Test samochodu: Toyota C-HR GR Sport 2.0 Hybrid Dynamic Force 184 KM
Przetestowaliśmy nową Toyotę C-HR GR Sport. Odważna stylistyka, oszczędna hybrydowa jednostka napędowa, duża frajda z jazdy. Czy warto ją mieć?
Od połowy stycznia 2017 r. w polskich salonach Toyoty sprzedawany jest kompaktowy crossover: Toyota C-HR. To jeden z nielicznych samochodów, które w wersji seryjnej niewiele różnią się od modeli studyjnych. Na początku roku japoński producent pokazał nową koncepcyjną Toyotę C-HR Prologue, a ja pod koniec stycznia odebrałem kluczyki do Toyoty C-HR GR Sport w kolorze określanym przez producenta Deep Amethyst, połączony z czarnym dachem (Astral Black).
Toyota C-HR GR Sport z zewnątrz – oryginalna

Mimo tego, że Toyota C-HR jest obecna w gamie modelowej japońskiego producenta już od kilku lat, to sylwetka tego auta nadal wygląda świeżo i oryginalnie. Bardzo charakterystycznymi elementami wyglądu zewnętrznego tego auta są duże klosze kierunkowskazów na przednich błotnikach, opadająca linia dachu (tak jak w autach coupe), duże koła, czy tylne klamki ukryte w słupku C.

Toyota C-HR GR Sport wyróżnia się także m.in. specjalnie zaprojektowanym pasem przednim z umieszczonym na czarnym tle logo marki (w innych modelach z napędem hybrydowym jest ono niebieskie), przyciemnionymi wewnątrz kloszami lamp, czy grillem w kolorze ciemnego chromu. Na klapie bagażnika umieszczony jest logo GR Sport, a dolna część tylnego zderzaka została specjalnie zaprojektowana do tego modelu.
Tę wersję wyposażenia wyróżnia jeszcze to, że dostępna jest – bez dopłaty – w siedmiu dwukolorowych wersjach kolorystycznych.
Jeżeli chodzi o gabaryty, to auto wydaje się być mniejsze, niż jest w rzeczywistości. Toyota C-HR ma 4 390 mm długości, czyli tyle samo co nowe Suzuki S-Cross, a niewiele mniej od Nissana Qashqai trzeciej generacji. A jakie są pozostałe rozmiary Toyoty C-HR GR Sport?
- szerokość auta wynosi 1 795 mm,
- wysokość – 1 555 mm,
- a rozstaw osi to 2 640 mm.
Bagażnik tego crossovera mieści 377 l, a w wersji z napędem 2.0 Hybrid Dynamic Force 184 KM e-CVT, 358 l.
Trzeba jeszcze dodać, że auto jest obute w opony o rozmiarze 225/45 R19 nałożone na dziewiętnastocalowe felgi aluminiowe GR SPORT (dostępne tylko tej wersji wyposażenia). Prześwit wynosi 160 mm. Jak na crossovera, który raczej nigdy nie zjedzie z utwardzonej drogi to całkiem niezły wynik, a bez stresu pozwala na podjeżdżanie pod wyższe krawężniki (tylko powoli i ostrożnie, szkoda naprawdę ładnych felg, w które wyposażone jest auto).
Skoro wiemy już, jak Toyota C-HR GR Sport wygląda z zewnątrz, sprawdźmy jak to auto prezentuje się w środku.
Toyota C-HR - wnętrze

Po naciśnięciu na pilocie przycisku odblokowującego drzwi, rzutniki umieszczone pod lusterkami wyświetlają przywitalny napis Toyota C-HR. Już po otwarciu drzwi przywitała srebrna listwa na progu z napisem GR. Zresztą nawiązań do wersji wyposażenia jest we wnętrzu więcej. Napis GR znajduje się też na przycisku startera i wyszyty jest na oparciach przednich foteli. Wyświetla się też na ekranie komputera pokładowego po włączeniu silnika.
Jeszcze jednym wyróżnikiem wersji wyposażenia była skórzana tapicerka Black Alcantara z dwukolorowymi przeszyciami (szarymi i czerwonymi – to nawiązanie do kolorystki GAZOO RACINGmo). Występowały one na przednich fotelach oraz skrajnych siedziskach tylnej kanapy. Z kolei deska rozdzielcza ozdobiona była niebieskimi przeszyciami. Skoro o tym kolorze mowa, to trzeba dodać, że na niebiesko były podświetlane wszystkie przyciski i pokrętła wewnątrz samochodu, ale nie tylko. Niebieskie było też ambientowe podświetlenie w przednich drzwiach.
Duże wrażenie zrobił też na mnie panel do sterowania klimatyzacją. Temperaturę, siłę i kierunek nawiewu ustawiało się nie klasycznymi przyciskami i pokrętłami, a przełącznikami typu toggle switch (czyli takimi, którymi operuje się w górę i w dół). Były też i zwykłe przyciski. Przy ich pomocy włączało się m.in. ogrzewanie przedniej i tylnej szyby. Do tego trzeba jeszcze dodać drobne smaczki designerskie: panel ustawiony był kątem i skierowany w stronę kierowcy.

