Ranking systemów multimedialnych 2026. Android Automotive vs autorskie systemy
Coraz bardziej zaawansowane funkcje i digitalizacja wnętrz doprowadziły do tego, że obecne systemy multimedialne są znacznie bardziej rozbudowane i zapewniają dużo więcej możliwości niż choćby dekadę temu. Które systemy infotainment są najlepsze - Android Automotive czy może autorskie rozwiązania producentów?
Z artykułu dowiesz się o:
Cofnijmy się w czasie o jakieś 10 lat, do 2016 roku. Wtedy również normą była obsługa dotykowa, fabryczna nawigacja była często opcją, a ekrany nie były tak duże (normą było jakieś 8-9 cali) i współistniały z fizycznymi przyciskami-skrótami oraz pokrętłami. Dopiero co pojawiała się przewodowa łączność z Apple CarPlay i AndroidAuto, a normą były porty USB-A oraz podstawowi asystenci głosowi, którzy nie radzili sobie z wieloma komendami i zwykle obsługiwali tylko język angielski, zaś po wszelkie aktualizacje oprogramowania trzeba było jeżdzić do serwisu. Czasy się jednak zmieniły. Dziś normą są wyświetlacze o przekątnej od 12 cali wzwyż, a często wręcz porównywalne z ekranami od laptopów, fizycznych przycisków i przełączników niemal całkowicie się pozbyto, a sam system multimedialny pełni rolę centrum sterowania niemal wszystkimi kluczowymi funkcjami pojazdu, począwszy od systemów bezpieczeństwa, aż po klimatyzację, do tego dochodzą rozbudowani asystenci głosowi wykorzystujący AI, bezprzewodowe aktualizacje, porty USB-C oraz profile użytkowników. Jakie są najlepsze obecnie systemy multmiedialne i czy Android Automotive jest lepszym rozwiązaniem od autorskich systemów?
Jakie cechy powinien posiadać współczesny system multimedialny?
Zacznę może od tego, jakie funkcjonalności powinien posiadać nowoczesny system multimedialny w samochodzie. Należą do nich m.in.:
- nawigacja z danymi o ruchu na żywo - doczekaliśmy czasów, kiedy to zwykła nawigacja jest zbędną funkcją, gdyż w większości przypadków i tak korzystamy z oferującej mapy Google'a czy Apple'a funkcji Apple CarPlay i AndroidAuto. Fabryczna nawigacja na pokładzie ma sens tylko i wyłącznie wtedy, gdy zapewnia dane o ruchu na żywo, działa równie sprawnie co mapy Google'a, współpracuje dobrze z asystentem głosowym i ma rozbudowany planer podróży oraz przyjazne grafiki.
- asystent głosowy AI z obsługą języka polskiego - w dobie digitalizacji rozbudowany oraz intuicyjny w obsłudze asystent głosowy to podstawa. Skoro już nie mamy fizycznych przycisków, a obsługę niemal wszystkich funkcji powierza się ekranowi dotykowemu, niech chociaż asystent głosowy działa sprawnie. Coraz więcej marek, zwłaszcza z segmentu premium, wyposaża swoje systemy w agentów głosowych AI, którzy rozwijają się wraz z użytkownikiem, by lepiej poznawać jego preferencje
- aktualizacje bezprzewodowe oprogramowania (OTA) - konieczność wyjazdu do serwisu w celu aktualizacji oprogramowania często zniechęcała użytkowników i była dla nich zbędnym wydatkiem. W efekcie wielu z nich po prostu tego nie robiło. Teraz jest to dużo łatwiejsze, gdyż aktualizacje możemy wykonywać zdalnie, bezpośrednio z pozycji ekranu systemu multimedialnego.
- bezprzewodowa łączność z Apple CarPlay i AndroidAuto - nikt nie lubi poniewierających się po kabinie kabli, a w dobie coraz powszechniejszych ładowarek indukcyjnych bezprzewodowa łączność z Apple CarPlay i AndroidAuto stała się już standardem w większości samochodów.
- porty USB-C - w nowoczesnym samochodzie normą są po 2 porty USB-C z przodu i kolejne dwa dla pasażerów drugiego rzędu. Choć zdarzają się jeszcze auta ze starym złączem USB-A, jest ono już traktowane bardziej jako relikt przeszłości.
