PREZENTACJA: Dacia Brand Manifesto – czy Dacia może być fajna?
Manifest Dacii - nowe logo to nie wszystkie zmiany, jakie czekają na klientów marki. Szczerze? Kawał porządnej roboty!
Gdy dostałem zaproszenie na dość tajemniczo nazwane wydarzenie, które miało się odbyć gdzieś pod Paryżem, byłem dość sceptycznie do tego nastawiony. W kilka godzin miałem poznać przyszłość marki Dacia, zmiany, jakie planuje oraz to, jak mają wyglądać wszystkie modele z nowym logo. Zapowiadało się „emocjonująco”.
Zawsze staram się podchodzić do wszystkich wydarzeń z pustą głową i bez żadnych uprzedzeń, ale tym razem nie mogłem pozbyć się z głowy nurtującego mnie pytania: „Po co oni mnie ciągną na kilka godzin pod Paryż? Po co?!” Nie spodziewałem się kompletnie niczego, a po tych kilku godzinach… po prostu polubiłem Dacię! Czemu? Już wyjaśniam.
Jeśli usłyszę słowo „premium”, to wychodzę!
Ostatnio słowo „premium” działa na mnie jak płachta na byka. Gdy to słyszę, aktywuje mi się zapalnik i staję się agresywny. Bo gdy auto za ponad pół miliona zaczyna trzeszczeć w środku pod każdym naciskiem, a spasowanie elementów jest takie, jak w samodzielnie skręconych szafkach bez instrukcji, to to całe premium mogą sobie… Tak czy inaczej obiecałem sobie, że jeśli Dacia zacznie coś bredzić o premium czy coś w ten deseń, zabieram zabawki i opuszczam lokal. Na szczęście obyło się bez scen, a wszystkie wypowiedzi projektantów, speców od marketingu i szefów różnych działów były naprawdę sensowne. Nikt nie starał się nikogo przekonać o jakimś tam premium. Wręcz przeciwnie. Wszyscy zapewniali, że robią co mogą, aby ograniczać koszty. Ba! Kilka razy powtarzane było, że w Dacii nie ma co liczyć na rabaty. W sumie – to mi się podoba.
Jest fajne, bo tanie, a tanie jest fajne!
Dacia od zawsze pracowała na wizerunek marki budżetowej, ale o ile kilka lub kilkanaście lat temu te samochody były – nie oszukujmy się – dość obciachowe i faktycznie tanie, również z wyglądu, tak teraz Dacia stara się budować wokół marki filozofię „fajności”. Brzmi dziwnie i dla niektórych absurdalnie: „Fajna Dacia? Toż to absurd!” Ale uwierzcie mi, to ma ręce i nogi! Otóż Dacia ma być nowoczesna, ekologiczna, przyjazna dla klientów, ale nie premium. Nowoczesna? Otóż nie trzeba szpikować auta elektroniką, aby było nowoczesne i w pewnym stopniu nowatorskie. Nie trzeba również forsować elektromobilności na siłę, aby było ekologicznie. Jak to połączyć? Otóż jest kilka sposobów!
Możliwość zamówienia auta przez Internet? A może prezentacja modelu na… podłodze własnego salonu lub na stole w jadalni? Dzięki dedykowanej aplikacji z rozszerzoną rzeczywistością jest to możliwe i może dawać sporo frajdy! Do tego salony z bardzo prostym wystrojem bez zbędnych fajerwerków i elementy z tworzyw odzyskanych w procesie recyklingu. Nowocześnie, ekologicznie i tanio. I bardzo mi się to podoba! Przykładem może być materiał o nazwie Starkle, który wytwarzany jest z pozyskanych w różny sposób tworzyw sztucznych np. z recyklingu, wyłowionych z mórz itp. Pomysł na to, aby tworzyć niektóre elementy auta z takich materiałów, w prosty sposób np. drukarką 3D lub zwykłą wypraską jest genialny. Zarysowałeś element zderzaka? Zdejmij go, idź do salonu lub zamów nowy z recyklingu za niewielkie pieniądze, zamontuj i voila! Nawet, jeśli te elementy nie będą np. idealnie czarne tylko np. z widocznymi różnymi sprasowanymi kolorami tzw. melanż. Kurczę, jeśli wymiana jest prosta, dostęp bezproblemowy a cena niska – to jest fajne!
Nowe logo, kolory i „ziemski” wizerunek

