Dacia Jogger 1.0 TCe LPG 100 KM. Robi się poważnie…
Dacia ma coraz więcej do powiedzenia na rynku, a to wszystko dzięki… inflacji? Poniekąd tak. pierwsze skrzypce gra funkcjonalność no i cena. Ostatnio jeździłem nową Dacią Jogger i przyznam, że jestem pozytywnie zaskoczony.
Dacia ma coraz więcej do powiedzenia na rynku, a to wszystko dzięki… inflacji? Poniekąd tak. Samochody są coraz droższe i o ile kiedyś mając 100 000 złotych mogliśmy śmiało przebierać w segmencie C, tak dziś możemy co najwyżej pozwolić sobie na rozsądnie wyposażone auto z segmentu B. No chyba, że sięgniemy po Dacię, bo tam 100 000 złotych wystarczy na dwa auta! Ostatnio jeździłem nową Dacią Jogger i przyznam, że jestem pozytywnie zaskoczony.
Jakiś czas temu testowałem Dacię Logan z LPG i byłem zauroczony. W tym aucie stosunek jakości oraz tego, co dostajemy do ceny jest na imponująco wysokim poziomie. Są braki i drobne mankamenty, to oczywiste, ale w tej cenie wydają się nie mieć znaczenia. Z dużą ciekawością i sporymi oczekiwaniami podchodziłem do pierwszych jazd Dacią Jogger. Czy się zawiodłem?
Dacia to już nie marka do bicia…
Jakiś czas temu Dacia była postrzegana jako tania, uboga wręcz marka. Ba! Niektórzy uważali, że to taki „podproducent”, który tworzy auta mizernej jakości, o przeciętnej stylistyce i takie, którymi jeździ się za karę. Dziś to się zmieniło. Oczywiście, nie ma mowy o aspiracjach do segmentu premium ani nawet klasy średniej – to nadal producent budżetowy – ale nowe modele są naprawdę świetnie przemyślane, zaskakująco dobre i estetyczne. Dacia Logan jest po prostu ładna, oczywiście jak na ten przedział cenowy. Czy o Dacii Jogger mam podobne mniemanie?
Ogólnie nie przepadam za minivanami, kombi-vanami i wszelkiej maści samochodami rodzinnymi, ale wiem, że takie auta też są potrzebne i o ile nie chcę oceniać ich stylistyki, tak staram się doceniać walory użytkowe oraz praktyczne, a w tej dziedzinie i przede wszystkim w tej cenie, Dacia Jogger nie ma sobie równych. Naprawdę, alternatywą dla tego auta są chyba tylko auta używane, bowiem już za 70 000 złotych dostajemy bazową wersję 7-osobową. Konia z rzędem temu, kto znajdzie auto 7-osobowe w zbliżonej cenie. Nowe oczywiście.
Skromnie, ale solidnie i praktycznie
Dacia nie zamierza czarować i aspirować do miana auta z wyższej półki niż w rzeczywistości. Bazowe wersje są bardzo skromne i raczej nikomu ich nie polecam. Dacia Jogger w wersji 7-osobowej może kosztować wspomniane 70 000 złotych, ale zdecydowanie polecam dopłacić do wyższej wersji Comfort, w której znajdziemy „minimum socjalne”, czyli manualną klimatyzację i kilka przydatnych dodatków. Zapłacimy za to 78 100 złotych i po dobraniu dodatków mamy kompletne auto za poniżej 80 000 złotych. Ja jeździłem topową odmianą SL Extreme z silnikiem 1.0 TCe o mocy 100 KM z fabryczną instalacją LPG. To ten sam układ, który miałem w Dacii Logan i tam się to sprawdzało wyśmienicie. Jak to pracuje w 7-osobowym Joggerze? O tym za chwilę.
Tymczasem warto ocenić to, czym to auto się charakteryzuje. Z zewnątrz jest estetyczne, ale jak mówiłem – testowałem topowy wariant. Wizualnie jest OK, kilka ładnych akcentów, odrobinę „terenowych” wstawek oraz przyzwoity, aż 20-centymetrowy prześwit. Jasne, to nie czyni z Dacii Jogger samochodu terenowego, ale gdy wybieramy się z rodziną na piknik lub na działkę, pewność, że auto nie zawiśnie na koleinie lub nierównej nawierzchni w lesie jest na wagę złota. Na wagę złota jest również wspomniana przestrzeń, bowiem w samochodzie w miarę wygodnie może podróżować 7 osób.
W miarę wygodnie, bo oczywiście przestrzeni, szczególnie na szerokość, nie ma zbyt wiele. Nie oznacza to jednak, że te dwa dodatkowe miejsca są na siłę. Zresztą spójrzcie sami na zdjęcia – przestrzeni jest tam sporo. Nawet dorosłe, choć niewysokie i szczupłe osoby mogą tam podróżować w miarę wygodnie. Nad głową przestrzeni jest sporo, na nogi także, a buty, nawet zimowe, wsadzimy bez problemu pod poprzedzające fotele. Jest naprawdę przyzwoicie. Niestety w tej konfiguracji pojemność bagażnika jest symboliczna i zmieszczą się tam co najwyżej dwie kabinowe walizki i ze dwa plecaki. Można się ratować bagażnikiem dachowym (do dyspozycji mamy praktyczne relingi dachowe), ale wtedy dynamika auta może być problematyczna.