- dostęp do menu klimatyzacji - nawet w samochodach wyposażonych w klasyczny panel klimatyzacji (czego jestem zwolennikiem) dostęp do menu klimatyzacji często jest też możliwy z pozycji ekranu dotykowego
- dostęp do ustawień pojazdu, sterowania systemami ADAS i kamerami - oczywiście komfort korzystania z fizycznych przycisków-skrótów jest nie do zastąpienia, ale możliwość wyboru sposobu obsługi wybranych funkcji jak najbardziej jest mile widziana.
- wbudowane Wi-Fi - stała łączność online staje się powoli normą w nowych autach. Pozwala ona na korzystanie z aplikacji społecznościowych jak Spotify czy Tidal, a także zapewnia możliwość strumieniowania muzyki oraz dostęp do aktualnych danych.
- personalizacja ustawień i możliwość stworzenia profilu użytkownika - wreszcie mamy możliwość tworzenia profilu użytkownika, dzięki czemu zapisują się nasze ustawienia fotela, lusterek czy innych funkcji jak temperatura klimatyzacji, podgrzewanie foteli czy zakres działania systemów ADAS.
- zarządzanie z poziomu aplikacji - nowoczesny system powinien również oferować możliwość zarządzania poszczególnymi funkcjami pojazdu z pozycji smartfona, za pomocą dedykowanej aplikacji. Możemy w ten sposób np. sprawdzić lokalizację naszego pojazdu, ustawić zdalnie klimatyzację czy sprawdzić poziom naładowania baterii w przypadku napędu elektrycznego.
- smartfonowe grafiki i responsywność - oczywiście zapomniałem o najważniejszym aspekcie, a więc oprawie graficznej przypominającej smartfony oraz porównywalnej z nimi reakcji ekranu na dotyk. Bez tego wspólczesny system multimedialny nie ma racji bytu.
Autorskie systemy multimedialne vs Android Automotive - kto robi to lepiej?
W opracowywaniu systemów multimedialnych do samochodów uczestniczą specjaliści od UX (User Experience) oraz UI (User Interface). Według raportu McKinsey & Co. 90% wszystkich samochodów będzie miało wbudowaną łączność do 2030 roku. Producenci samochodów zyskują coraz większe możliwości wykorzystywania potencjału Internetu, dzięki czemu kierowcy i pasażerowie mogą korzystać ze streamingu w trakcie jazdy. Oznacza to dostęp m.in. do zagranicznych stacji radiowych oraz transmisji sportowych, które nie są dostępne w tradycyjnym radiu.
Oczywiście nie wymieniłem tutaj wszystkich przydatnych funkcjonalności współczesnych systemów multimedialnych, lecz tylko te najważniejsze. Pewne marki jak BMW czy Mercedes, oferują również aplikacje społecznościowe, kamery do przeprowadzanie wideokonferencji czy inteligentne oświetlenie ambiente. Coraz częściej pojawiają się też osobne ekrany inforozrywki przed pasażerem. Trudno jednak mówić jeszcze o tym, by funkcje te były normą we współczesnych samochodach, choć zapewne wkrótce tak się stanie.
W ostatnim czasie coraz więcej producentów zamiast autorskich systemów wyposaża swoje samochody w układ Android Automotive, który oparty jest na Androidzie i swoim działaniem przypomina smartfony z tym systemem. Do takich marek należą m.in. Renault, Dacia, Volvo, Polestar, Nissan czy Mitsubishi. Czy ten system rzeczywiście jest tak dobry jak zapewniają producenci? Czy może też autorskie systemy multimedialne okażą się lepszą opcją? Przedstawię kilka najlepszych moim zdaniem systemów multimedialnych w nowych samochodach w 2026 roku.
Mercedes MBUX
Najlepszy w moim odczuciu autorski system infotainment ma Mercedes. Zaczynając od nawigacji, mamy funkcję MBUX Augmented Reality, która nakłada strzałki kierunkowe bezpośrednio na obraz z kamery przedniej na ekranie (lub HUD), co sprawia, że Google Maps wyglądają przy tym staroświecko. Jednocześnie, dzięki korzystaniu z map HERE nawigacja wykorzystuje dane o ruchu na żywo. Planer trasy dla elektryków (EQ) precyzyjnie wylicza postoje na ładowanie. Asystent głosowy aktywowany komendą "Hej, Mercedes" korzysta z ChataGPT, oferując możliwość naturalnej rozmowy po polsku. Z kolei zastosowanie interfejsu "Zero Layer" sprawia, że dostęp do najważniejszych funkcji jest zawsze na na wierzchu. Responsywność ekranu można porównać do najnowszych modeli Iphone'a. W wielu modelach przed pasażerem znajdziemy też opcjonalny wyświetlacz inforozrywki, z pozycji którego może on np. oglądać filmy na YouTubie, grać w gry czy sterować radiem, jednocześnie nie rozpraszając przy tym kierowcy, który nie widzi wówczas ekranu pasażera. Same grafiki systemu również są atrakcyjne, a menu przyjazne i logiczne.

