Premiery samochodów elektrycznych 2026. Rok, w którym prąd przejmuje stery
Rok 2026 zapowiada się jako czas debiutu kluczowych modeli, które mają szansę zmienić układ sił w motoryzacji. Jakie modele zadebiutują w nadchodzącym roku?
Rynek elektromobilności wchodzi w decydującą fazę, a Polska wyrasta na jeden z najdynamiczniej rozwijających się rynków w regionie. W okresie od stycznia do listopada zarejestrowano 35 627 nowych aut na prąd, co oznacza imponujący wzrost o 140,3% względem 2024 roku. Dzięki temu udział elektryków w polskim rynku dobił do poziomu 6,7%. Szerszy kontekst daje spojrzenie na całą Unię Europejską, gdzie do października 2025 roku na drogi wyjechało 1 473 447 takich pojazdów, a ich rynkowy udział osiągnął rekordowe 16,4%. Te liczby to jednak tylko wstęp do tego, co czeka nas w nadchodzących miesiącach.
Powrót legend i niemiecka precyzja
Audi sięga do swojej historii, reaktywując w 2026 roku kultowe oznaczenie A2. Nowe Audi A2 e-tron stanie się biletem wstępu do świata tej marki, zastępując pośrednio modele A1 i Q2. Konstrukcyjnie auto ma bazować na tylnonapędowej platformie MEB (znanej z Q4 e-tron), a stylistycznie nawiązywać do hatchbacków typu ID.3, czerpiąc jednocześnie z linii Q4 i nowego Q3. Klienci będą mieli do wyboru trzy warianty baterii: 52, 59 oraz 77 kWh, przy czym topowa wersja ma oferować zasięg przekraczający 500 km.
Z kolei w Monachium trwają przygotowania do wdrożenia „Neue Klasse”. Nowe BMW i3 (kod fabryczny NA0) będzie elektrycznym alter ego serii 3 (G50). Samochód wykorzystuje architekturę z modelu iX3 (który także zadebiutuje w 2026 roku), co oznacza architekturę 800V i ładowanie z mocą do 400 kW. Mimo pokrewieństwa, i3 ma być lżejsze, bardziej aerodynamiczne i prawdopodobnie otrzyma nieco mniejszą baterię, zachowując przestronność wnętrza na poziomie spalinowej serii 5. Ciekawym zabiegiem stylistycznym będzie rezygnacja z pionowych „nerek” na rzecz płaskich, zintegrowanych z reflektorami.
Grupa Volkswagen – ofensywa w segmencie miejskim i kompaktowym
Koncern z Wolfsburga stawia przede wszystkim na dostępność. W 2026 roku zobaczymy Volkswagena ID. Cross – elektrycznego odpowiednika T-Crossa o długości 4,16 m, zaprojektowanego w języku stylistycznym "Pure Positive". Auto zaoferuje bagażnik o pojemności 450 l i wnętrze z materiałów z recyklingu. Oparte na platformie MEB+, ma przejechać do 420 km na jednym ładowaniu i dysponować mocą 211 KM. Wersja produkcyjna ma mieć swoją premierę latem 2026 roku.
Jeszcze bardziej wyczekiwanym debiutem w maju 2026 roku jest Volkswagen ID. Polo (dawniej ID.2). Jego cena bazowa ma spaść poniżej 25 000 euro, a dla fanów osiągów przygotowano wersję GTI z mocą 226 KM oraz zasięgiem do 450 km na jednym ładowaniu.
Bliźniaczą konstrukcją dla małych Volkswagenów będzie Cupra Raval. Ten miejski hatchback (nieco ponad 4 m długości) ma kosztować od około 110 000 zł. Pozycjonowany poniżej modelu Born, zaoferuje napęd na przód, baterie 38 lub 56 kWh z zasięgiem elektrycznym do 450 km oraz usportowione zawieszenie, obniżone o 15 mm z opcją adaptacyjnych amortyzatorów. Topowa odmiana wygeneruje 226 KM.

Ofertę uzupełni czeska propozycja – Skoda Epiq. Mierzący około 4,1 m SUV z bagażnikiem o pojemności 475 l, zaprojektowany zgodnie z filozofią Modern Solid, ma być mistrzem funkcjonalności w cenie około 100 000 zł. Model ten zaoferuje 211 KM mocy oraz zasięg do 425 km na jednym ładowaniu, przy czym uzupełnienie baterii z poziomu 10 do 80% nie powinno zająć więcej niż 20 minut. Jednak Skoda mierzy też wysoko – w 2026 zobaczymy model SPACE MPV. To 7-osobowy kolos o rozstawie osi około 3 m, wizualnie nawiązujący do modelu Vision 7S. Z baterią 89 kWh, ładowaniem z mocą do 200 kW i zasięgiem elektrycznym do 600 km, stanie do boju z takimi konkurentami jak z Kia EV9 czy Hyundai Ioniq 9.