Gdybym miał ocenić ergonomię kabiny Toyoty C-HR GR Sport, to dałbym jej mocne 5+. Kilka punktów musiałem odjąć za umiejscowienie przycisku włączającego ogrzewanie kierownicy i otwierającego klapkę wlewu paliwa. Trzeba było do nich sięgać dość głęboko. O ile wlew paliwa otwiera się, kiedy samochód stoi, o tyle podgrzewanie kierownicy włącza się czasami podczas jazdy, a to oznacza, że przycisk powinien się znajdować w zasięgu ręki kierowcy.
Kilka słów należy się też wskaźnikom. W C-HR zarówno prędkościomierz, jak i wskaźnik stanu hybrydowego układu napędowego są analogowe. Między nimi znajduje się wyświetlacz komputera pokładowego, na którym pokazywać mogą się m.in. prędkość, zasięg, średnie spalanie, czy informacja o tym, jaki procent trasy udało się nam przejechać z wykorzystaniem napędu elektrycznego.
Ilość miejsca? Z przodu nie miałem powodów do narzekania. Fotel kierowcy był regulowany elektrycznie i bez większych problemów mogłem ustawić go w optymalnej dla siebie pozycji. Z tyłu było nieco gorzej. O ile kiedy usiadłem za fotelem kierowcy, to miałem wystarczającą ilość miejsca na nogi. Nieco gorzej było z wysiadaniem. Tylne drzwi są dość wąskie i musiałem trochę pokombinować, którą nogę powinienem najpierw wystawić z samochodu.
Generalnie z tyłu jest dość ciemno. Wpływ na to miało nie tylko ciemne wnętrze i tapicerka ale też małe okna w tylnych drzwiach. Mimo tego, że Toyota C-HR jest kompaktowym crossoverem, to według mnie, niespecjalnie nadaje się na rodzinne wyjazdy wakacyjne. O ile osoby jadące z przodu, mogą podróżować w komfortowych warunkach (przednie fotele są naprawdę wygodne), o tyle pasażerowie, którym w udziale przypadnie jazda z tyłu nie będą raczej z tego zadowoleni. Nie mam na myśli tego, że będzie im ciasno (w końcu C-HR ma całkiem spory rozstaw osi), ale nie będą mogli cieszyć oczu widokami za oknem.