Nie ukrywajmy – do tej pory wizerunek Dacii był nijaki. Nijakie logo, nijaki charakter, praktycznie zero klimatu. To się zmieniło i przyznam, że spece od marketingu mieli na to idealny pomysł. Nie ma sensu iść w sport, bo Dacia i sport to dwa różne światy. Elegancja i premium – już to sobie wyjaśniliśmy – odpada. Moda i lifestyle? No nie do końca. Dacia doszła do wniosku, że jej auta świetnie nadają się do aktywności na świeżym powietrzu i nie chodzi tylko o dojazd emeryta na działkę. Ale po kolei.

Już teraz możemy zobaczyć, że kolorem przewodnim Dacii stały się barwy ziemi tj. brąz, zieleń, odcień piaskowy itp. Pasuje to do charakteru samochodów tj. Duster, Sandero Stepway czy Jogger, które mają terenowe dodatki i zachęcają do spędzania czasu na świeżym powietrzu. Niby detal, po prostu kolory i dopisanie do tego jakiejś filozofii, ale to już sporo, a do tego w parze z tym idą różne ciekawe dodatki np. namiot do Joggera montowany do klapy czy też zestaw biwakowy w bagażniku, który po rozłożeniu może służyć za łóżko. Dla mnie bomba! Być może wkrótce dzięki specjalnym akcesoriom, będziemy mogli zmienić Joggera lub Dustera w małą wyprawówkę lub podstawowego kampera. Do fajnego spędzenia czasu z rodziną lub znajomymi nie potrzebny jest luksusowy kamper za pół miliona, tylko np. pakiet dodatków i akcesoriów dedykowanych do konkretnego modelu za kilka tysięcy, który po sezonie można schować w garażu. Fajne? Fajne!



Nowe logo i rewelacyjny projekt koncepcyjny
Nowe logo już widziałem, ale dopiero teraz zobaczyłem je „na żywo” na autach. Jest to nie tylko logo „DC”, ale również nowy napis na klapie, zmieniony grill z białym wykończeniem i kilka detali. Dacia pokazała także swój samochód koncepcyjny. Brzmi to dość abstrakcyjnie – koncept Dacii – ale przedstawiciele marki wspominali, że to taki pokaz możliwości, wyobraźni i typowe „co by było gdyby”. Auto o nazwie Dacia Manifesto Concept nigdy nie trafi do produkcji, a szkoda, bo jest genialne w swojej skrajnej wręcz prostocie. Projekt stworzony przez Dacię nie ma okien, drzwi, pozbawiono go nawet… powietrza w oponach! To samochód do jazdy w terenie, ale w bardzo surowy, spartański sposób. Pierwsze skojarzenie – plażowe buggy. Nie ma okien, szyb, drzwi, wszystko jest na wierzchu i stworzone z odpornych materiałów. Mamy więc panele nadwozia z materiału, o którym wspominałem – Starkle, czyli tworzywa sztucznego, które zostało wykonane z odpadów plastikowych. We wnętrzu znajdziemy sporo elementów z korka, które można wymieniać, gdy się zużyją lub zepsują. Zamiast zwykłej tapicerki na fotelach są… śpiwory, które można wyjąć. Poza tym całe auto można umyć bezpośrednio wodą z węża ogrodowego.




Podsumowanie
Na początku nie chciało mi się jechać na to wydarzenie, a teraz… maluję w wyobraźni obraz Dacii Duster z pakietem dodatków i akcesoriów survivalowych tj. namiot na dachu, wyciągarka, dodatkowe oświetlenie, akcesoria kampingowe i lepsze opony terenowe. To byłoby super! Tak, Dacia może być fajna. Potrzebowała tylko odpowiedniej otoczki, pomysłu i to się stało! Oby to wszystko się w międzyczasie nie rozmyło, bo będzie to zmarnowany ogromny potencjał.