Renault OpenR Link
Jeśli chodzi o stosunek jakości do ceny, najlepiej wypada Renault ze swoim systemem OpenR Link, czyli tak naprawdę Android Automotive. Tak naprawdę nie ma tu wielkiej filozofii, jest za to prostota działania i responsywność znana ze smartfonów z Androidem. Rolę nawigacji pełnią Google Maps, które również dobrze radzą sobie jako planer podróży w przypadku samochodów elektrycznych. Asystent głosowy Google'a również działa bez zarzutu, co zresztą potwierdzą użytkownicy smartfonów z Androidem. Oczywiście mamy też bezprzewodowe aktualizacje oprogramowania, dostęp do sklepu Google Play, który co prawda początkowo był dość okrojony, jednak sukcesywnie, w miarę kolejnych aktualizacji, jest poszerzany, a także aplikacje społecznościowe jak YouTube czy Spotify. Wciąż mamy jednak możliwość bezprzewodowego połączenia się z CarPlay'em. Podobnie jak Mercedes MBUX, również system w Renault oferuje możliwość stworzenia profilu kierowcy.

Toyota Touch&Go / Lexus Connected
Jeszcze niedawno Toyota i Lexus ze swoim Remote Control w postaci touchpada i przewodową obsługą Apple CarPlay i AndroidAuto znalazłyby się na szarym końcu. To jednak przeszłość i najnowsze wydania systemów Toyota Touch&Go oraz Lexus Connected stanowią prawdziwy przeskok - począwszy od znacznie lepszej responsywności, przez proste i logiczne menu, aż po bezprzewodową obsługę Apple CarPlay i AndroidAuto. Systemy Toyoty i Lexusa cenię również za ergonomiczną obsługę, ponieważ przewidziano do niej nie tylko ekrany dotykowe, ale i fizyczne przyciski oraz pokrętła. Tak oto klimatyzacją wciąż możemy sterować za pomocą pokręteł, a do regulacji głośności przewidziano fizyczne przyciski. Nawigacja korzysta z danych w chmurze i informuje o aktualnym natężeniu ruchu. Aktualizacje są już bezprzewodowe, stare porty USB-A zastąpiono nowszymi USB-C, a wybranymi funkcjami auta możemy sterować z poziomu aplikacji. Tak naprawdę jedynym aspektem, który wymaga jeszcze dopracowania, jest asystent głosowy, który działa dość "sztywno" i trudno z nim rozmawiać naturalnym językiem jak ma to miejsce choćby w Mercedesie czy Renault.

Nissan Connect
W najnowszych modelach Nissan obrał drogę Renault i oferuje system Android Automotive, przy czym ma on inne, trochę mniej wyszukane grafiki niż ten w Renault. Przewidziano za to więcej fizycznych przycisków, w tym pokrętło do regulacji głośności. Do dyspozycji mamy mapy Google'a, bezprzewodową łączność z Apple CarPlay i AndroidAuto, a także bezprzewodowe aktualizacje oprogramowania. Ekran ma bardzo dobrą responsywność i działa płynnie. Co warte uwagi, Nissan nadal oferuje jeden z najlepszych systemów kamer 360 stopni, z widokiem 3D.