Włosko-francuski styl i technologia Stellantis
W segmencie premium DS zmienia nazewnictwo. Następca DS 7, pod nazwą DS N°7, urośnie do 4,7 m (obecnie 4,57 m) i powstanie na platformie STLA Medium we włoskim Melfi. Francuzi zaoferują pełen wachlarz napędów: od miękkich hybryd, przez PHEV (250-300 KM), aż po elektryki FWD i AWD o mocach 230-350 KM. Wersja BEV otrzyma baterię o pojemności blisko 100 kWh, co pozwoli na przejechanie ponad 600 km na jednym ładowaniu.
W tej samej fabryce w Melfi powstanie nowa Lancia Gamma – auta klasy D o długości około 4,7 m. Ten fastback, inspirowany konceptem Pu+Ra HPE, w topowej wersji elektrycznej HF ma oferować do 700 km zasięgu. Dostępne będą również hybrydy mild hybrid (MHEV) oraz plug-in (PHEV) o mocy 145-300 KM.
Dla rodzin szukających budżetowych rozwiązań Fiat szykuje model roboczo zwany Giga Panda. To 7-osobowy konkurent Dacii Duster, bazujący na platformie SCP, który jest równocześnie bliźniakiem Citroena C3 Aircross. Wersja elektryczna otrzyma akumulator 43 kWh, która przekłada się na zasięg elektryczny do 300 km oraz silniki o mocy 100-136 KM.
Azjatyckie innowacje i ofensywa z Chin
Koreański koncern Hyundai-Kia kontynuuje swoją ofensywę. Hyundai Ioniq 3, oparty na platformie E-GMP z architekturą 400V, zaoferuje ładowanie z mocą 150 kW oraz dwie wielkości baterii: 53 i 81 kWh. Ta większa ma pozwolić na przejechanie ponad 600 km.

Tymczasem Kia szykuje premierę modelu EV2, która odbędzie się już 9 stycznia w Brukseli. Ten pudełkowaty, miejski crossover o długości około 4 metrów ma kosztować od 30 000 euro. Technicznie auto będzie czerpać z modelu EV3, przejmując od niego akumulator o pojemności 58 kWh.
Z Japonii nadjedzie trzecia generacja Nissana Juke, prawdopodobnie dostępna wyłącznie jako elektryk (BEV). Odważna, geometryczna stylistyka inspirowana konceptem Hyper Punk z 2023 roku skrywać ma technikę platformy AmpR Small z bateriami 40 lub 52 kWh, choć nie wyklucza się użycia architektury modelu Leaf.
Niezwykle ciekawie zapowiada się Mazda CX-6e, spokrewniona z chińskim modelem Deepal S07. Europejscy klienci otrzymają wariant czysto elektryczny z bateriami 68,8 lub 80 kWh. Prawdziwą rewolucję przejdzie wnętrze – sercem systemu będzie procesor wykonany w technologii 4 nm, obsługujący zakrzywiony ekran 5K o przekątnej 26,45 cala. Kierowcę wspierać ma 50-calowy wyświetlacz Head-Up z rozszerzoną rzeczywistością, a opcjonalnie dostępny będzie nawet ekran 3D o przekątnej 100 cali. O wrażenia akustyczne zadba system Dolby Atmos składający się z 23 głośników.
Chiny reprezentować będzie m.in. luksusowa marka Lepas należąca do koncernu Chery. Jej flagowy model L8 to prawdziwy potwór o mocy 568 KM, przyspieszający do setki w 3,9 sekundy. W wersji elektrycznej, dzięki instalacji 800V, uzupełnienie energii na 200 km jazdy zajmie zaledwie 10 minut. W ofercie znajdzie się też hybryda Super Hybrid o imponującym zasięgu 1300 km na jednym tankowaniu.
Z kolei Leapmotor wprowadzi miejskiego SUV-a B03X. Auto o wymiarach 4,2 m długości, 1,8 m szerokości i 1,6 m wysokości ma kosztować mniej niż 100 tys. zł. Dzięki wydajnym bateriom LFP zasięg według normy CLTC wyniesie 550 km. Pod względem stylistyki model ten przypomina nieco poprzednią generację Citroena C3 Aircross.

