Finansowanie samochodu 2022 – aktualna kondycja form finansowych
Ostatnio na rynku nowych samochodów sporo się dzieje. Spada nie tylko popyt na nie, ale także podaż, co ma związek z pandemią i towarzyszącą jej inflacją. Do tego doszła niepewność związana ze zmianami, jakie miał przynieść Polski Ład. Przedstawiamy aktualną kondycję form finansowych i wyjaśniamy, z jakimi zmianami wiąże się finansowanie samochodu w 2022 roku. Postaramy się wskazać również najlepsze rozwiązanie dla firm.
Ubiegły rok, zwłaszcza jego ostatni kwartał, nie należał do udanych w branży motoryzacyjnej. Trwająca ciągle pandemia koronawirusa, paraliżujący całą branżę niedobór półprzewodników oraz szalejąca inflacja spowodowały, że spadła nie tylko podaż, ale i popyt na nowe samochody. Ponadto wielu przedsiębiorców miało i nadal ma obawy dotyczące zmian, jakie niesie ze sobą Polski Ład, obowiązujący od 1 stycznia 2022 roku. Przedstawiamy aktualną kondycję form finansowych, wyjaśniamy, jakie zmiany zaszły w sposobach finansowania nowych samochodów oraz postaramy się wskazać optymalne rozwiązanie dla przedsiębiorców.
Przyczyny kryzysu na rynku nowych samochodów
W związku z pandemią drastycznie wzrosły ceny nowych samochodów. Co więcej, już w listopadzie 2021 roku ceny nowych samochodów rosły w tempie od 2 do 4% miesięcznie. To również przekładało się na wzrost raty za nowy samochód – ta, licząc od początku roku, wzrosła średnio o 315 złotych brutto, a to aż 17 proc. rok do roku. Podsumowując, według prognoz, ceny transakcyjne dla nowych samochodów wzrosną w 2021 roku aż o 15-20%. Ponadto w 2022 roku nie uświadczymy typowej wyprzedaży rocznika bądź też jest ona ograniczona ze względu na słabą podaż aut, związaną z brakiem półprzewodników. W efekcie popyt na nowe samochody spadł aż o 25% względem 2020 roku.
Potencjalni nabywcy mają zatem dylemat – czy kupować w obecnej sytuacji nowe samochody i godzić się z długim czasem oczekiwania i wysokimi cenami, czy też przeczekać kryzys. Z drugiej zaś strony szalejąca inflacja i nieustanne podwyżki cen aut są poważnym argumentem dla części z nich, aby zdecydować się w danej chwili na zakup samochodu. W listopadzie 2021 średni czas oczekiwania na nowy samochód wynosił bowiem od 6 do nawet 9 miesięcy. Były jednak modele, na które trzeba było czekać tylko 2-3 miesiące, jednak są to zwykle samochody marek premium lub modele niskoemisyjne, w tym samochody hybrydowe i elektryczne, które są jednak wyraźnie droższe od spalinowych. Nie brakuje nawet takich przypadków, gdy czas oczekiwania na nowy samochód wynosi rok, a nawet 18 miesięcy. Dla porównania jeszcze w sierpniu 2021 średni czas oczekiwania na nowy samochód wynosił 5 miesięcy. Do tego wszystkiego doszły nowe przepisy podatkowe Polskiego Ładu, które tylko spotęgowały niepewność wśród przedsiębiorców.
Co zmienił Polski Ład w przypadku leasingu?
Największe zmiany w sposobach finansowania dotyczą leasingu. W opinii publicznej zaczęła funkcjonować teza głosząca, że leasing w dobie Polskiego Ładu przestanie się opłacać. Jedną z najmniej korzystnych zmian jest ta dotycząca wykupu samochodu w leasingu. Polski Ład zmienił bowiem sposób naliczania podatku VAT w momencie wykupu samochodu z leasingu. Warto dodać, że aż 70% klientów leasingu stanowią małe firmy. Ustawodawca postanowił wydłużyć okres, w którym za leasingowane w firmie auto trzeba przy sprzedaży odprowadzić podatki – z pół roku do pięciu lat, licząc od roku, w którym została opłacona ostatnia rata leasingu. Do tego w tym czasie sprzedaż będzie uznawana jako dochód firmy.
