Ford na American Cars Mania 2024. Premiery, wrażenia, zaskoczenia
Za nami kolejna, IX już edycja American Cars Mania. Tym razem swoje stoisko na imprezie miał Ford, który zaprezentował kilka ważnych i zaskakujących modeli na naszym rynku, w tym nowego Mustanga. Co o nich wiemy i który spodobał nam się najbardziej?
W miniony weekend (21-23 czerwca) na lotnisku Muchowiec w Katowicach miała miejsce wyjątkowa impreza dla fanów motoryzacji, zwłaszcza tej z USA. American Cars Mania 2024 jest największym zlotem amerykańskich samochodów w Polsce - przez 3 dni trwania imprezy przewinęło się blisko 1400 amerykańskich pojazdów. Była to już IX edycja tego wydarzenia. Wśród tegorocznych partnerów American Cars Mania znalazł się m.in. Ford Polska, który zaprezentował na swoim stoisku kilka kilka kluczowych z punktu widzenia polskiego rynku premier. Zainteresowanie było spore, co widać było po kolejkach do niektórych z aut.
Nowy Ford Mustang główną gwiazdą stoiska
Główną premierą był zupełnie nowy Ford Mustang. W centralnej części stoiska zaprezentowano dwa samochody, jeden w wersji GT, zaś drugi w bardziej hardkorowej Dark Horse. Patrząc na samochód od razu poznamy z jakim modelem mamy do czynienia. Charakterystyczne dla Mustanga masywne proporcje, jeszcze bardziej agresywna stylistyka i ewolucja stylu poprzednika to najważniejsze cechy nadwozia nowego wcielenia pony cara. Kabina również łączy charakterystyczny dla Mustanga układ kokpitu ze współczesnymi rozwiązaniami w postaci dwóch wyświetlaczy (12,4 i 13,2 cala) zintegrowanych pod wspólną taflą szkła. Ciekawym rozwiązaniem jest nietypowa dźwignia hamulca ręcznego. Spodobało nam się wykończenie kabiny nowego Mustanga - nie brakuje miękkich tworzyw, karbonowe wstawki sprawiają solidne wrażenie, a spasowanie również nie daje żadnych powodów do narzekań.
Najważniejsze jednak kryje się pod maską. Sercem wersji GT jest 5-litrowe V8 o mocy 446 KM i maksymalnym momencie obrotowym 540 Nm. Z kolei wariant Dark Horse również korzysta z 5-litrowego V8, jednak rozwija 453 KM i 540 Nm. Posiada w standardzie m.in. pakiet Performance (zawiera elementy poprawiające osiągi w torowych próbach sprintu), fotele kubełkowe Recaro oraz dostępną wyłącznie w tym modelu sześciobiegową manualną przekładnię TREMEC z tytanowym uchwytem dźwigni zmiany biegów, drukowanym w technologii 3D. W przypadku obu wariantów za dopłatą 15 000 zł otrzymamy 10-biegową automatyczną przekładnię. Nowy Mustang występuje w wersjach Coupe i Convertible i startuje od 303 500 zł za wariant GT Coupe z manualną skrzynią biegów.

