RANKING: Top 10 - Najciekawsze koncepty 2022. Podsumowanie
2022 rok obfitował nie tylko w premiery seryjnych modeli samochodów, ale również zaprezentowano w tym czasie zjawiskowe koncepty zapowiadające przyszłość danej marki. Wybraliśmy 10 najciekawszych naszym zdaniem konceptów 2022 roku.
Spis treści
Słysząc o premierach, zwykle koncentrujemy naszą uwagę na nowych samochodach, a ściślej ujmując na ich produkcyjnych wersjach. Tymczasem wśród premier motoryzacyjnych znajdują się także liczne koncepty, które ujmują nietuzinkową stylistyką i rozwiązaniami, zapowiadając tym samym przyszłe modele danego producenta. Wybraliśmy 10 najciekawszych naszym zdaniem konceptów zaprezentowanych w 2022 roku.
Renault 4ever Trophy Concept
Oficjalnie znany jako Renault 4ever Trophy, nowy EV segmentu B wziął swoją nazwę od humanitarnego rajdu 4L Trophy przez marokańską pustynię. Coroczna impreza zarezerwowana wyłącznie dla samochodów Renault 4 obchodzi swoje 25. urodziny w 2023 roku. Sercem koncepcyjnego samochodu jest silnik elektryczny o mocy 136 KM w pojeździe znacznie większym niż jego poprzednik. Zasięg wyniesie około 402 km, a baterie mają 42 kWh pojemności. Nadwozie liczy bowiem 4160 milimetrów długości, 1900 mm wysokości oraz 1950 mm szerokości, zaś rozstaw osi liczy 2570 mm, co klasyfikuje go w gronie miejskich crossoverów.

Nawiązania do oryginalnego 4L obejmują pomalowany na czarno prostokątny grill z przodu, który otacza reflektory, kształt przednich błotników, trapezoidalne boczne szyby, zwężający się tył i tylne światła w kształcie pigułek. Są one połączone z nowoczesnymi elementami stylistycznymi, takimi jak pikselowa grafika Matrix LED, zlicowane klamki drzwi, kamery zastępujące lustra, dwukolorowy dach i cienkie słupki. Ciekawostką jest duży wylot powietrza na masce, co według Renault poprawia sprawność chłodnicy. Samochód posiada 19-calowe felgi o futurystycznym designie i zintegrowanych kompresorach, zmieniając na żądanie ciśnienie powietrza w oponach terenowych. Wzmocnione zawieszenie zapewnia prześwit 200 mm co w połączeniu z dodatkowym wyposażeniem terenowym przyczynia się do surowego wyglądu. Auto doczeka się wersji produkcyjnej.
Link do artykułu: Renault 4ever Trophy Concept premiera zjawiskowego konceptu https://nowyosobowy.pl/strefa-wiedzy/renault-4ever-trophy-concept-to-wielki-powrot-francuskiej-legendy-jako-elektryka
Subaru STI E-RA Concept
Pod tą dość nietypową nazwą kryje się równie nietuzinkowy pojazd. Jest nim prototyp supersamochodu o przeznaczeniu torowym, napędzanego czterema silnikami elektrycznymi o łącznej mocy aż 1088 KM. Producent twierdzi, iż to dobry kierunek, gdyż napęd na cztery koła jest częścią przepisów dotyczących przyszłych sportów motorowych (FIA-GT). Co ciekawe, silniki do elektrycznego Subaru dostarczyła Yamaha i posiadają one zintegrowany inwerter oraz przełożenie dobrane specjalnie dla elektrycznych supersamochodów. Każdy z silników montowany jest bezpośrednio na kole – Subaru twierdzi, że ta znana ze sportów motorowych konstrukcja zapewnia lepszą responsywność i kontrolę odchylenia. Baterie mają 60 kWh pojemności.