- Dotychczas było tak, że kupując samochód na firmę czy na jednoosobową działalność gospodarczą, mieliśmy możliwość skorzystania z wielu odliczeń: kosztów uzyskania przychodu i części podatku VAT czy wydatków związanych z eksploatacją samochodu. Jednym słowem jako przedsiębiorcy korzystaliśmy i nadal będziemy korzystać z zalet finansowania w postaci leasingu. Natomiast kiedy skończył się leasing, przedsiębiorca, dotychczas mógł samochód wyprowadzić z działalności i po raz drugi skorzystać z dobrodziejstwa podatkowego, polegającego na tym, że po sześciu miesiącach mógł ten samochód sprzedać bez płacenia podatku. Zatem wydaje się, że to co jest w Polskim Ładzie tylko normalizuje tę sytuację – twierdzi prezes Superauto, Kamil Makula.
Dotychczas, jeśli decydowaliśmy się na wykup auta leasingowanego na firmę do majątku prywatnego, zwykle ustawialiśmy go na jak najniższym poziomie. Zazwyczaj był to 1% od wartości pojazdu, co przekładało się na bardzo niską opłatę za tego typu transakcję. Nawet gdyby trzeba było zapłacić od tego podatek VAT, w dalszym ciągu byłoby to niewiele. W Polskim Ładzie takiej możliwości nie ma, gdyż podatki liczone będą nie od niskiej kwoty wykupu, lecz od realnej wartości używanego samochodu. Dotychczas bowiem przedsiębiorca dwa razy korzystał podatkowo z tego, że obracał jednym samochodem. Wówczas na rynku wtórnym auto poleasingowe było niezbyt atrakcyjne dla potencjalnego klienta, ponieważ sprzedawała je osoba fizyczna. Nie było zatem faktury VAT, a firmy, które szukają takich samochodów, potrzebują faktury. Innymi słowy sprzedający wystawiał samochód za kwotę poniżej ceny rynkowej – skorzystał podatkowo, ale sprzedając samochód, stracił.
Jest alternatywa
Według prezesa Superauto związane z Polskim Ładem zmiany w leasingu są mniejsze niż te wprowadzone przed kilkoma laty, kiedy to samochody o wartości co najmniej 150 000 zł netto stały się mniej korzystne do finansowania leasingiem, gdyż nie można było całej raty wrzucić w koszty.
Ze względu na zmiany w Polskim Ładzie na popularności zyska leasing z dużym wykupem. Wyróżnia się on tym, że klienci płacą niższą miesięczną ratę kosztem większej ostatniej raty (wykupowej), osiągającej poziom od 20 do nawet 40% wartości samochodu. Wówczas, kiedy po spłacie leasingu przeniosą samochód do użytkowania jako osoba prywatna to nawet, jeśli zapłacą podatek, różnica między ceną wykupu z leasingu a sprzedażą na rynku będzie niewielka, a w związku z tym podatek do zapłaty będzie niższy.
Dobrą opcją wydaje się także leasing ze stałą stopą procentową i stałą ratą. W sytuacji, gdy rosną ceny nowych samochodów i stopy procentowe, tego typu leasing wydaje się optymalną opcją. Wówczas mamy produkty ze stałą stopą procentową, co mając na uwadze inflację sprawia, że obiekt leasingu będzie relatywnie tańszy.
Leasing wciąż będzie opłacalny, jednak w nieco innej formie
Wygląda zatem na to, że wybranie leasingu jako sposobu finansowania wciąż będzie najlepszą opcją dla przedsiębiorców, jednak odbywać się on będzie na innych warunkach niż dotychczas. Przy wydłużeniu leasingu, np. na okres 96 miesięcy, a więc 8 lat, rata za samochód wciąż powinna być przystępna, nawet przy drożejących samochodach. To samo dotyczy kredytów. Jeżeli sytuacja finansowa pozwoli, można je spłacić szybciej. Z jednej strony jest zatem bufor bezpieczeństwa w postaci niskiej raty, z drugiej zaś można spłatę przyspieszyć i pozbyć się zobowiązania.