Dla właścicieli Mustangów Ford przygotował niespodziankę z okazji 60-lecia modelu. Podczas imprezy odbył się konkurs na najlepszego Mustanga American Cars Mania 2024. Dodamy tylko, że Mustangów było aż 250 podczas tegorocznej edycji, a zatem było z czego wybierać. Dla właścicieli zwycięskich samochodów przygotowano atrakcyjne nagrody w postaci kart paliwowych – za 1. miejsce 10 tys. zł, za 2. miejsce 5 tys. zł, za 3. miejsce 3 tys. zł, a także cztery wyróżnienia po 500 zł. Na zwycięzców czekało również 10 książek "Samochodem przez Alpy – trasy dla zuchwałych" – ufundowanych przez autora Macieja Ziemka, który prywatnie również jest właścicielem Forda Mustanga GT.
Ford F-150 największym zaskoczeniem ekspozycji
Równie duże (dosłownie) wrażenie wywarł na nas nowy Ford F-150, który właśnie zawitał do Polski. Oferuje go obecnie wyłącznie należący do Grupy PGD salon Ford Multexim w Katowicach. Firma planuje ruszyć ze sprzedażą także w Krakowie, Warszawie i Poznaniu. Samochód będzie oferowany w 3 wariantach. Bazowy F-150 XLT z 5-litrowym V8 o mocy 406 KM kosztuje od 419 900 zł, zaś w bogatszej wersji Lariat od 485 900 zł. Na 564 900 zł wyceniono hybrydową odmianę Limited z 3.5-litrowym V6 PowerBoost o mocy 436 KM. Ofertę wieńczy Raptor z 3.5-litrowym V6 EcoBoost o mocy 456 KM, wyceniony na 773 900 zł. F-150 mierzy 5885 mm długości, 2029 mm szerokości i 1961 mm wysokości, a jego rozstaw osi liczy 3693 mm. Jest zatem o przeszło pół metra dłuższy od Rangera. Widać to jednak po kabinie, gdzie miejsca w obu rzędach siedzeń jest naprawdę sporo. Wszystko w tym aucie jest masywne jak przystało na amerykański samochód, nie brakuje w nim też pomysłowych i funkcjonalnych rozwiązań oraz schowków, a sama jakość wykończenia i poziom wyposażenia nie dają większych powodów do narzekań.

Jazdy Fordem Bronco przyciągały tłumy
Dla chętnych przewidziano też jazdy terenowe nowym Fordem Bronco pod okiem instruktora. Choć samochód zadebiutował w Polsce w zeszłym roku, wciąż stanowi on rzadkość na naszych drogach i zdecydowanie wyróżnia się z tłumu. Pod maską znajdziemy 2.7-litrowe benzynowe V6 EcoBoost o mocy 335 KM. Samochód kosztuje 374 300 zł w bardziej luksusowej wersji Outer Banks oraz 395 300 zł w terenowej Badlands. To właśnie tą drugą wersję wystawiono w ramach jazd testowych na stoisku. Również mieliśmy okazję się nim przejechać i pierwsze wrażenia są bardzo pozytywne. Samochód rzeczywiście ma bardzo dobre właściwości terenowe, ciekawy offroadowy styl niczym Jeep Wrangler i kilka ciekawych systemów przydatnych podczas jazdy w terenie jak np. możliwość zblokowania jednego z kół podczas skrętu, co znacznie zmniejsza średnicę zawracania. Samochód ma prześwit do 261 mm, a głębokość brodzenia sięga 800 mm.

Ford Puma 2024 - lifting zmienił wnętrze nie do poznania
Kolejną z nowości był niedawno zmodernizowany Ford Puma, który otrzymał delikatnie odświeżone nadwozie i zupełnie nową kabinę, w której standardem jest nowy 12-calowy wyświetlacz systemu Ford SYN4 z bezprzewodowymi funkcjami Apple CarPlay i AndroidAuto oraz 12,8-calowy konfigurowalny zestaw cyfrowych zegarów. Samochód otrzymał też nowe fotele, a gamę jednostek napędowych ograniczono do silnika 1.0 EcoBoost w trzech wariantach mocy: 125, 155 oraz 170 KM, wyposażonego w układ mHEV i 6-biegową skrzynię manualną (tylko wariant 125 KM) lub 7-stopniową dwusprzęgłową Powershift. Bazowa Puma 1.0 EcoBoost Hybrid 125 Titianium kosztuje od 99 900 zł.

