Honda HR-V e:HEV Advance - w poszukiwaniu własnej tożsamości
Miejskich lub subkompaktowych crossoverów mamy obecnie bez liku. Miałem okazję sprawdzić najnowsze wydanie Hondy HR-V, a więc samochodu, któremu zawdzięczamy ten segment...
Spis treści
Miejskich lub subkompaktowych crossoverów mamy obecnie bez liku. Wiele z nich spycha się często niesłusznie na drugi plan. Dzisiaj pokażę wam crossovera, któremu zawdzięczamy segment miejskich crossoverów, a który od samego początku poszukuje własnej tożsamości. Czy trzecie podejście mu się udało? Zapraszam was na test nowej Hondy HR-V.
Pierwsze podejście Japończyków do segmentu miejskich crossoverów zakończyło się fiaskiem. Produkowana w latach 1999-2006 Honda HR-V nie sprzedawała się zbyt dobrze, gdyż wyprzedziła swoje czasy. Auto było oferowane w latach, kiedy nikt jeszcze nie myślał o miejskich crossoverach, a rynek kompaktowych SUV-ów dopiero raczkował. Jednak to właśnie japońskiej marce zawdzięczamy narodziny segmentu miejskich crossoverów. Po 7 latach przerwy wyszła druga, znacznie ciekawsza generacja, która postawiła tym razem na sportowy charakter, zwłaszcza w odmianie 1.5 VTEV Turbo.
Honda HR-V 2022 - wygląd
W 2021 roku zadebiutowała III generacja Hondy HR-V i także w jej przypadku Japończycy kolejny raz postanowili coś „pokombinować”. O ile poprzednik wyglądał agresywnie, ale i dość specyficznie, o tyle HR-V III postawiono na futurystyczne linie, które bardziej pasują do lifestylowego charakteru miejskiego crossovera. Moją uwagę zwrócił przód nadwozia z zaoblonymi reflektorami i zabudowanymi grillem niczym w elektryku. Auto nadal nie należy do dużych, bowiem 4,34 m długości, a więc o 5 cm więcej niż poprzednik, zaś rozstaw osi liczy 2610 mm. Sylwetka jest zwarta, wyróżnia się opadającą linią dachu i nawiązuje do poprzednika tylną klamką ukrytą w słupku C. Ciekawie prezentuje się tył nadwozia z modnymi obecnie LED-owymi lampami połączonymi blendą świetlną (o tym, że mamy oświetlenie LED z przodu wspominać już chyba nie muszę). Jednym słowem typowy Japończyk, typowa Honda, przynajmniej wizualnie.

Honda HR-V 2022 - kabina
Również kabina przeszła sporą metamorfozę względem dość prostego kokpitu poprzednika. Wnętrze prezentuje się nowocześniej, a jednocześnie wciąż cechuje je minimalizm i prostota. Przypomina ona nowego Civika XI, który zapewnie też niebawem zawita u nas na testach. Z pewnością materiały wykończeniowe się poprawiły, jest tu więcej niż w poprzedniku przyjemnych w dotyku i miękkich tworzyw, nic też nie trzeszczy i nie lata. Również do ergonomii trudno się przyczepić. Mamy półanalogowe zegary z wygodnym sterowaniem komputerem na kierownicy, nowe multimedia, o których wspomnę za moment, a także klasyczny panel klimatyzacji. Co istotne, wszystko jest pod ręką i intuicyjnie rozmieszczone. Odniosłem wrażenie, że kabina HR-V to skrzyżowanie Jazza z Civikiem… i bardzo dobrze, zresztą podobnie było w poprzedniku.

Honda HR-V 2022 - multimedia
Ok, jak już wspomniałem o multimediach, to faktycznie jest trochę nowego, choć nadal widać, że to „poczciwa” Honda. Pozostawiono klasyczne pokrętło głośności (co ważne, po stronie kierowcy), a także parę fizycznych przycisków-skrótów. 8-calowy ekran oferuje lepszą reakcję na dotyk i bezprzewodowego Apple CarPlay’a i AndroidAuto, aczkolwiek mógłby nieraz szybciej się łączyć ze smartfonami, zaś same jego grafiki czy działanie nawigacji wciąż trącą myszką, choć i tak jest lepiej niż w poprzedniku.

