Premiery chińskich samochodów w 2026 roku. Chińska nawałnica na polskim rynku
W 2026 roku czeka nas sporo intrygujących premier wśród chińskich samochodów, zarówno od dobrze znanych nam marek, jak i absolutnych debiutantów na polskim rynku.
Ostatni rok pokazał, że polski rynek motoryzacyjny ulega dynamicznym zmianom za sprawą graczy z Państwa Środka. Aby zrozumieć skalę tego zjawiska, wystarczy spojrzeć na statystyki – w okresie styczeń-listopad 2025 polscy kierowcy zarejestrowali aż 39 340 pojazdów chińskiego pochodzenia, co przekłada się na kosmiczny wzrost o 345% w skali roku. W samym listopadzie udział chińskich marek w rynku wzrósł do 10,4%. To jednak dopiero początek chińskiej ofensywy.
Włoski styl z chińskim rodowodem, czyli DR Automobiles
Ciekawym przykładem adaptacji chińskiej technologii na europejskim podwórku jest strategia DR Automobiles. Choć jest to producent pochodzący z Italii, jego model biznesowy opiera się na imporcie komponentów od takich gigantów motoryzacyjnych jak Chery, BAIC czy Jetour, a następnie montażu aut w systemie SKD (Semi-Knocked-Down, import dużych zespołów i finalny montaż w kraju docelowym), dostosowując je do wymogów Unii Europejskiej. Oferta Włochów jest niezwykle szeroka i obejmuje aż pięć linii modelowych: DR, EVO, Sportequipe, ICH-X oraz Tiger. Auta te kuszą nie tylko bogatym wyposażeniem, ale również pięcioletnią gwarancją (lub do 100 tysięcy km) oraz możliwością montażu instalacji LPG w jednostkach benzynowych.
Gamę modelową na rok 2026 od DR Automobiles otwiera EVO Cuatro z silnikiem 1.5L o mocy 117 KM, który został wyceniony na 85 000 zł. Nieco wyżej pozycjonowane są modele z serii DR: wariant “5” z turbodoładowanym 1.4L o mocy 160 KM kosztuje 99 000 zł, natomiast mocniejszy DR 6 (1.5L T-GDI, 180 KM) to wydatek rzędu 119 000 zł. Dla zwolenników diesla przygotowano EVO Cross 4 z jednostką 1.9 T (136 KM) za 106 500 zł oraz terenowego ICH-X K2 (1.9 T Diesel, 162 KM), którego wyceniono na 234 000 zł.
Marka celuje także w segmenty bardziej wymagające. Linia Tiger obejmuje modele Six oraz Eight – oba napędzane silnikiem 1.5L T-GDI o mocy 176 KM, których ceny to odpowiednio 129 000 zł i 139 000 zł. Na szczycie oferty sportowej znajduje się rodzina Sportequipe z silnikami 1.6L T-GDI. Model 6 GT (186 KM) kosztuje 145 000 zł, wariant 7 GTW (185 KM) – 150 000 zł, a topowy 8 GT (185 KM) został wyceniony na 168 000 zł. Najmocniejszą propozycją w gamie pozostaje benzynowy ICH-X K3, który z silnika 1.9 T-GDI “wyciska” imponujące 245 KM i kosztuje 184 000 zł.
Technologiczny wyścig w klasie wyższej – Denza, Exlantix i Lepas
Rok 2026 upłynie także pod znakiem debiutów marek luksusowych, które mają definitywnie zerwać ze stereotypem “taniego chińskiego auta”. Największe emocje budzi wejście na polski rynek marki Denza, będąca perłą w koronie koncernu BYD. Pierwszym modelem, który pojawi się na europejskim rynku będzie Z9 GT – potężny, mierzący prawie 5,2 metra shooting brake. Inżynierowie Denzy postawili na innowacje, wyposażając auto w zdolność obrotu w miejscu oraz jazdy po skosie. Kierowcy będą mieli do wyboru dwie wersje napędowe o ekstremalnych osiągach: elektryka o mocy blisko 1000 KM oraz hybrydę plug-in (PHEV) opartą na dwulitrowym silniku benzynowym z mocą ponad 800 KM. Bardzo prawdopodobne, że wkrótce ujrzymy także drugi model Denzy – luksusowego vana D9.