Oznaczenie E-RA w nazwie modelu jest skrótem od „Electric Record Attempt”. Samochód stanowi pierwszą część firmowego projektu STI E-RA Challenge, mającego na celu rozwój wysokowydajnej technologii pojazdów elektrycznych dla przyszłych programów drogowych i wyścigowych. Subaru STI E-RA Concept wygląda bardziej jak samochód wyścigowy klasy GT3. To oznacza wysoce zaawansowaną aerodynamikę z potężnym wlotem powietrza na dachu, wielkim tylnym skrzydłem i równie sporym dyfuzorem.
Toyota GR-GT3
GR GT3 (GR to oczywiście skrót od Gazoo Racing) wygląda naprawdę dobrze. Toyota GR GT3 nie jest powiązana z żadnym innym modelem tej marki. Styl i proporcje nadwozia przywodzą jednak na myśl mieszankę Supry i kultowej 2000GT. Pojazd ma długą maskę i smukłe nadwozie pozbawione napompowanego błotnika z Supry oraz tylne światła w stylu wraparound, które rozciągają się przez całą szerokość nadwozia (połączone cienką blendą świetlną) i zachodzą prawie do tylnych nadkoli. Koncepcja została opracowana przez dział sportów motorowych Toyoty Gazoo Racing i jest opisywana jako dedykowany samochód wyścigowy. Nie ma co zatem liczyć na wersję drogową. Niestety Toyota nie zdradzIła żadnych informacji na temat mocy i osiągów pojazdu. Firma twierdzi bowiem, iż GR GT3 jest samochodem rozwojowym, którego celem jest przyciągnięcie uwagi potencjalnych kierowców w klasie GT3.

Mazda Vision Study Concept
Na chwilę obecną nie mamy oficjalnych informacji na temat dalszych losów prototypu marki z Hiroszimy. Trzeba przyznać, że samochód wygląda ciekawie i zawiera w sobie zarówno nowe pomysły, jak również motywy charakterystyczne dla Mazdy MX-5. Można więc przypuszczać, że wykorzystane tu rozwiązania stylistyczne być może trafią za jakiś czas do wersji seryjnej następcy Mazdy MX-5, która jakby nie patrzeć ma już swoje lata (ND na rynku od 2014 roku). Japoński producent samochodów zobowiązał się do utrzymania formuły RWD + silnik spalinowy w nowej generacji Miaty. Oczekuje się jednak, że jakaś forma elektryfikacji spełni te ostrzejsze przepisy dotyczące emisji, o których powszechnie się mówi. Wypukłe błotniki to cecha MX-5, a okrągłe tylne światła podzielone na pół przywodzą na myśl drugą generację Miaty (MB).

Genesis X Convertible Concept
Projekt ma w sobie sporo z klasycznych kabrioletów, co objawia się długim przodem, krótszym tyłem i nisko poprowadzoną linią otwieranego dachu. Wszystko to połączono z nowoczesnymi detalami, takimi jak świetlne pasy LED czy felgi o wymyślnym wzorze. Całość prezentuje się minimalistycznie, a przy tym bardzo elegancko. Demontowane "zadaszenie" jest przeszklone. Tak aby cieszyć się światłem również wtedy, kiedy nie możemy jechać pod gołym niebem. Model stworzony w stylistyce, nazwanej przez markę Athletic Elegance, sprawia wrażenie wyjętego z filmu Sci-Fi. Z poprzednikami łączy go nie tylko architektura i elektryczny układ napędowy, lecz także elementy zewnętrzne. Na tyle auta znaleźć możemy cztery poziome światła takie same jak w innych konceptach z serii X. Spoiler ozdabia zaś cienki pasek świetlny, który na środku tworzy literę "V”.

