Premiera 6 generacji Renault Espace. Minivan - wymierający gatunek rodzinnych samochodów?
Renault Espace, od swojego debiutu na rynku w 1984 roku, oferował unikalne rozwiązania zapewniające wyjątkowy komfort dla rodzin. Przesuwane siedzenia, dodatkowy rząd siedzeń, ogromna przestrzeń i imponujący komfort były cechami charakterystycznymi tego modelu przez sześć generacji. Jednak najnowsza wersja Espace, która miałem okazję przetestować w okolicach Porto, zaskoczyła mnie m.in. tym, że jest… zdecydowanie mniejsza.
Jak uratować model z wymierającego gatunku?
Mimo że najnowsza wersja Renault Espace jest zdecydowanie mniejsza od swojego poprzednika, ma to swoje uzasadnienie. Producent wprowadził świeże spojrzenie na ten model, koncentrując się na efektywności i dynamicznym designie. Nowe Espace oferuje kompaktową formę, która ułatwia manewrowanie w mieście i zapewnia większą zwrotność na wąskich ulicach. Pomimo zmniejszenia rozmiarów, wciąż zachowano wysoki poziom komfortu, który jest charakterystyczny dla tej linii pojazdów. Zdaniem ekspertów z Renault, duże samochody rodzinne powoli tracą na znaczeniu i klienci chcą nowocześniejszych, bardziej kompaktowych rozwiązań. Jeśli ktoś potrzebuje naprawdę dużego auta, pewnie pójdzie w kierunku dużych VAN-ów pokroju VW Multivana czy podobnych, a Espace ma stać się zwinniejszy, zgrabniejszy i przede wszystkim – modniejszy.

Przemyślane wnętrze to największy atut!
Tradycyjnie, samochody z kolejnych generacji zwykle zwiększają swoje rozmiary, stając się dłuższe, szersze i oferując więcej miejsca. Jednak w przypadku szóstej generacji Renault Espace wszystko jest zupełnie inaczej, ponieważ najnowszy model jest zdecydowanie mniejszy od swojego poprzednika. Nowa generacja Espace została zaprojektowana na bazie modułowej platformy CMF-CD, która wykorzystuje przedłużony moduł centralny i tylny, a także specjalnie zoptymalizowaną przestrzeń wewnętrzną. Dzięki temu, pomimo skrócenia samochodu o 14 cm w porównaniu do poprzedniej generacji, wnętrze jest dłuższe i sięga aż do 2,48 m w przypadku trzeciego rzędu siedzeń. Jest to szczególnie korzystne dla pasażerów drugiego rzędu, którzy mają aż 321 mm przestrzeni na wysokości kolan. Dodatkowo, możliwość przechylenia oparcia nawet o 31° zapewnia wyjątkowy komfort siedzenia. Gdy środkowe siedzenie jest wolne, pasażerowie mają również dostęp do centralnego podłokietnika z dwoma uchwytami na kubki, co jest dodatkowym udogodnieniem.

W celu zapewnienia optymalnego wykorzystania przestrzeni wnętrza i komfortu podróżowania dla osób o różnych wzrostach, nowa generacja Espace została wyposażona po raz pierwszy w dwuczęściową kanapę w drugim rzędzie, z niezależnymi sekcjami (w układzie 1/3). Kanapa może być swobodnie przesuwana w zakresie 220 mm. Dzięki temu, w skrajnych pozycjach można zwiększyć przestrzeń na wysokości kolan do wspomnianych wyżej 321 mm, co stanowi największą dostępną przestrzeń na rynku, lub zwiększyć pojemność bagażnika do 777 l (zgodnie ze standardem VDA) w wersji pięcioosobowej. W konfiguracji siedmioosobowej bagażnik ma symboliczną pojemność 159 litrów. Oczywiście, podróżowanie z wykorzystaniem trzeciego rzędu siedzeń przy w pełni przesuniętej kanapie jest niemożliwe, jednak wciąż istnieje duża swoboda ruchu i możliwość przesuwania kanapy w zależności od potrzeb. A co ze stylistyką?