Równolegle ofensywę w segmencie premium przeprowadzi koncern Chery, wprowadzając aż dwie nowe marki na polski rynek: Exlantix, znany w Chinach jako Exeed, oraz Lepas. Exlantix zadebiutuje z dwoma modelami w wersji EREV lub BEV, opartymi na architekturze 800V, co pozwoli uzupełnić baterię z mocą do 290 kW, a sam cykl ładowania z poziomu 30 do 80% nie powinien zająć więcej niż 15 minut. Pierwszy z nich, sedan ES o długości blisko 5 metrów w wariancie BEV dysponuje mocą 480 KM, co pozwala na przyspieszenie do “setki” w zaledwie 3,7 sekundy przy zasięgu około 600 km, co możliwe było dzięki zastosowaniu baterii o pojemności 100 kWh. Jego SUV-owy odpowiednik, model ET, przy zachowaniu tej samej długości i trzymetrowym rozstawie osi, oferuje pneumatyczne zawieszenie oraz przyspieszenie 0-100 km/h w 4,8 sekundy.
Druga z marek koncernu Chery stawia na futurystyczny design i jeszcze bardziej wyśrubowane parametry w modelach L4, L6 i topowym L8. Ostatni z nich ma oferować przyspieszenie do “setki” w 3,9 sekundy oraz moc na poziomie 568 KM. Samochody te, dostępne jako hybrydy plug-in (PHEV) oraz BEV-y mają imponować przede wszystkim zasięgami – wariant “Super Hybrid) przejedzie do 1300 km na jednym tankowaniu, a elektryki wyposażone w baterie 40-82 kWh nawet do 600 km na jednym ładowaniu, z możliwością uzupełnienia baterii o dodatkowe 200 km zasięgu w zaledwie 10 minut. Elektryczne modele Lepasa korzystają z architektury 800V, a w wersjach REEV (baterie od 9,9 do 40 kWh) zastosowano instalację 400V. W wariancie REEV znajdziemy także systemem aktywnej redukcji hałasu.

Wielka inwazja koncernu Changan
Jednym z najważniejszych wydarzeń 2026 roku będzie wejście do Polski chińskiego giganta motoryzacyjnego – koncernu Changan, który wprowadzi równocześnie trzy marki: Deepal, Avatr oraz rodzimy Changan. Co ciekawe, polscy klienci mogą kojarzyć technologię Deepala z Mazdy 6e, która jest przebrandowanym modelem L07 oraz nadchodzącej Mazdy CX-6e, będącej bliźniaczą konstrukcją dla Deepala S07. Ten ostatni SUV o długości 4,75 m, oferowany w wersji BEV lub EREV.
Marka Avatr obejmie rolę flagową, proponując dwa modele – 11, czyli elektrycznego SUV-a o długości 4,88 m i mocy 578 KM, oraz nieco mniejszego 07 w wersji BEV i PHEV. Pod rodzimym szyldem Changan zadebiutują z kolei hybrydowe SUV-y: CS75 Plus oraz reprezentanci awangardowej linii UNI – modele UNI-T i UNI-K. Pojazdy te mają mierzyć od 4,51 do 4,86 m długości.
Uzupełnienie luk w gamie – nowości od BYD i MG
Ugruntowani już na polskim rynku gracze nie zamierzają odstawać od innych chińskich marek. BYD planuje wypełnić lukę w segmencie kompaktowych SUV-ów wyczekiwanym modelem Sealion 5 DM-i. Pozycjonowany między Atto 2 a Seal U, ma rzucić wyzwanie takim modelom jak Kia Sportage czy Volkswagen Tiguan. Premiera BYD Sealion 5 DM-i przewidziana jest na początek 2026 roku, początkowo w Wielkiej Brytanii. Sercem układu będzie silnik 1.5, współpracujący z jednostką elektryczną i baterią 18 kWh, co łącznie da kierowcom 212 KM i 100 km zasięgu wyłącznie na prądzie.