Za nadwoziem idzie równie spektakularne wnętrze z ciekawie wygiętą konsolą środkową, kubełkowymi fotelami i połączeniem szlachetnych materiałów w postaci skóry, aluminium czy wełny z recyklingu. Na pokładzie znajdziemy ambientowe oświetlenie, nowoczesne wyświetlacze czy wysokiej klasy system audio. Koreańczycy nie zdradzili jeszcze, czy i kiedy auto trafi do produkcji. Wiadomo jednak, że samochód ma napęd elektryczny.
Citroen Oli Concept
Auto mierzy 4200 milimetrów długości, wewnątrz pomieści 4 osoby. Paka ma szerokość 994 milimetrów, wysokość 582 milimetrów, a jej długość wynosi od 679 do 1050 milimetrów. Samochód wykonano z materiałów pozyskanych z recyklingu, które w przyszłości również będzie można przetworzyć. Stylistycznie samochód prezentuje się bardzo specyficznie. Projekt jest bowiem czymś w rodzaju odwróconego pickupa - z pionową przednią szybą i prostokątnym przodem. Wygląda to bardzo ciekawie, ale raczej nie ma co liczyć na aprobatę Euro NCAP. Z tyłu z kolei Oli przypomina SUV-a poprzez takie elementy jak wysoko poprowadzona linia okien, masywna klapa i przetłoczenia z nowym hasłem "Nothing Moves Us Like Citroën".

Wrażenie robi też wnętrze wykończone termoplastycznym poliuretanem z drukarki 3D. Zadbano też o komfort – fotele przymocowano za pomocą amortyzujących pierścieni izolacyjnych, zastosowano też system audio ze zdejmowalnymi głośnikami Bluetooth czy inne udogodnienia z zakresu komfortu. Oli ma napęd elektryczny, lecz dzięki masie własnej liczącej zaledwie tonę potrzebuje tylko 10 kWh energii na 100 km. . Zasięg powinen więc wynieść około 400 kilometrów, gdyż w podłodze umieszczono baterie o pojemności 40 kWh. Prędkość maksymalna to 110 km/h. Oli to koncept, który będzie miał wpływ na przyszłe modele marki. Niekoniecznie w zakresie stylistyki, ale materiałów czy ergonomii.
Dacia Manifesto Concept
Projekt stworzony przez Dacię nie ma okien, drzwi, pozbawiono go nawet… powietrza w oponach! To samochód do jazdy w terenie, ale w bardzo surowy, spartański sposób. Pierwsze skojarzenie – plażowe buggy. Nie ma okien, szyb, drzwi, wszystko jest na wierzchu i stworzone z odpornych materiałów. Mamy więc panele nadwozia z materiału Starkle, czyli tworzywa sztucznego, które zostało wykonane z odpadów plastikowych. Prezentuje on wizję Dacii na najbliższą przyszłość, niosąc ze sobą szereg udogodnień i technologii, które trafią do seryjnych samochodów marki. Prosty, solidny i przystępny pojazd, który zdecydowanie pozwala się wyróżnić – tak w skrócie można opisać koncept Manifesto. We wnętrzu znajdziemy sporo elementów z korka, które można wymieniać, gdy się zużyją lub zepsują. Zamiast zwykłej tapicerki na fotelach są… śpiwory, które można wyjąć. Poza tym całe auto można umyć bezpośrednio wodą z węża ogrodowego.

Link do artykułu: Dacia Manifesto Concept premiera odważnego konceptu https://www.superauto.pl/artykuly/prezentacja-dacia-brand-manifesto-czy-dacia-moze-byc-fajna
DS E-Tense Performance Concept
Rzadko kiedy zdarza się, by dany producent reaktywował koncept sprzed kilku lat. Taka sytuacja właśnie zdarzyła się w koncernie Stellantis, a dokładniej w jego luksusowej marce DS. Zaprezentowany właśnie DS E-Tense Performance Concept jest tak naprawdę… gruntownie odświeżoną wersją prototypu o tej samej nazwie (bez Performance) z 2016 roku. Najnowszy DS E-Tense Performance Concept jest opisywany przez producenta jako „jeżdżące laboratorium technologii elektrycznej”. Największą nowością jest przód pojazdu, który jest znacznie agresywniejszy od poprzednika. Do tego DS zastosował tutaj ciekawie wyglądające aerodynamiczne felgi, które podkreślają futurystyczny charakter tego pojazdu. Producent zastosował też zaawansowany system rekuperacji energii. System sprawia, że DS E-Tense Performance może jeździć bez konieczności stosowania konwencjonalnych hamulców, chociaż zaciski, klocki i tarcze nadal dbają o bezpieczeństwo.