Niby konwencjonalny, ale mimo to niezwykle urodziwy!
Nowa generacja Espace prezentuje się zupełnie odmiennie niż poprzednia. Moim zdaniem bardziej przypomina gruntownie udoskonalonego Koleosa niż nietuzinkowego, wcześniejszego Espace'a. Faktycznie, samochód stracił nieco swojego charakterystycznego uroku i stał się bardziej konwencjonalny. Jednak trzeba przyznać, że zarówno Megane E-Tech, jak i nowy Austral oraz Espace prezentują się rewelacyjnie i doskonale współgrają ze sobą. Nowy Espace prezentuje się świetnie, zwłaszcza w wersji Esprit Alpine z matowym lakierem (ja miałem okazję przetestować eleganckie, ciemnoniebieskie Espace Iconic) - prezentuje się imponująco. Dodatkowo, jeśli weźmiemy pod uwagę fakt, że wcześniejsze generacje kojarzyły się głównie z rodzinami minivanów, nowa wersja jest po prostu rodzinnym SUV-em o nawet 18-centymetrowym prześwicie, podobnie jak Skoda Kodiaq, Kia Sorento czy Volkswagen Tiguan Allspace. To naprawdę piękne auto, a w odpowiedniej konfiguracji (jak wspomniana wersja Esprit Alpine z matowym lakierem i 20-calowymi felgami) wyróżnia się spośród konkurencji.
Podobne wrażenie wywołuje wnętrze, gdzie deska rozdzielcza została praktycznie w całości przeniesiona z modelu Austral. Mamy tu panel z dwoma ekranami, wysokiej jakości materiały i faktury, przemyślane schowki, w tym środkowy z przesuwanym uchwytem i ładowarką indukcyjną (świetne rozwiązanie). Jakość materiałów jest w porządku, nic nie wydaje niepokojących dźwięków, a komfort podróżowania nawet na długich dystansach jest bez zarzutu.
Duch nowoczesności, ale czy na pewno pozytywny?
W Renault Espace zastosowano układ hybrydowy E-Tech Full Hybrid nowej generacji. Składa się on z trzycylindrowego, turbodoładowanego silnika benzynowego o pojemności 1.2 litra, generującego moc 130 KM i moment obrotowy 205 Nm, oraz dwóch silników elektrycznych. Główny silnik elektryczny, o mocy 70 KM i momencie obrotowym 205 Nm, zasilany jest z litowo-jonowego akumulatora o pojemności brutto 2 kWh i zapewnia napęd podczas jazdy w trybie elektrycznym. Dodatkowo, w układzie znajduje się również tzw. rozrusznik wysokonapięciowy, o mocy 25 KM i momencie obrotowym 50 Nm, który odpowiada za rozruch silnika spalinowego, wspiera system Start/Stop, umożliwia tzw. żeglowanie oraz pomaga przy zmianie biegów.
Renault zastosowało również przekładnię wielotrybową, która oferuje aż 15 różnych kombinacji działania silników, co pozwala zminimalizować emisję CO2 podczas użytkowania samochodu oraz, co najważniejsze, redukuje zużycie paliwa. Choć działanie tej przekładni nie jest w pełni zrozumiane, producent zapewnia, że umożliwia ona optymalne wykorzystanie różnych silników w celu uzyskania jak najlepszej efektywności. Moc 200 KM z napędu hybrydowego, który obejmuje silnik 1.2 litra, w przypadku siedmioosobowego samochodu może wydawać się lekką przesadą i kiepskim pomysłem, ale jak sprawdza się w praktyce?