Wynajem długoterminowy korzystny tylko pod jednym warunkiem
W obliczu wielu niewiadomych związanych z Polskim Ładem i obiegową opinią o nieopłacalności leasingu wzrosło zainteresowanie wynajmem długoterminowym. Zazwyczaj korzystają jednak z niego głównie firmy, w których wynajmowane auto ma pełnić funkcję prestiżową i pokonuje nie więcej niż 20 000 km rocznie. Pewnym ograniczeniem wynajmu długoterminowego jest stosowany powszechnie stały limit kilometrów na rok – po jego przekroczeniu za każdy dodatkowy kilometr zapłacimy więcej niż wynika to z miesięcznej raty. Wyliczenie limitu kilometrów pozwala bowiem ustalić wartość rezydualną auta po zakończeniu wynajmu. Zazwyczaj wynajem trwa od 2 do 5 lat. Limit kilometrów można wydłużyć przy podpisywaniu umowy wynajmu, jednak wówczas jej warunki będą mniej korzystne.
Wzrost zapotrzebowania na kredyty konsumenckie
Można też zauważyć wzrost zapotrzebowania na kredyty konsumenckie z uwagi na niską stopę bezrobocia i wyższe ceny używanych samochodów. Nie przeszkadzają w tym nawet coraz wyższe stopy procentowe. Eksperci Cofidis Polska prognozują, iż w 2022 roku więcej klientów, zarówno osób fizycznych, jak i przedsiębiorców, będzie zaciągało kredyt samochodowy na zakup samochodów elektrycznych. Do brania kredytów zachęcają prognozy dotyczące dalszego spadku bezrobocia oraz wzrostu płacy minimalnej, a co za tym idzie, średniego wynagrodzenia. Nie przeszkadza w tym nawet coraz wyższa inflacja. Zarówno przedsiębiorcy szukający inwestycji jak i osoby prywatne będą posiłkować się kredytem.
Przedsiębiorcy będą musieli zderzyć się z rosnącymi kosztami pracy i produkcji. Mogą oni być zmuszeni do poszukiwania zewnętrznych źródeł finansowania, np. podczas procesu wymiany floty aut. Wówczas pomocny może okazać się dla nich kredyt. Zresztą trend ten jest ciągiem dalszym sytuacji z 2021 roku, kiedy to Polacy coraz chętniej korzystali z pożyczek i kredytów, po ustaniu obaw z pandemią i lockdownem.
Prezes Cofidis, Nuno de Oliveira twierdzi, że wzrośnie zainteresowanie finansowaniem zakupu pojazdów dedykowanym do tego kredytem samochodowym. Koszty związane z jego udzieleniem są niższe w porównaniu do kredytu gotówkowego. Zwraca uwagę, że kredyt samochodowy jest często udzielany jedynie na podstawie oświadczeń klienta o zarobkach i nie trzeba dostarczać dokumentów poświadczających określony poziom dochodów, jak to jest w kredycie gotówkowym. Ponadto kredyt samochodowy może zostać udzielony z zabezpieczeniem miękkim (warunkowym) – klient jest właścicielem pojazdu, kredytodawca nie jest wpisany w dowodzie rejestracyjnym i brak jest umowy przewłaszczenia.
Sytuacja jest niepewna, ale nie tak straszna jak mogło się wydawać
W tym całym zamieszaniu związanym z kryzysem na rynku, prezes Superauto.pl rzuca cień nadziei. Jego zdaniem za jakiś czas wszystko wróci do normalności – ceny samochodów przestaną rosnąć i poprawi się ich dostępność. Zdaniem eksperta spadki sprzedaży z 2021 roku zaczną powoli odrabiać straty w 2022 roku. Istotne jest dla klientów to, aby mieli możliwość wyboru aut dostępnych od ręki. Nie brakuje bowiem osób, które chcą mieć nowy samochód.
Jak widać, zmiany związane z Polskim Ładem mogą mieć negatywne konsekwencje dla rynku nowych samochodów, które będą widoczne dopiero za kilka lat. Niemniej jednak leasing wciąż się opłaca, jednak w nieco innej postaci niż dotychczas. Wzrośnie zapewne liczba leasingów z wysoką ratą wykupu, a także ze stałą stopą procentową. Jednocześnie wynajem długoterminowy zaczął się bardziej opłacać, lecz dotyczy to tylko części przedsiębiorców, z racji na ograniczony limit kilometrów do pokonania w ciągu roku.