Czy warto kupić nowy samochód w 2022 roku?
Wyższe ceny aut, rosnące stopy procentowe, niepewność na rynku rodzi pytanie o to, czy zdecydować się na wymianę auta na nowe. Na pytanie sformułowane w tytule Kamil Makula, prezes Superauto.pl odpowiada bez namysłu: kupić. I trudno byłoby spodziewać się innej reakcji. Jednym słowem każdy może dziś jeździć Mercedesem!
Wyższe ceny aut, rosnące stopy procentowe, niepewność na rynku rodzi pytanie o to, czy zdecydować się na wymianę auta na nowe. Na pytanie sformułowane w tytule Kamil Makula, prezes Superauto.pl odpowiada bez namysłu: kupić. I trudno byłoby spodziewać się innej reakcji, natomiast błyskawiczna odpowiedź ma swoją argumentację. Co więcej, zdaniem Makuli, stać nas nawet na auto klasy premium. Jednym słowem każdy może dziś jeździć Mercedesem!
Kupić, nie kupić?
K.M. - Oczywiście, że tak, bo zawsze jest dobry czas na zakup nowego samochodu. Lubimy nowe rzeczy. Myślę, że szczególnie mężczyźni uwielbiają nowe samochody… Oj kobiety też! - To tym bardziej trzeba sobie na taki nowy samochód pozwolić. Pozwolić sobie na nową jakość, komfort, bezpieczeństwo, a także prestiż. Myślę, że nowe samochody każdemu, kto je kupuje, dają dużo radości.
Sporo pieniędzy trzeba wydać na tę radość obecnie.
– Owszem ceny samochodów są wyższe niż były, tylko pytanie w porównaniu do czego? Chociażby osoby, które w tamtym roku zamawiały samochód, dzisiaj, odbierając auta, muszą do nich dopłacić. – Oczywiście są takie sytuacje. One niestety są konsekwencją pandemii, którą mieliśmy przez dwa lata i słynnego już kryzysu półprzewodników. Faktem jest, że podaż samochodów się obniżyła, a producenci nie są w stanie zaspokoić potrzeb. Popyt znacznie przewyższył podaż. W ostatnich dwóch latach istotnie mamy sytuację, że ceny aut rosną, np. w ciągu ostatnich czterech lat na polskim rynku, czyli pomiędzy 2018 rokiem, a styczniem 2022 cena auta wzrosła i tu obrazowy przykład, z 100 tysięcy do 144 tysięcy.
Czyli jednak musimy wydać znacznie więcej pieniędzy. Pytanie, czy pozbywać się gotówki na samochód?
- Nie. Za gotówkę nowy samochód, to absolutnie nie jest dobry pomysł. Nowy samochód zawsze będzie tracił na wartości, w związku z tym, jak mamy gotówkę to lepiej faktycznie zainwestować ją w towary, na których możemy zyskać. Lepiej nie wydawać własnych pieniędzy, a skorzystać z innych form finansowania, bo owszem stopy procentowe wzrosły, ale wciąż te produkty finansowe dedykowane zakupowi samochodów są relatywnie tanie.
Czyli kupować jak? W jaki sposób, jak finansować samochody
Najpopularniejszą formą na polskim rynku jest leasing. Struktura sprzedaży na polskim rynku jest taka, że aż 75% nowych aut kupują firmy, tylko 25% osoby fizyczne. Wśród firm około 60 % finansuje auta, korzystając z leasingu około 16-17% wybiera wynajem, 10% kredyt, a pozostała reszta kupuje za gotówkę. Czyli firmy doskonale wiedzą, że samochodów nie opłaca się kupować za gotówkę i korzystają z tego, co im się podatkowo opłaca najbardziej.
Czy nadal po zmianach dokonanych w przepisach jest to opłacalne rozwiązanie?