Ford Kuga 2024 - kilka istotnych zmian
Wraz z poliftingową Pumą zadebiutował Ford Kuga po modernizacji. Otrzymał on nowy, bardziej agresywny przedni pas z LED-ową listwą w górnej partii grilla, łączącą reflektory, a także odświeżoną kabinę z nowym 13,2-calowym wyświetlaczem systemu Ford SYN4 z bezprzewodowymi funkcjami Apple CarPlay i AndroidAuto, a także nowy konfigurowalny zestaw cyfrowych zegarów o przekątnej 12,3 cala. Samochód występuje z silnikiem benzynowym 1.5 o mocy 150 KM, w odmianie hybrydowej 2.5 HEV o mocy 180 (FWD) lub 183 KM (AWD) oraz w wersji 2.5 PHEV z układem plug-in o mocy 243 KM. Baterie mają 14,4 kWh pojemności netto i zapewniają do 69 km zasięgu w trybie mieszanym. Bazowa Kuga 1.5 EcoBoost Titanium z 6-biegową skrzynią manualną kosztuje od 162 010 zł, natomiast odmiana PHEV 206 690 zł.
Ford Explorer EV najważniejszą premierą na stoisku
To jednak nie były najważniejsze europejskie nowości Forda. Otóż tytuł ten należy do Forda Explorera EV, który właśnie debiutuje na polskim rynku. Ten średniej wielkości elektryczny SUV bazuje na Volkswagenie ID.4, występuje z bateriami o pojemności 77 oraz 79 kWh netto i oferuje odpowiednio 602 oraz 566 km zasięgu. Wariant 77 kWh ma napęd na tylną oś, rozwija 286 KM i 545 Nm i przyspiesza od 0 do 100 km/h w 6,4 s, zaś odmiana 79 kWh ma napęd AWD, oferuje 340 KM i 545 Nm, a przyspieszenie od 0 do 100 km/h zajmuje 5,3 s. Prędkość maksymalna to 180 km/h. Baterie można ładować mocą do 185 kW, a ich naładowanie od 10 do 80% zajmuje około 26 minut. Samochód reprezentuje typowy dla nowych Fordów styl, jednak sylwetka pojazdu zdradza pokrewieństwo z Volkswagenem. W kabinie centralnym elementem jest umieszczony pionowo ruchomy ekran dotykowy systemu SYNC4, skrywający schowek. W IV kwartale ofertę wzbogaci bazowy Explorer RWD o mocy 170 KM, z bateriami 52 kWh. Kosztuje on 198 270 zł. Odmiana RWD z akumulatorami 77 kWh to koszt 217 270 zł, natomiast AWD 79 kWh 242 270 zł.

Ford Tourneo Courier 2024
Oprócz samochodów osobowych mogliśmy też poznać parę nowości z gamy aut użytkowych Ford Pro jak Ford Tourneo Courier czy większy Ford Tourneo Custom. Mniejszy jest kompaktowym kombivanem z silnikiem 1.0 EcoBoost o mocy 125 KM, występującym z 6-biegową skrzynią manualną lub 7-stopniową przekładnią Powershift. Każdy Tourneo Courier zawiera w standardzie cyfrowy zestaw wskaźników, bezprzewodową obsługę Apple CarPlay i Android Auto, 8-calowy dotykowy ekran systemu informacyjno-rozrywkowego SYNC 4, tempomat, inteligentny ogranicznik prędkości czy zestaw systemów asystujących kierowcy. Samochód w wersji Trend kosztuje 99 876 zł brutto.
Ford Tourneo Custom 2024
Drugą z nowości był Tourneo Custom, czyli średniej wielkości minibus, który występuje w dwóch wariantach nadwozia (L1 i L2) o długości 5050 i 5450 mm i z dwoma rozstawami osi (3100 i 3500 mm). W kabinie mamy 13,2-calowy wyświetlacz systemu Ford SYNC4 oraz 12-calowy zestaw cyfrowych zegarów. Pod maską znajdziemy 2-litrowego diesla o mocach 150 i 170 KM, współpracującego z 6-biegową skrzynią manualną lub 8-stopniową automatyczną, wariant 2.5 PHEV o mocy 232 KM, z bateriami 16,5 kWh i zasięgiem na prądzie 56 km oraz silnik elektryczny w E-Tourneo Custom o mocy 218 km, z bateriami 64 kWh i zasięgiem do 325 km. Bazowy Ford Tourneo Custom L1 Titanium z 6-biegową skrzynia manualną, napędem na przód i 2-litrowym dieslem o mocy 150 KM kosztuje od 234 659 zł brutto, natomiast E-Tourneo Custom Limited od 233 060 zł netto.