Stylistyka i technologia oczywiście ewoluowały od tego czasu, dzięki podwojeniu mocy do 815 KM, co było możliwe dzięki dwusilnikowemu układowi napędowemu opracowanemu na podstawie wniosków wyciągniętych z udanego programu DS Formuły E. Słabszy z silników znalazł się przy przedniej osi i rozwija 340 KM. Mocniejszy oferuje 476 KM i znalazł się przy tylnej osi. Najbardziej imponuje moment obrotowy wynoszący aż 8000 Nm, a więc aż 16 razy więcej niż w pierwowzorze z 2016 roku. Celem jest osiągnięcie przyspieszenia od 0 do 100 km/h w zaledwie 2 sekundy.
Cupra UrbanRebel Concept
Cupra pokazała nowe wydanie koncepcyjnego hot hatcha UrbanRebel. Podczas, gdy ubiegłoroczny koncept (z 2021 r.) o tej samej nazwie rozwijał 335 KM bazowej mocy lub 429 KM w trybie Overboost, tegoroczny prototyp nieco "zszedł" na ziemię i oferuje napęd elektryczny o mocy 226 KM. Przyspieszenie od 0 do 100 km/h zajmuje 6,9 sekundy, zaś maksymalny zasięg wyniesie około 440 km. Samochód powstanie na nowej płycie MEB Small VW Group, dostosowanej do pojazdów elektrycznych z napędem na przednie koła, na której bazować mają także następcy Seata Mii Electric, Skody Citigo-e iV i Volkswagena e-Upa.

Cupra twierdzi, że do stworzenia modelu UrbanRebel wykorzystała procesy produkcyjne drukowane w 3D i dzianiny. Wnętrze wyraźnie pokazuje, że Cupra chce, aby UrbanRebel był pojazdem premium. Dzięki dużemu, zakrzywionemu ekranowi informacyjno-rozrywkowemu i rozbudowanemu zestawowi wskaźników, samochód jest wyposażony w wiele imponujących technologii. Tymczasem kierownica ma przyciski przypominające kontrolery gier, co sugeruje, że jest kierowana do młodszych.
Skoda 7S Vision Concept
Skoda Vision 7S to koncept 7-miejscowego, elektrycznego SUV-a. Czeska marka chce za jego pomocą pokazać język stylistyczny wszystkich przyszłych swoich modeli. Jednocześnie to zdecydowanie największy samochód w historii marki. Mając ponad pięć metrów długości z łatwością wyprzedza choćby Kodiaqa (4697 mm). Vision 7S ma baterię o pojemności 89 kWh, którą można ładować z mocą do 200 kW. Zgodnie z metodologią WLTP samochód może przejechać na jednym ładowaniu ponad 600 kilometrów. W koncepcie znajdziemy sześć pełnowymiarowych miejsc, a siódme to nowoczesny dziecięcy fotelik umieszczony przeciwnie do kierunku jazdy w konsoli środkowej przed drugim rzędem siedzeń. Kierowca ma do dyspozycji 8,8-calowy ekran z zestawem zegarów i wskaźników oraz 14,6-calowy dotykowy ekran systemu informacyjno-rozrywkowego. Czeska marka zostawiła jednak całkiem sporo fizycznych przycisków i pokręteł.

Wyróżnikiem samochodu jest przód z niestandardową maską, w której standardowe listwy zastąpiono ciemnym szkłem, która zakrywa czujniki samochodu. Jednocześnie sama maska jest bardziej płaska i szersza oraz bez logotypu marki. Zamiast tego do dyspozycji jest majestatyczny napis „SKODA” w mocno odświeżonej czcionce. Zarówno przednie jak i tylne lampy mają kształt litery T. Charakterystycznym elementem są także masywne zderzaki oraz nakładki na nadkola. Są one wykonane z pochodzących z recyklingu starych opon. Uwagę zwraca również czerwony element znajdujący się pośrodku przedniego i tylnego zderzaka. To technologia, z którą wcześniej się nie spotkaliśmy – element sterujący, który można wyciągnąć w awaryjnej sytuacji, aby przerwać przepływ prądu wysokiego napięcia.