Kia/Hyundai Infotainment System
Koreańczycy wreszcie wyzbyli się swojej największej bolączki w postaci przewodowego CarPlay'a. Teraz działa on bezprzewodowo, sam system jest prosty i intuicyjny, choć jego grafiki nie są jakieś wybitne. Za to pod kątem obsługi nie ma się do czego przyczepić - odbywa się ona nie tylko za pomocą dotyku, ale również poprzez fizyczne przyciski i przełączniki. Ponadto w najnowszych modelach Kii i Hyundaia są już porty USB-C i zagięte w stronę kierowcy ekrany, dzięki czemu nie musimy odrywać pleców od fotela, by obsłużyć prawą stronę wyświetlacza. Doszły też bezprzewodowe aktualizacje oprogramowania, a nawigacja przekazuje dane o ruchu na żywo. Nie brakuje również aplikacji na smartfona z funkcją cyfrowego kluczyka. Aplikacje Hyundai Bluelink/Kia Connect to jedne z najbardziej stabilnych na rynku. Pozwalają na zdalne parkowanie (w wybranych modelach) i zarządzanie profilem użytkownika w chmurze – wsiadasz do innego auta marki, a Twoje ustawienia już tam są. Kolejną ciekawą funkcją jest możliwość podziału ekranu. W efekcie na 2/3 ekranu wyświetla się np. mapa nawigacji, a pozostała 1/3 wyświetlacza od strony pasażera może służyć np. do zmiany stacji radiowej. Dopracowania wymaga jedynie asystent głosowy, który - podobnie jak w Toyocie - działa trochę "sztywno".

Tesla Infotainment System
System multimedialny od Tesli jest chwalony za mnogość funkcji, doskonałą repsonsywność i estetyczne, minimalistyczne grafiki. System Tesli jest jednak hermetyczny, ignorując zewnętrzne firmy. Oznacza to, że próżno w nim szukać takich usług jak Apple CarPlay i AndroidAuto. Nawigacja Tesli okazuje się jednak bezbłędna w planowaniu tras w oparciu o Superchargery. Tesla dominuje też pod kątem aktualizacji bezprzewodowych, gdyż nie ograniczają się one tylko do funkcjonalności samego systemu, ale wręcz potrafią zmieniać charakterystykę samego samochodu, w tym sposób jego hamowania, zarządzania energią czy rozwijania mocy. Żaden inny producent nie oferuje tak szeroko zakrojonych aktualizacji OTA co Tesla. Ponadto Tesla oferuje w standardzie 4 porty USB-C o mocy aż 65 W, dzięki którym naładujemy choćby laptopa. Wbudowane Wi-Fi i LTE pozwalają np. oglądać Netfliksa czy YouTube podczas ładowania. Bardzo wiele funkcji możemy ustawiać również z pozycji smartfona, który może wręcz służyć jako zdalny kluczyk do samochodu, nie wspominając już o takich kwestiach jak ustawienia temperatury, foteli czy prekondycjonowania baterii.

Škoda Connect
Jesteście ciekawi, dlaczego wybrałem akurat Škodę zamiast Volkswagena czy Cupry, skoro znajdziemy tam podobne systemy infotainment? To proste - w modelach Superb i Kodiaq czeska marka zdecydowała się na świetne rozwiązanie w postaci wielofunkcyjnych pokręteł Smart Dials, które dobrze uzupełniają system multimedialny. Możemy za ich pomocą nie tylko sterować temperaturą i siłą nadmuchu, ale również wybierać tryby jazdy, sterować głośnością, podgrzewaniem i wentylacją foteli, a także zmieniać skalę mapy. Cała reszta jest już podobna do Volkswagena. Škoda korzysta z oprogramowania MIB4 wykorzystywanego również w Volkswagenie. Czesi postawili na prostotę i czytelność, choć przyciski-skróty nadal są wyłącznie dotykowe. Ekrany są responsywne, a nawigacja ma proste grafiki i oferuje informacje o stacjach ładowania, restauracjach czy stacjach paliw. Asystent głosowy Laura wykorzystuje ChataGPT, dzięki czemu dobrze odczytuje on komendy użytkownika. Profile użytkowników są rozbudowane, a system zapamiętuje nawet ulubione stacje radiowe i kolory oświetlenia ambientowego przypisane do konkretnego kluczyka. Krótko mówąc to takie Simply Clever w cyfrowym wydaniu.