Podczas trasy testowej, która obejmowała zróżnicowane tereny, w większości kręte drogi, niekiedy w górzystym terenie z dużymi przewyższeniami, ale także drogi miejskie i szybki ruch, Renault Espace sprawdził się całkiem dobrze, o ile nie stawia się przed nim zbyt wygórowanych oczekiwań. Moc 200 KM okazała się wystarczająca, gdy na pokładzie znajdowały się dwie dorosłe osoby i bagaż. Jednak co będzie, gdy samochód zostanie w pełni obciążony, z kompletem pasażerów i ewentualnym dodatkowym bagażnikiem na dachu? Reasumując, powinno być w porządku, ponieważ podobne obawy można mieć w przypadku Dacii Jogger, która również pomieści 7 osób i bagaż na dachu, a jej moc jest o połowę mniejsza. Kluczem do zadowolenia z jazdy jest jednak wyzbycie się ze sportowych emocji, które po prostu nie są domeną tego modelu. Espace oferuje natomiast dość przyjemne wrażenia związane z napędem, który działa kulturalnie, o ile nie próbuje się wyprzedzać pod górę. Gdy samochód jest obciążony, silnik słyszalnie się wysila, a przekładnia czasami potrzebuje nagle dostosować przełożenia, co może powodować pewne szarpnięcia. Szarpnięcia te zdarzają się również sporadycznie podczas dojeżdżania do skrzyżowania lub przy dynamicznym ruszaniu. Spalanie?
Renault Espace jest zaskakująco oszczędne, a przy odpowiedniej jeździe można osiągnąć wynik w okolicach 6 l/100 km w różnorodnych warunkach. Podczas testowej jazdy, która obejmowała dynamiczną jazdę i przyspieszanie pod górę, średnie spalanie zazwyczaj nie przekraczało 7 l/100 km. Niestety, podobnie jak w przypadku modelu Austral, wyciszenie Espace'a pozostawia pewne niedosyt. Już przy prędkości około 100 km/h słychać wyraźne szumy aerodynamiczne, a szumy z okolic lusterek i słupków A są słyszalne i stają się dokuczliwe przy prędkościach powyżej 130 km/h. Zawieszenie jest poprawne i komfortowe, chociaż lekko przechyla się na zakrętach i nie do końca izoluje od nierówności drogi. Układ kierowniczy dostarcza kierowcy podstawowych informacji o drodze. Tryb Sport, oprócz ostrzejszej reakcji na pedał przyspieszenia i zmniejszenia wspomagania, nie wpływa znacząco na charakterystykę jazdy.
Polskie ceny jeszcze nieznane, ale i tak tanio nie będzie…
Na ten moment nie mamy jeszcze pełnej informacji dotyczącej rozpoczęcia zamówień na nowego Renault Espace. Nie został jeszcze udostępniony oficjalny polski cennik, a samochód nie jest widoczny na oficjalnej stronie Renault. Musimy więc jeszcze trochę poczekać na konkretne dane. Wiadomo jednak, że na rynku francuskim cena bazowej wersji Techno rozpoczyna się od 44 500 euro (około 199 000 złotych). Za bardziej zaawansowaną wersję Esprit Alpine trzeba zapłacić 47 500 euro (około 213 000 złotych), a za najwyższą wersję Iconic - 49 500 euro (około 222 000 złotych). Jeśli do najwyższej wersji dodamy wszystkie dodatkowe opcje, takie jak pakiet wspomagania jazdy, system audio Harman Kardon, matrycowe światła czy dach panoramiczny (nie uwzględniając akcesoriów takich jak progi czy bagażniki), ostateczna cena może wynieść około 54 450 euro (około 245 000 złotych).
Podsumowanie
Renault Espace jest mniejszy od poprzedniej generacji, nie posiada napędu na cztery koła ani mocniejszych jednostek benzynowych lub wysokoprężnych. Ponadto, jest stosunkowo drogi. Niemniej jednak, samochód ten istnieje i może stanowić flagowy model marki Renault, przyciągając klientów poszukujących większego auta. Mimo że przyjdzie jeszcze czas na pełne testy, już teraz można stwierdzić, że jest to interesujący samochód, oferujący wysoki poziom komfortu, wystarczający napęd i niskie zużycie paliwa. Czy warto się nim zainteresować? Oczywiście, chociaż cena, która zaczyna się od około 200 000 złotych, może nieco zmniejszać entuzjazm potencjalnych nabywców.