Siedzenia możemy oczywiście złożyć lub całkowicie zdemontować. Pojemność bagażnika w najgorszym scenariuszu to skromne 160 litrów, ale gdy wymontujemy oba rzędy siedzeń, z Joggera robi się mały dostawczak z przestrzenią 1819 litrów. Jakość wykończenia jest zadowalająca, spasowanie elementów również. Oczywiście wszędzie mamy twardy, dość tani plastik, ale plusem jest z pewnością fakt, że łatwo utrzymamy go w czystości. W topowej wersji dostajemy nawet podgrzewane fotele i bezprzewodowy (!!) Android Auto oraz Apple Car-Play. W tej cenie trudno oczekiwać czegoś więcej. No, może trochę więcej mocy…
Dla bardzo, bardzo spokojnego kierowcy…
Dacia Jogger z silnikiem 1.0 TCe z LPG o mocy 100 KM i momencie obrotowym 170 Nm jest… mobilna. Nie jest dynamiczna, no chyba, że jedziemy solo, ale w takim samochodzie nie o to chodzi. Gdy meandrowałem po górskich drogach lewarek zmiany biegów był praktycznie cały czas w użyciu. Samochód na płaskim terenie nie ma większych kompleksów, osiąga sprawnie prędkości 100-120 km/h, potem staje się nieco bardziej ospały i manewry wyprzedzania warto planować z rezerwą. Przyspieszenie od 0 do 100 km/h zajmuje 13 sekund, więc nie jest to wynik powalający. Prędkość maksymalna to 175 km/h, ale nie wiem, czy odważyłbym się z taką prędkością podróżować przy tym dość komfortowym zawieszeniu i sporych powierzchniach bocznych podatnych na podmuchy wiatru. Ale nie oznacza to, że Dacia Jogger nie nadaje się do jazdy. Nic z tych rzeczy. Wymaga po prostu cierpliwości.
Trochę obawiam się sytuacji, gdy na pokładzie zasiądzie komplet pasażerów, w bagażniku wylądują ze dwie walizki, a na dachu załadowana po brzegi „trumna”. Czy wtedy moc 100 KM wystarczy? Obawiam się, że może być trudno, a w trasie przekraczanie 100 km/h może być nieprzyjemne nie tylko ze względu na niedostatki mocy, ale i niestabilność nadwozia z takim ładunkiem. Ale to jest Dacia, tu nie ma miękkiej gry i jeśli ktoś chce więcej, musi dołożyć 50% ceny i iść do konkurencji. Coś za coś. Za jakiś czas w ofercie ma się pojawić napęd hybrydowy i mam nadzieję, że będzie to układ znany np. z Renault Arkana tj. 1.6 E-Tech o mocy 145 KM z automatyczną skrzynią biegów. To mogłoby być rozwiązanie dla nieco bardziej wymagających.
Ile kosztuje Dacia Jogger?
Niewiele, to oczywiste, ale moim zdaniem nie ma sensu sięgać po bazową wersję Essential, która ma spore braki. Kosztuje ona 66 000 złotych w odmianie 5-miejscowej lub 70 000 w wersji 7-miejscowej. Warto od razu sięgnąć po wersję Comfort w cenie odpowiednio 74 100 oraz 78 100 złotych. Oczywiście mowa o odmianie z silnikiem 1.0 TCe LPG, bowiem jest jeszcze motor 1.0 TCe o mocy 110 KM bez LPG, który... jest droższy o 2000 złotych. Dwa tysiące za dodatkowe 10 KM oraz brak LPG? W Polsce to chyba nie przejdzie.
Za topowy wariant SL Extreme w wersji 7-osobowej z LPG trzeba zapłacić 82 100 złotych. To sporo, ale na rynku nie ma już okazji cenowych. A co dostaniemy za takie pieniądze?
- system multimedialny Media Display 8” (replikacja smartfona, radio DAB,4 głośniki, Bluetooth, 1xUSB)
- szyby przednie, tylne i lusterka regulowane elektrycznie
- kierownica pokryta skórą ekologiczną
- bezkluczykowy dostęp Keyless Entry
- światła do jazdy dziennej LED
- kamera cofania
- system wspomagania parkowania tyłem
- aluminiowe felgi czarne 16-calowe
- przyciemniane szyby tylne
- automatyczna klimatyzacja
- oklejenie nadwozia dla wersji SL Extreme
- modułowe relingi dachowe
A co jeszcze możemy dokupić i za ile?
- lakier brązowy Terracotta – 2 500 PLN
- pakiet Media NAV (łączność bezprzewodowa, 6 głośników, 2 USB, mapa Europy) – 1100 PLN,
- pakiet Komfort Premium (kontrola martwego pola, wspomaganie parkowania przód/tył,
- automatyczny hamulec ręczny, podłokietnik z przodu etc.) – 2500 PLN,
- podgrzewane fotele z przodu – 700 PLN.
I na tym kończy się szaleństwo w konfiguratorze Dacii Jogger, które skutkuje ceną ostateczną na poziomie 88 900 złotych za topowo wyposażony model. Mało? Dużo? Sami oceńcie.
Podsumowanie
Pierwsze kilometry i wrażenia z testów Dacii Jogger są bardzo pozytywne. Chętnie przyjmę to auto na dłuższy test bo wiem, że nie rozczaruje mnie tak samo jak Logan. To przyzwoity samochód z mnóstwem przestrzeni. Jasne, producent oszczędzał jak mógł i czasami te cięcia są brutalne, ale jeśli miałbym kupować nowe auto i ono musiałoby być 7-osobowe, wybrałbym Joggera.
Dacia Jogger zdjęcia