| System | Nawigacja i Planowanie | Asystent Głosowy | Łączność i OTA | Sterowanie i Hardware | Główna Zaleta (USP) |
| Mercedes MBUX | Top: AR (rozszerzona rzeczywistość), mapy HERE (Live), świetne EQ Planer. | ChatGPT: Naturalna rozmowa po polsku, wysoka inteligencja. | Pełne OTA, bezprzewodowe CP/AA. | Interfejs Zero Layer, responsywność iPhone'a, ekran pasażera. | Najbardziej zaawansowany "luksus cyfrowy". |
| Renault OpenR Link | Google Maps: Natywne mapy z planowaniem dla elektryków. | Asystent Google: Świetna obsługa PL, ekosystem Google. | Pełne OTA, Sklep Google Play (YouTube, Spotify). | Android Automotive, prostota i płynność smartfona. | Najlepszy stosunek jakości do ceny. |
| Tesla Infotainment | Autorska: Bezbłędne trasy pod Superchargery. | Własny system (brak CP/AA). | Lider OTA: Zmienia parametry jazdy (hamowanie, moc). | 4x USB-C (65W!), Wi-Fi/LTE, smartfon jako kluczyk. | Najgłębsza integracja systemu z autem. |
| Škoda Connect | MIB4: Proste grafiki, info o ładowarkach i POI. | Laura + ChatGPT: Dobre rozumienie komend PL. | OTA, rozbudowane profile użytkownika w chmurze. | Smart Dials: Wielofunkcyjne fizyczne pokrętła z ekranikami. | Ergonomia "Simply Clever" w wersji digital. |
| Kia/Hyundai ccNC | Dane o ruchu na żywo, czytelne mapy. | Poprawny, ale dość sztywny ("robotyczny"). | Bezprzewodowe CP/AA, stabilne aplikacje Bluelink/Kia Connect. | Zagięte ekrany, fizyczne przyciski, Split Screen (2/3 i 1/3). | Stabilność aplikacji i ergonomia obsługi. |
| Nissan Connect | Google Maps: Natywna integracja (Android Automotive). | Asystent Google: Wysoka sprawność w PL. | Bezprzewodowe CP/AA, aktualizacje zdalne. | Więcej fizycznych przycisków niż w Renault, pokrętło głośności. | Najlepszy system kamer 360° z widokiem 3D. |
| Toyota / Lexus | Chmurowa: Dane o ruchu w czasie rzeczywistym. | Podstawowy, dość ograniczony językowo (sztywny). | Bezprzewodowe CP/AA, USB-C, zarządzanie z aplikacji, zdalne aktualizacje | Klasyczna ergonomia: Fizyczne pokrętła klimatyzacji i głośności. | Skok technologiczny przy zachowaniu tradycyjnej obsługi. |
Jakie cechy systemów multimedialnych cenią użytkownicy, a jakie nie?
Według badania J.D. Power 2025, najwyższe wskaźniki satysfakcji budzą funkcje AI, które przewidują potrzeby kierowcy. Chodzi o "inteligentną klimatyzację" (automatyczne dopasowanie do pogody i profilu) oraz "inteligentny zapłon" i ustawienia foteli, które aktywują się, gdy auto rozpozna użytkownika (np. przez Digital Key). Użytkownikom podobają się także cyfrowe klucze i zdalny dostęp, zawansowane systemy wizyjne, ujednolicony ekosystem mediów oraz responsywność ekranu.
Najwięcej skarg zbiera natomiast tzw. "fumbling", czyli błądzenie po menu, związane z przeniesieniem na ekran kluczowych funkcji w postaci panelu klimatyzacji, podgrzewania foteli czy otwierania schowka. Użytkownicy skarżą się również na nachalne systemy monitorowania uwagi kierowcy, które notorycznie "karają" za korzystanie z ekranu dotykowego. Często podnoszoną kwestią jest też zrywanie połączenia z Apple CarPlay i AndroidAuto, stosowanie zbyt dużych ekranów (powyżej 15") oraz system subskrypcji.
Co się stało z BMW, Audi i Volvo?
Jeszcze do niedawna prym wiodły BMW i Audi, jednak w najnowszych modelach zrezygnowano z cenionych wielofunkcyjnych pokręteł iDrive i MMI, które zapewniały intuicyjną obsługę i pozwalały korzystać z systemów bez odrywania wzroku od drogi. Obecnie niemal wszystko przeniesiono na ekran dotykowy, a mnogość funkcji i przeładowane menu skutecznie utrudniają obsługę. Oczywiście same ekrany mają świetną responsywność i naprawdę dobre grafiki, aktualizacje są bezprzewodowe, a łączność ze smartfonami odbywa się sprawnie, zaś asystenci głosowi są rozbudowani i korzystają z AI, jednak nie rekompensuje to utraty wygodnego pokrętła do obsługi systemu.
Jeśli zaś chodzi o Volvo, posiada ono co prawda Google Automotive, który działa naprawdę dobrze, jednak ma parę niedociągnięć lub braków, których nie można wybaczyć w segmencie premium. Mowa tu chociażby o braku bezprzewodowego CarPlay'a czy regularnym zrywaniu łączności Wi-Fi, przez co korzystanie z map Google'a jest praktycznie niemożliwe. Gdyby nie te mankamenty, Volvo również znalazłoby się wśród najlepszych systemów multimedialnych w samochodach.