- To są tylko, wciąż powielane, nieprawdziwe informacje. Leasing jako taki w dalszym ciągu jest tak samo atrakcyjny. To bardzo korzystna tarcza podatkowa. Zmieniła się jedna rzecz, przypomnę. Wykupu samochodów z leasingu przez osoby prywatne wiąże się obecnie z koniecznością zapłacenia podatku dochodowego. Natomiast leasing jest w dalszym ciągu tak samo atrakcyjny jak był i to bardzo mocno podkreślam. Firmom w dalszym ciągu opłaca się zakup samochodu w tej firmie finansowania. Zresztą pierwsze dwa miesiące tego roku pokazują, że udział tego leasingu w strukturze sprzedaży nowych samochodów wcale nie zmalał.
Czyli nadal jest popularny! - Tak, leasing przede wszystkim łatwo uzyskać. Firmy leasingowe oczekują minimum dokumentów od kupującego i jest relatywnie tani. Można go uzyskać w ciągu jednego dni, poza tym wystarczy zainwestować zaledwie 10% wartości samochodu, aby go otrzymać. To się po prostu firmom w dalszym ciągu opłaca.
A kiedy klient pyta, że za chwilę będzie płacić więcej, bo rosną stopy procentowe?
- Owszem rosną stopy procentowe, ale w porównaniu z czym? Bo my dzisiaj porównujemy wysokość stóp procentowych do sytuacji, w której wynosiły praktycznie zero. A ja proponuję się cofnąć o parę lat wstecz i zadam Ci pytanie. Czy 10 lat temu stopy procentowe były wyższe niż aktualnie, czy niższe? Sprawdziłem to, w 2012 roku stopy procentowe były wyższe niż dzisiaj po podwyżkach.
No tak, ale nie wracamy do tego, tylko interesuje nas to, co tu i teraz.
- Jest część c produktów, które są oparte o stałą stopę procentową, a część produktów o zmienną stopę procentową. Oczywiście te, które są oparte o stałą stopę procentową, zazwyczaj na starcie są trochę droższe. Natomiast wtedy, przez trzy czy cztery lata, możemy być pewni stałej raty. Co ważne również wysokością wykupu możemy regulować wysokość raty. Niższa rata to wyższy wykup. Zatem, mimo że drożeją samochody, to są możliwości, aby rata wciąż byłą przystępna i atrakcyjna.
A jeśli nie można skorzystać z leasingu?
Zostaje kredyt lub pożyczka leasingowa. Wyjaśnijmy, że jedno pojęcie z drugim jest tożsame z tą różnicą, że kredytu samochodowego udziela bank, a pożyczki leasingowej firma leasingowa. Jest to bardzo korzystny produkt. Dlaczego? Zacznijmy od tego, że spłatę można rozbić aż na 120 miesięcy. To jest bardzo ważne, bo sprawia, że rata miesięczna jest atrakcyjna. Ona będzie po prostu niska. Niższa w stosunku do leasingu i dużo niższa w stosunku do wynajmu długoterminowego. Z drugiej strony wcale nie musimy tego płacić przez 10 lat, bo możemy go wcześniej spłacić, jeśli będzie nas na to stać. Banki są elastyczne.
W takim razie nic nie stoi na przeszkodzie, żeby kupić nowe auto?
- Mnie się wydaje, że nie. Cały czas mówimy o droższych samochodach wysokich stopach procentowych, ale zapominamy z drugiej strony, że zarabiamy coraz więcej. Że przeciętnie za jedną pensję stać nas kupić więcej.
Czyli? Każdy może jeździć Mercedesem?
Postaram się to wyjaśnić. Mercedes Klasy E, to bardzo popularny samochód klasy premium. W 1998 roku, żeby kupić takiego Mercedesa, potrzebowaliśmy 140 przeciętnych wynagrodzeń. W 2008 roku, 10 lat później potrzebowaliśmy już tylko 65 wynagrodzeń, a już w 2020 roku, żeby kupić takie auto, wystarczyły 43 wynagrodzenia. A przecież cena tego Mercedesa rosła. Często tylko zwracamy uwagę, ile ten samochód drożeje, a powinniśmy spojrzeć na realną wartość wynagrodzenia w stosunku do ceny tego samochodu. Zapominamy o tym, ale roku na rok stać nas na coraz więcej. Warto o tym też pamiętać.
Wywiad z Kamilem Makulą