Z kolei MG szykuje propozycję dla dużych rodzin. Już wiosną 2026 roku pojawi się flagowy SUV MGS9, znany w Chinach jako Roewe RX9 lub MG QS, mierzący ponad 4,9 metra, oferując przy tym 7 miejsc w trzech rzędach. Wnętrze ma być zdominowany taflą dwóch ekranów o przekątnej 12,3 cala, a napęd hybrydowy plug-in z silnikiem 1.5 T-GDI zapewni nawet 300 KM mocy. Bateria o pojemności 24,7 kWh pozwoli na przejechanie ponad 120 km w trybie bezemisyjnym. W Wielkiej Brytanii cena tego modelu ma wynieść około 35 tys. funtów.
Walka o klienta masowego – Omoda i Leapmotor
Na sam koniec warto przyjrzeć się propozycjom budżetowym i miejskim. Znana i lubiana w Polsce marka Omoda wprowadzi model 4, wcześniej zapowiadany jako model 3. Ten miejski SUV, pozycjonowany poniżej Omody 5 wyróżnia się gamingową estetyką i tylnymi światłami w kształce błyskawicy. Model ten zadebiutuje na rynku w drugiej połowie roku w cenie poniżej 100 000 zł wraz z kilkoma napędami do wyboru: benzynowym 1.6 T-GDI, klasyczną hybrydą HEV oraz elektrykiem (BEV) z zasięgiem do 400 km. Dla kierowców szukających większych wrażeń, dostępna będzie także usportowiona wersja Ultra.
Leapmotor z kolei rozszerzy swoją gamę o dwa modele. Pierwszy to B03X – miejski SUV o wymiarach 4,2 m długości, 1,8 m szerokości i 1,6 m wysokości o rozstawie osi na poziomie 2,6 m. Model ten stylistycznie nawiązuje do swojego konkurenta, Citroena C3 Aircross. Dzięki wykorzystaniu baterii LFP (litowo-żelazowo-fosforanowych) B03X może przejechać do 550 km na jednym ładowaniu według cyklu CLTC, a jego cena ma nie przekroczyć 100 tysięcy zł.

Drugą nowością będzie kompaktowy B10 w wersji z range extenderem (REEV). Spodziewana specyfikacja to układ dobrze znany z modelu C10: 215 KM, 320 Nm, generator 1.5L (88 KM) oraz bateria o pojemności 28,4 kWh wraz z maksymalnym zasięgiem elektrycznym do 145 km. Cena tej wersji powinna oscylować w granicach 120 000 zł, co czyni ją bardzo konkurencyjną wobec wariantu BEV, który kosztuje 119 900 zł za wersję z baterią 57,2 kWh lub 125 300 zł za wersję z baterią 67,1 kWh.
Lista pozostałych premier chińskich aut w 2026 roku
Listę nadchodzących premier uzupełnią także inne zapowiedziane modele:
- BYD Atto 2 DM-i
- Chery Tiggo 4
- Jetour (wejście nowej marki)
- Leapmotor B05
- MG MGS6 EV
- Omoda 5 Hybrid (nowy wariant napędowy popularnego modelu)
- Omoda 7
- Xpeng P7+
Podsumowanie
Producenci z Państwa Środka coraz odważniej atakują kolejne segmenty pokazując, że nie są już jedynie “budżetową alternatywą”, a pełnoprawnymi graczami na europejskim i polskim rynku. Imponująca różnorodność napędów, zaczynając od klasycznych hybryd, przez systemy REEV, aż po pełnoprawne BEV-y wskazują na mocną rywalizację chińskich aut osobowych ze swoimi europejskimi i koreańskimi konkurentami. Nadchodzący, 2026 rok oznacza nie tylko szerszy wybór, ale również zaostrzenie rynkowej rywalizacji.