Toyota C-HR – silniki i wrażenia z jazdy
Toyota C-HR GR Sport może być napędzana jedną z dwóch jednostek:
- 1,8 Hybrid o łącznej mocy 122 KM,
- 2,0 Hybrid Dynamic Force o łącznej mocy 184 KM.
Maksymalny moment obrotowy silnika spalinowego wynosi 190 Nm, a elektrycznego 202 Nm. Sprint od 0 do 100 km/h trwa 8,2 sek.
Pod maską testowanego przeze mnie auta znajdowała się ta mocniejsza jednostka. Podobnie jak w innych hybrydowych samochodach z gamy modelowej Toyoty, tak i w przypadku C-HR GR Sport moment obrotowy na koła przedniej osi przenosi bezstopniowa przekładnia e-CVT. Skoro o niej mowa, to nawet podczas mocniejszego wciśnięcia pedału przyspieszenia do moich uszu nie docierały nieprzyjemne dźwięki, określane w poprzednich generacjach napędu hybrydowego jako wycie. Owszem, przez chwilę słychać było głośniejszą pracę silnika, ale po krótkim czasie wszystko wracało do normy.
Według producenta średnie spalanie dla tej jednostki wynosi około 5,5 l/100 km. Co prawda aż tak niskiej wartości nie udało mi się osiągnąć (być może wpływ na to miała niska temperatura w czasie testu). Komputer pokładowy pokazywał zazwyczaj wartości nieco przekraczające 6 l/100 km. Jak jeździ Toyota C-GR GR Sport? W mieście zachowuje się jak każda inna hybryda wyprodukowana przez firmę z charakterystycznym „T” w logo.
Jeśli delikatnie obchodzimy się z pedałem przyspieszenia, to na wyświetlaczu komputera pokładowego będziemy oglądać ikonę przedstawiającą stylizowany zielony samochodzik z literami EV, informujący, że jedziemy w trybie zeroemisyjnym. Dystans, jaki będziemy mogli pokonać z wykorzystaniem napędu elektrycznego będzie tym większy, im częściej będziemy w czasie jazdy wykorzystywali zalety napędu hybrydowego (np. dojeżdżali rozpędem do świateł). Tryb EV włącza się nawet podczas jazdy z prędkością pozamiejską (np. 80 – 90 km/h). Także pod warunkiem, że nie mamy zbyt ciężkiej nogi na pedale przyspieszenia.
Skoro Toyota C-HR GR Sport ma w sobie DNA Gazoo Racing, to jak sprawuje się podczas szybszej jazdy? Bardzo dobrze, i to nawet, kiedy nie jechałem w z włączonym trybem Sport. Po jego włączeniu, samochód stawał się żwawszy. Co ciekawe, nie powodowało to drastycznego wzrostu spalania, a wskazówka wskaźnika stanu hybrydowego układu napędowego częściej gościła w polu POWER. Jazda z prędkością autostradową? Żaden problem, a co ważniejsze, we wnętrzu nadal było w miarę cicho. Prędkość maksymalna samochodu wynosi 180 km/h. Do takiej prędkości co prawda go nie rozpędziłem, ale mam wrażenie, że prędkość maksymalną mógłby osiągnąć bez zadyszki.
Toyota C-HR – cena i wyposażenie
Cena Toyoty C-HR GR Sport jest uzależniona od tego, jaki silnik znajduje się pod jej maską. I tak auto z napędem:
- 1,8 Hybrid 122 KM kosztuje od 153 900 zł,
- cena 2,0 Hybrid Dynamic Force 184 KM zaczyna się od 162 900 zł.
Podczas testu jeździłem samochodem z mocniejszą jednostką napędową.
W wyposażeniu standardowym auta można znaleźć m.in. następujące elementy:
- dwustrefową klimatyzację automatyczną z technologią oczyszczania i nawilżania powietrza Nanoe,
- kamerę cofania,
- czarną podsufitkę,
- podgrzewaną kierownicę i podgrzewane przednie fotele,
- system monitorowania martwego pola w lusterkach,
- światła główne LED,
- światła przeciwmgielne LED,
- tylne lampy LED,
- system adaptacyjnego doświetlania zakrętów,
- automatyczne samopoziomowanie reflektorów przednich,
- inteligentny system automatycznego parkowania,
- tapicerkę skórzaną Black Alcantara,
- dach w kolorze fortepianowej czerni,
- elementy stylistyczne wersji GR Sport.
Toyotę C-HR GR Sport można zamówić w siedmiu dwukolorowych zestawieniach, które są przeznaczone specjalnie dla tej wersji i – co ważne – nie wymagają dopłaty: Platinum White Pearl/Astral Black, Dynamic Grey/Astral Black, Shimmering Silver/Astral Black, Dark Teal/Astral Black, Celestial Grey/Astral Black, Imperial Red/Astral Black i Deep Amethyst/Astral Black.
Podsumowanie
Toyota C-HR GR Sport to crossover z niewielką domieszką sportowych genów w swoim DNA. Nie jest może w 100% praktyczny (nie chciałbym podróżować z tyłu podczas dłuższej trasy), ale jego prowadzenie daje mnóstwo przyjemności. Co jeszcze ważne, jego sylwetka nadal się nie opatrzyła i cały czas przyciąga wzrok. Pod koniec 2022 r. japoński producent pokazał koncepcyjny model Toyota C-HR Prologue, który pod względem stylistyki nawiązuje do obecnie sprzedawanej wersji, będąc jednocześnie jeszcze bardziej oryginalna.