Honda HR-V 2022 - przestronność i funkcjonalność
Parę słów o funkcjonalności. Tutaj widać poprawę, choć też rewolucji nie ma. Fotele w testowanej środkowej wersji Advance są bardzo wygodne, wykonano je z przyjemnego materiału i ekoskóry po bokach. Z przodu miejsca jest sporo, z tyłu nawet więcej niż się można spodziewać po tej wielkości aucie. Trójce zabraknie miejsca jednak na szerokość. Plus za osobne nawiewy dla pasażerów tylnego rzędu (w poprzedniku ich nie było), 2 wejścia USB-A oraz centralny podłokietnik z cupholderami. W aucie zastosowano znany z miejskiego Jazza patent, tzw. Magic Seats, a więc unoszone do pionu siedziska kanapy, co razem z płaską podłogą daje sporą przestrzeń na gabaryty. Szkoda tylko, że otwór drzwiowy jest niewielki – tego Japończycy nie przemyśleli. Bagażnik liczy 335 litrów, a zatem ma typową dla tej wielkości auta pojemność. W dodatku po złożeniu oparć powstaje płaska powierzchnia. Dostęp do niego ułatwia elektrycznie sterowana klapa, która jednak otwiera się dość wolno. Bez wątpienia Honda HR-V to najbardziej funkcjonalny SUV w segmencie.
Honda HR-V 2022 Advance - wyposażenie
Wyposażenie testowanej Hondy było dość bogate i obejmowało m.in. podgrzewaną kierownicę i szybę przednią (w okolicach wycieraczek), podgrzewane fotele, dwustrefową automatyczną klimatyzację, wejścia USB-A (niestety wciąż Honda nie stosuje C), kamerę cofania (przeciętnej jakości), dobre car audio oraz przednie i tylne czujniki parkowania. Oczywiście nie zabrakło systemów bezpieczeństwa, choć działanie układu Lane Assist pozostawiało wiele do życzenia (jest on nadwrażliwy, zbyt głośny, zaś jego działanie zbyt mocno ingeruje w jazdę). Dobrze działa natomiast aktywny tempomat. Zabrakło mi natomiast indukcyjnej ładowarki i wejść USB-C.

Honda HR-V 2022 - osiągi i spalanie
Honda HR-V III generacji to już przedstawiciel z rodziny e:HEV. A to oznacza, że mamy w nim hybrydę szeregowo-równoległą. Układ bazuje na silniku benzynowym 1.5 VTEC i dwóch silnikach elektrycznych. Łączna moc układu wynosi 131 KM. Współpracuje on z bezstopniową przekładnią e-CVT. Przyspieszenie od 0 do 100 km/h zajmuje 10,7 s, a prędkość maksymalna to 170 km/h. Osiągi okazują się wystarczające, ale nic ponadto. Ot, taki dobry crossover do miasta i na pozamiejskie wypady. Poza tym przy przyspieszaniu wycie jest cholernie męczące, wręcz irytujące nawet jak na skrzynię CVT. W tym momencie dopiero przekonałem się, dlaczego wolę poprzednika. Oczywiście auto rozwija prędkości autostradowe bez problemu, ale uszy podróżujących przy tym cierpią jak diabli. W mieście za to przekładnia CVT zapewnia płynną i komfortową jazdę.

Może HR-V zrewanżuje się spalaniem? Cóż, w mieście jak najbardziej. Wyniki rzędu 5,2-5,5 l na 100 km nie są wyczynem. Podczas jazdy w korkach lub po drogach pozamiejskich trzeba oczekiwań spalania rzędu 6 l/100 km. Czar pryska na autostradzie, gdzie mały wysilony silniczek spalinowy męczy się i pali koło 8,5 l/100 km. Zasięg też nie oszałamia i oscyluje w granicach 500 km. Cóż, typowe auto do miasta.
Komfortowa i dobra do miasta, ale bez sportowego zacięcia
Honda HR-V przekonuje za to komfortem jazdy i łatwością podczas parkowania. Szkoda tylko, że zatraciła znanego z poprzednika pazura i zwinność. Szczerze mówiąc to typowy kanapowó pozbawiony emocji. Wielka szkoda, zwłaszcza, że poprzednik potrafił sprawić frajdę z jazdy.

Honda HR-V 2022 cena i rywale
Ceny do okazyjnych nie należą, ale nie są też wyższe niż u konkurencji. Honda HR-V występuje tylko z opisywanym napędem hybrydowym. Bazowa odmiana Elegance kosztuje 134 000 zł, testowana Advance 145 000 zł, zaś topowa Advance Style 159 500 zł.
Głównym konkurentem Hondy HR-V jest Toyota C-HR. Bazowa odmiana Comfort 1.8 Hybrid o mocy 140 KM kosztuje od 125 000 zł, zaś bogatsza Style od 137 800 zł. Volkswagen T-Roc 1.5 TSI Style DSG o mocy 150 KM kosztuje od 133 590 zł.
Honda HR-V w ofercie Superauto.pl
W ofercie Superauto.pl znajdziecie kilka egzemplarzy Hondy HR-V w różnych wersjach wyposażeniowych. Wszystkie samochody są fabrycznie nowe, pochodzą z 2022 roku i dostaniecie je od ręki. Możecie oczywiście liczyć na atrakcyjne finansowanie oraz minimum formalności.
Sprawdź ofertę Honda HR-V leasing na Superauto.pl
Honda HR-V 2022 Advance - podsumowanie
Podsumowując, po bliższym kontakcie z nową Hondą HR-V mam wrażenie, że Japończycy wciąż szukają tożsamości dla tego auta. Z jednej strony spodobał mi się design nowej HR-V, a także komfortowa i funkcjonalna kabina, która też ma bogatsze wyposażenie i jest lepiej wykończona, choć nadal jest sporo do poprawy pod tym względem. Z drugiej zaś auto zatraciło charakter znany z poprzednika i jest po prostu zwykłym crossoverem, który nadaje się głównie do miasta. Wypadałoby też popracować nad multimediami. Gdyby do auta trafił mocniejszy napęd hybrydowy z nowego Civika, to by był naprawdę ciekawą propozycją. Z drugiej strony samochód przekonuje świetną funkcjonalnością i to właśnie ona stanowi jego główny atut na tle konkurencji.