Super-osiągi BEV i luksus bez kompromisów
Największą sensacją roku będzie bez wątpienia Ferrari Elettrica. Pierwszy elektryk z Maranello, debiutujący już wiosną nadchodzącego roku, to czterosilnikowy Grand Tourer o mocy 986 KM. Osiągi są naprawdę imponujące – przyspieszenie do “setki trwa 2,5 sekundy, a prędkość maksymalna to 310 km/h. Inżynierowie zdołali obniżyć środek ciężkości o 8 cm względem modeli spalinowych. Bateria o pojemności 122 kWh pozwoli na przejechanie 530 km. Co ciekawe, Ferrari nie rezygnuje ze swojego charakterystycznego dźwięku, kochanego przez fanów klasyki – specjalny akcelerometr na tylnej osi sczytuje pracę mechanizmów, a system audio wzmocni brzmienie w kabinie.
Długo wyczekiwany Range Rover Electric ma zaoferować osiągi na poziomie wersji V8 (0-100 km/h w 4,4 s) i zasięg do 480 km dzięki baterii o pojemności 118 kWh. Mimo umieszczenia akumulatorów w podłodze, co zmniejszyło prześwit o około 30 mm, auto zachowuje legendarne zdolności terenowe. Głębokość brodzenia wynosi imponujące 850 mm – to zaledwie 5 cm mniej niż w odpowiedniku spalinowym.
Naszą listę premier aut osobowych zamyka Volvo EX60, który zadebiutuje już 21 stycznia 2026 roku. Oparte na platformie SPA3 auto zaoferuje zasięg ponad 620 km, dorównując w tej kwestii wersjom spalinowym. Dzięki instalacji 800V czas ładowania ma być minimalny – sam producent obiecuje, że ma trwać tyle, co “przerwa na kawę i toaletę” – a cena samochodu zbliżona do hybrydowej wersji XC60.
Na rynku vanów Mercedes wprowadzi następcę Klasy V – model VLE. Początkowo dostępny tylko jako elektryk o zasięgu ponad 400 km, wyróżni się stylistyką z gwiezdnym motywem w reflektorach i podświetlanym grillem. Wersja spalinowa dołączy do oferty w późniejszym terminie.

Premiery aut elektrycznych w 2026 roku (lista)
Rok 2026 będzie bardzo obfity w premiery rynkowe elektryków – także tych, które zadebiutowały jeszcze w 2025 roku, a na rynku pojawią się w nadchodzącym roku. W salonach zobaczymy m.in.:
- Alpine A390
- BMW iX3
- Citroën C5 Aircross
- Cupra Born FL
- Dacia Spring FL
- Exlantix (nowa marka)
- Honda Super-N
- Hyundai Ioniq 6 N
- Jeep Recon
- Kia EV4 GT
- Kia EV5
- Leapmotor B05
- Mercedes CLA Shooting Brake
- Mercedes GLB
- Mitsubishi Eclipse Cross
- MG MGS6 EV
- Lexus RZ FL
- Nissan Ariya FL
- Nissan Micra
- Nissan Leaf
- Omoda 4
- Opel Mokka GSE
- Peugeot e-208 GTi
- Porsche Cayenne Electric
- Porsche Macan GTS
- Renault Trafic E-Tech
- Renault Twingo E-Tech
- Subaru e-Outback
- Subaru Solterra FL
- Subaru Uncharted
- Suzuki e Vitara
- Tesla Model Y Standard
- Toyota bZ4X Touring
- Toyota C-HR+
- Toyota Hilux
- Toyota Urban Cruiser
- Volkswagen ID.3 FL
- Volvo ES90
- Xpeng P7+
Podsumowanie
Rok 2026 to definitywny koniec “wieku dziecięcego” elektromobilności. Czeka nas niespotykana dotąd różnorodność: od przystępnych cenowo aut miejskich, po luksusowe popisy inżynierii. Walka o klienta rozegra się teraz nie tylko na polu zasięgu, ale przede wszystkim szybkości ładowania (standard 800V) i oprogramowania. Rosnąca konkurencja – zwłaszcza ze strony Chin – wymusi walkę cenową, na czym zyskają kierowcy. To punkt zwrotny, w którym samochód elektryczny przestaje być nowinką, a staje się rynkowym standardem.