Obsługa systemów multimedialnych bolączką chińskich samochodów
Choć Chińczycy odgrywają istotną rolę w rozwoju elektroniki, systemy multimedialne stosowane w oferowanych przez nich samochodach nie są delikatnie mówiąc wybitnie. Przykładem jest chociażby popularne w Polsce MG HS, którego obsługa sprowadza się niemal wyłącznie do ekranu dotykowego, który w dodatku ma przeciętną responsywność, przewodową łączność z Apple CarPlay i AndroidAuto i nie oferuje fabrycznej nawigacji online. W dodatku menu jest przeładowane funkcjami, a asystent głosowy na niewiele się przydaje. Na obronę MG powiem, że od tego roku producent zaczyna stosować już bezprzewodowego CarPlay'a i AndroidAuto oraz porty USB-C zamiast dotychczasowych USB-A. Przeładowanie funkcjami dotyczy także innych chińskich producentów jak Chery, Omoda czy BYD, gdyż wszystko u nich sprowadza się do poziomu ekranu dotykowego, który co prawda jest dosyć responsywny, ale obsługa wielu funkcji zwyczajnie jest zbyt absorbująca.

Co czeka nas w przyszłości?
BMW co prawda zapowiedziało poprawę sposobu obsługi poprzez wdrożenie układu BMW Panoramic iDrive w najnowszym iX3, jednak dopiero czas pokaże, czy będzie to lepsze rozwiązanie. Składa się na niego m.in. BMW Panoramic Vision – nowo opracowana przez BMW koncepcja wyświetlacza Head-Up do projekcji treści – wyświetla informacje między słupkami A na czarnej zadrukowanej powierzchni w dolnej części przedniej szyby. Informacje te są widoczne dla wszystkich osób w pojeździe. Kolejnym elementem jest opcjonalny wyświetlacz HUD 3D. Centrum dowodzenia stanowi natomiast 17-calowy centralny wyświetlacz z funkcją QuickSelect, czyli możliwością dopasowania wybranych widżetów zgodnie z preferencjami kierowcy. Dostępnych jest aż sześć widżetów, które można rozmieszczać w dowolnych miejscach w BMW Panoramic Vision. Ekran umieszczono blisko kierowcy, by zapewnić mu swobodny dostęp. Na kierownicy zastosowano natomiast podświetlane przyciski z haptyczną informacją zwrotną. Docelowo układ ten ma być stosowany również w pozostałych modelach BMW.
Jeszcze dalej postanowiło pójść Volvo, które niedawno zaprezentowało swój najnowszy model EX60, który jest pierwszym samochodem tej marki wyposażonym w najnowsze oprogramowanie Android Automotive z asystentem głosowym opartym na Google Gemini. Jednocześnie producent zapowiedział, że zaktualizuje ponad 2,5 miliona aut wyprodukowanych od 2020 roku, które wyposażono w system Google Automotive, by zapewnić im najnowsze oprogramowanie z asystentem Google Gemini. Zdaniem Volvo będzie to największa tego typu aktualizacja w historii motoryzacji.
Podsumowanie
Coraz powszechniejsze przenoszenie wszystkiego na ekrany wiąże się z trudniejszą obsługą systemów infotainment, jednak poszczególni producenci z czasem nauczyli się jak sobie z tym radzić. Rozwiązaniem jest powrót do przycisków, co w obliczu zmian wymuszonych przez organizację Euro NCAP w 2026 roku może stać się dominującym trendem. Również "smartfonizacja" będzie nam coraz bardziej towarzyszyła i nawet autorskie systemy multimedialne będą w coraz większym stopniu przypominały obsługę smartfona. Oczywiście nie zapominajmy też o rosnącym znaczeniu mediów społecznościowych, łączności online i bezprzewodowych aktualizacji. Dzięki AI asystenci głosowi będą mogli lepiej realizować nasze komendy, a poszczególni producenci wreszcie nauczyli się, że przerzucanie wszystkiego na ekran wcale nie jest dobrym pomysłem. Wyjątkiem są chiński producenci, zaś BMW i Audi postawili na eksperymenty, które dopiero za jakiś czas pokażą, czy jest to dobry kierunek.