie podwozia, co przekłada się na doskonałe właściwości jezdne. Nowością są m.in. przednia belka poprzeczna, wzmocnienie konstrukcji silnika oraz solidniejsza budowa tylnej części nadwozia, które współpracują z ulepszonymi amortyzatorami adaptacyjnymi. Specjalnie zaprojektowane opony Michelin Pilot Sport S 5 gwarantują doskonałą przyczepność i harmonijną współpracę z pojazdem. Zastosowanie opon z poprzedniej generacji nie pozwoliłoby w pełni wykorzystać potencjału tych zmian. Zaawansowane oprogramowanie umożliwia precyzyjne regulacje systemów kontroli trakcji i stabilności, co pozwala na dostosowanie zachowania pojazdu do dynamicznej jazdy, zapewniając bezpieczeństwo dzięki elektronicznym systemom wspomagającym. Dzięki temu, nawet mniej doświadczeni kierowcy mogą czerpać radość z jazdy, mając pewność, że elektronika zadba o ich bezpieczeństwo.
Aston Martin Vantage - cena
Cena nowego Aston Martina Vantage rozpoczyna się od 198 000 euro. Pierwsze dostawy są zaplanowane na koniec tego roku, jednak ze względu na dużą liczbę zamówień, niektóre dostawy mogą zostać przesunięte na początek 2025 roku. Co do wrażeń, to rzadko zdarza się, aby sam widok samochodu dostarczał tyle samo radości, co (prawdopodobnie) jego prowadzenie. Co prawda jeszcze nie miałem okazji zasiąść za kierownicą tego modelu, uruchomić silnik i ruszyć w siną dal, ale mam nadzieję, że niedługo się to zmieni. Oczywiście podzielę się wtedy z Wami moimi wrażeniami, choć już teraz można przypuszczać, że będą wyjątkowe.